----------Niezależny Portal Regionu Ostródzkiego----------

TWÓJ REGION W PIGUŁCE - WIADOMOŚCI | TURYSTYKA | OGŁOSZENIA | REKLAMA

Aby opowiedzieć tę historię, cofniemy się w czasie o 73 lata. Jest mroźny styczeń 1945 roku. Do prowincji III Rzeszy, do Prus Wschodnich, wkracza Robotniczo-Chłopska Armia Czerwona. Wśród czerwonoarmistów były specjalne ekipy żołnierzy, którzy mieli burzyć miasta, domy, a przy okazji rabować, gwałcić kobiety, rozstrzeliwać, kraść krowy, konie a nawet... kury. Do Ostródy wkroczyli 21 stycznia.

 

Ruscy idą!
Czerwonoarmiści wkroczyli do Prus Wschodnich już w październiku 1944 roku. Wówczas oddziały 11. Gwardyjskiej Armii 3. Frontu Białoruskiego zajęły wieś Nemmersdorf. Na miejscu zastały wielu mieszkańców, w tym przede wszystkim kobiety i dzieci, które nie zdążyły się ewakuować. Sowieci dopuścili się tam zbrodni i gwałtów, biorąc odwet na cywilnych mieszkańcach prowincji III Rzeszy, za zbrodnie Wehrmachtu i SS w ZSRS. Po dwóch dniach oddziały niemieckie odbiły wioskę, w której odkryły ciała 26 ofiar. Od tej pory masakra w Nemmersdorf stała się symbolem zbrodni wojennych popełnionych przez Armię Czerwoną na niemieckiej ludności cywilnej Prus Wschodnich a o bestialstwie żołnierzy sowieckich mówiono w każdej niemieckiej rodzinie. Mieszkańcy Prus Wschodnich zaczęli ewakuować się na zachód w kierunku Olsztyna i na północ w kierunku Królewca. Wkrótce jednak Prusy Wschodnie zostały wzięte przez Armię Czerwoną w olbrzymie „kleszcze”. Tysiące mieszkańców Prus Wschodnich próbowało przedostać się do Niemiec droga morską. Celem natarcia Armii Czerwonej był Królewiec i Gdańsk. W kierunku Ostródy podążali żołnierze 10. Korpusu Pancernego Gwardii, dowodzeni przez gen. mjr. M. Sachno.

 

spalenie ostrody

Ostróda Neuer Markt czyli dzisiejszy Plac Tysiąclecia. Zdjęcie górne po przejściu Armii Czerwonej w 1945 r.

 

 

Obrona Ostródy
Wieczorem 19 stycznia 1945 r. na przedpolach Ostródy, Niemcy zebrali pozostałych w mieście żołnierzy, starców i młodzież nazywając ich „ostródzką grupą bojową”. Oddział ten, składający się z 327 osób (w tym 5 oficerów) ubrany był w połatane garnizonowe mundury, wyposażony jedynie w 3 karabiny maszynowe, 20 panzerfaustów i karabiny z 30 nabojami na osobę. Źle uzbrojeni, bez żadnego zaopatrzenia, lekarza i sanitariusza „dzielni obrońcy” mieli stawić czoła nacierającym sowieckim czołgom. Po południu 21 stycznia „ostródzka grupa bojowa” została zaatakowana na pozycjach pomiędzy Wądzynem a Leszczem przez ponad 80 czołgów 10. Korpusu Pancernego Gwardii i została prawie całkowicie zniszczona (uratowało się 6 żołnierzy niemieckich, z których jeden zdał powyższą relację).


19 stycznia zarządzono też ewakuację w Ostródzie. Uciekano czym się dało, samochodami, furmankami, pieszo. W mieście liczącym przed wojną około 19 000 mieszkańców, przebywało znacznie więcej osób - uciekinierów ze wschodnich części Ostpreussen. Po ewakuacji, w chwili wkraczania Sowietów w Ostródzie zostało niecałe 2 000 osób, w większości kobiet z dziećmi, osób chorych i starców. Część z nich zmarła z głodu i zimna.


