----------Niezależny Portal Regionu Ostródzkiego----------

TWÓJ REGION W PIGUŁCE - WIADOMOŚCI | TURYSTYKA | OGŁOSZENIA | REKLAMA

Kronika - Ostróda

Kryminalni z ostródzkiej komendy zatrzymali 27-latka w związku z posiadaniem przez niego znacznych ilości środków odurzających. W takcie przeszukania mieszkania w którym przebywał mężczyzna, policjanci zabezpieczyli ponad 155 gramów marihuany, ponad 122 gramy amfetaminy oraz ponad 56 gramów mefedronu. Mężczyzna usłyszał już zarzut dotyczący posiadania znacznej ilości narkotyków, za co grozi mu kara do 10 lat pozbawienia wolności.

W jednym z domów w Ostródzie ofiarą przemocy ze strony własnego syna stała się matka. 25-latek znęcał się psychicznie i fizycznie nad kobietą oraz groził jej pozbawieniem życia. Zebrany materiał dowodowy pozwolił na zakończenie sprawy aktem oskarżenia, który trafił już do sądu. Za przestępstwo znęcania się nad najbliższymi grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności.

Ostródzcy policjanci interweniowali w sprawie potrącenia 40-letniej kobiety przez kierowcę osobowego mercedesa. Na szczęście skończyło się tylko na ogólnych potłuczeniach. Za rażące naruszenie przepisów w bezpieczeństwie ruchu drogowego policjanci zatrzymali kierowcy prawo jazdy.

 

Ktoś nieprawidłowo zaparkował? Ktoś uporczywie śmieci w konkretnym miejscu? Ktoś nieustannie przesiaduje pod twoim domem i pije alkohol lub zachowuje się głośno? Swoje problemy możesz zgłaszać na krajowej mapie zagrożeń bezpieczeństwa.

 

Przed sądem stanie mężczyzna, którego policjanci zatrzymali za jazdę w stanie nietrzeźwości. 58-latek spowodował kolizję, pozostawił samochód w rowie i wrócił do domu, by po chwili namysłu zgłosić policji kradzież auta. Policjanci ustalili inny przebieg zdarzenia, niż ten podany przez mieszkańca gminy Miłomłyn. Mężczyzna wprowadzając w błąd funkcjonariuszy chciał uniknąć odpowiedzialności. Teraz za popełnione przestępstwo mężczyźnie grozi wysoka grywana oraz kara nawet do 2 lat pozbawienia wolności. 58-latek odpowie również za popełnione wykroczenia.

Inne

loading...