budocentrum wiz 480

Nie portfel ani nie telefon komórkowy był obiektem zainteresowania 40-letniego mieszkańca Ostródy. Mężczyzna postanowił ukraść półtorarocznego... labradora. Kiedy właściciel psa próbował uniemożliwić mu ucieczkę, napastnik uderzył go w twarz i zniszczył mu kurtkę.

 

Wyobraźmy sobie zaskoczenie właściciela półtorarocznego labradora: podczas spaceru z psem podszedł do niego nieznany mężczyzna, który zaczął go wyzywać wulgarnymi słowami a w pewnym momencie wyrwał mu z ręki smycz i zaczął oddalać się z czworonogiem. Kiedy właściciel psa próbował uniemożliwić mu ucieczkę, został uderzony w twarz. Między mężczyznami doszło do szarpaniny w trakcie której napastnik zniszczył kurtkę pokrzywdzonego. 40-latek nie ustępował i wciąż próbował zabrać labradora, jednak pies sam zdecydował z kim chce kontynuować spacer. Wyrwał się podejrzanemu i wrócił do swojego pana.

 

O awanturze powiadomieni zostali policjanci, którzy natychmiast pojechali na miejsce zdarzenia i zatrzymali 40-latka na gorącym uczynku przestępstwa. Mężczyzna trafił do policyjnej celi. Uslyszał zarzuty kradzieży rozbójniczej mniejszej wagi. Przyznał się i złożył wyjaśnienia. Jak tłumaczył, był pijany i nie wiedział, co przyszło mu do głowy.

 

Za popełnione przestępstwo grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności.

 

 

Źródło: KPP Ostróda

Dodaj komentarz

1

Kod antyspamowy
Odśwież