Ostatni niemieccy żołnierze z 1. Szkolnego Batalionu stacjonującego w Koszarach Grolmanna w Ostródzie (Czerwone Koszary – przyp. red.), od strony Kajkowa, przygotowywali odparcie ataku Armii Czerwonej. Jeden z tych żołnierzy, Bruno Kowalzick,  wspominał po latach: Mieliśmy zająć pozycję na zboczu na lewo od Kajkowa i tam oczekiwać Rosjan, jako broń mieliśmy do dyspozycji tylko zwykłe karabiny, dostaliśmy kilka pancerfaustów. Zablokowałem wyjazd z Kajkowa (Buchwalde) w kierunku Ostródy, używając wrót stodół i części płotów. Droga, którą wjechali Rosjanie miała odgałęzienie w lewo, w ślepą uliczkę, dopiero później ulica odbijała w prawo, w kierunku Ostródy. Tak jak przewidzieliśmy czołgi skręciły najpierw w lewo i utknęły w ślepej uliczce (prawdopodobnie chodzi o ulicę Jeziorną – przyp. red.). Zostały wtedy ostrzelane z pancerfaustów i te, które były w środku nie mogły cofnąć się, ponieważ unieruchomiono ostatni czołg przy wjeździe do wioski. Tym samym odparty został pierwszy atak. Droga była ciągle szczelna, jednakże sytuacja przestała być dla nas korzystna, ponieważ, zobaczyłem przez lornetkę, że drogą od Olsztynka jechały w kierunku Ostródy kolumny ciężarówek z piechotą. Do Ostródy przeszliśmy obok koszar artyleryjskich (Białe Koszary - przyp. red.) i spotkaliśmy tam jeden czołg przed bramą koszarową. Strzeliłem, ale niestety, nie trafiłem z ostatniego pancerfausta, ponieważ nie spaliśmy od dwóch nocy.




Według relacji czerwonoarmisty lejtnanta Iwana Piotrowicza Szczabelskiego, który zdobywał Ostródę: szczególnie zacięty bój trwał na przedpolach miasta, gdzie wróg zniszczył dwa czołgi. Trzeci czołg wraz z grupą żołnierzy wdarł się do miasta. Tu prawie przez cały dzień likwidowano poszczególne punkty oporu nieprzyjaciela. Wieczorem na centralnym placu (obecnie Plac Tysiąclecia) i ten czołg został podpalony. Miasto jednak zdobyto.

 

spalenie ostrody1

 Ostróda. Neuer Markt czyli dzisiejszy Plac Tysiąclecia. Górne zdjęcie sprzed 1945 roku. Po prawej widoczna wieża kościoła obecnie pw. św. Dominika Savio.

 

 

Gwałty i morderstwa
W ciągu dwóch zimowych miesięcy 1945 roku Armia Czerwona jak lawina zalała Prusy Wschodnie. Większość miejscowości zdobyła bez większego trudu. Zajęcie Warmii i Mazur przez Armię Czerwoną odbierane było przez jako zajęcie podbitego kraju. Instrukcje Stalina nakładały na specjalne oddziały "trofiejne" obowiązek gromadzenia przy drogach i na stacjach kolejowych precyzyjnie wymienianych dóbr. Rozpoczęły się też masowe morderstwa i gwałty na kobietach, a nawet na dzieciach.


O zbrodniach żołnierzy sowieckich można przeczytać w meldunkach do władz lub później do Milicji Obywatelskiej. Czytamy w nich m.in.:


Donoszę, że w nocy z dnia 26 na 27 bm. 1945 r. wtargnęło dwóch żołnierzy rosyjskich do mego domu(...) . Po wtargnięciu żołnierze ci sterroryzowali mnie, przykładając mi broń do głowy i grożąc wywozem do Rosji, zarzucając mi nieprzychylne ustosunkowanie się do nich, dlatego, że gdy oni żądali mych córek, ja się sprzeciwiłem. Żołnierze ci twierdzili, że walczą trzeci rok o Polskę, więc mają prawo do wszystkich Polek i że przyszli tu z polecenia komendanta. Córkę zaś młodszą, która na widok terroryzowania mnie poczęła płakać, uderzyli pasem, dlatego, że się ich bała. Natomiast starszą chcieli zmusić, by im się oddała, lecz w obronie jej stanął syn sześcioletni, który krzyczał i płakał oraz żona. Wówczas poczęli terroryzować żonę, przykładając jej rewolwer do ust, kopiąc, ciągnąc za włosy i żądając przy tym kategorycznie oddania córek. Kiedy żona oświadczyła, że absolutnie nie odda córek, wtedy ciągnąc ją za włosy, wyciągnęli na podwórko z mieszkania, gdzie w bestialski sposób, rzucając ją o ziemię, zgwałcili. Przy czym nadmieniam, że żona w owym czasie była chora, gdyż przechodziła grypę, liczy 52 lata mimo tego tak postąpili”.


Dnia 3 VI 1945 r. na powracających z Niemiec do wsi Wersale ob. Jakubowskiego wraz z żoną i sąsiadami napadło 4-ch jadących żołnierzy sowieckich, w tym Komendant Wojenny w Żydkowie. Ob. Jakubowskiego zamordowali w bestialski sposób (wykłuli oczy), ob. Raczydło pokroili nożem policzki, postrzelili i następnie powiesili. Po dokonanym morderstwie żołnierze zrabowali 3 konie, 3 wozy i odjechali w kierunku Gołdapi.


W nocy 25 VI br. o godz. 2-ej do mieszkania K. Wincentego wtargnęło dwóch żołnierzy sowieckich, którzy dopuścili się gwałtu na 4-letniej dziewczynce, a potem zrabowali garderobę.

 

Najwięcej porwań oraz gwałtów miało miejsce wiosną i latem 1945 r. Zdarzały się jednak również w 1946, a nawet 1947 r.


O tamtych czasach wspominała na łamach miesięcznika „Debata” Pani Maria Anielska, emerytowana magister farmacji, dziś mieszkanka Olsztyna, która ma 88 lat. Urodziła się w Sząfałdzie (obecnie Unieszewo) w 1930 roku. Jej ojciec Franz Anielski był listonoszem. Jej dwaj bracia zginęli jako żołnierze Wehrmachtu na froncie wschodnim. Maria Anielska miała 14 lat w chwili wkroczenia Armii Czerwonej do Prus Wschodnich. Pamięta artykuł i zdjęcie w gazecie „Allensteiner Zeitung” półnagich kobiet ukrzyżowanych na wrotach stodół. Podpis mówił, że wcześniej te kobiety zostały zgwałcone przez żołnierzy Armii Czerwonej. Zapytała mamy, co to znaczy „zgwałcone”? Mama zmieszała się. „Jak dorośniesz to się dowiesz” – odpowiedziała wymijająco. - Nie musiałam czekać aż będę duża – wspomina Maria Anielska. - Po 2 miesiącach przyszli Rosjanie i to były najgorsze miesiące mojego życia, nie chcę o tym piekle opowiadać, bo potem nie mogę po nocach spać. Sowieci zabili całą 10-osobową rodzinę sąsiadów, bo wzięli mundur kolejarza za mundur żołnierski. Potem zaczęło się polowanie na dziewczęta… .


Trzynaście lat temu, 22 stycznia 2005 roku, w 60. rocznicę wkroczenia wojsk radzieckich do miasta, do Olsztyna przyjechało sześciu żołnierzy Armii Czerwonej. W 1945 roku walczyli w Prusach Wschodnich. Wśród nich był Weniamin Aleksandrowicz Kriwoszew, który chętnie opowiadał o swoim szlaku wojennym przez Prusy aż pod Berlin. Gdy został zapytany o zniszczenia które Armia Czerwona zostawiała za sobą, odpowiedział jednym słowem: - Wojna.

 

spalenie ostrody2

 Neuer Markt czyli dzisiejszy Plac Tysiąclecia. Dolne zdjęcie wykonane po przejściu Armii Czerwonej.

 

 

Choroby i grabieże mienia
To nie wszystkie konsekwencje fali gwałtów, które przelały się wówczas przez Prusy Wschodnie i Polskę. Nastąpiła pandemia chorób wenerycznych, którą przypisywać trzeba zresztą nie tylko nadaktywności seksualnej radzieckich mężczyzn. Na Mazurach liczba kobiet zarażonych miała sięgać 50 procent! Wiosną 1945 roku ulice miasta i podwórka zawalone były połamanymi meblami, potłuczonym szkłem i porcelaną. Tak samo wyglądały wnętrza mieszkań. Papiery, pierze z rozdartych poduszek i potłuczone szkło zakrywały podłogi grubą warstwą, wśród mebli często znajdowano trupy pomordowanych cywilnych mieszkańców. W owym czasie mieszkania stały otworem. Uciekinierzy z Ostródy i innych miejscowości z terenu powiatu, zabrali z nich najcenniejsze przedmioty, ale ruskie sołdaty zawsze znajdywali coś dla siebie, czasem to były zegarki, czasem sprzęt kuchenny czy instrumenty muzyczne. Dla żołnierzy radzieckich, którzy mieszkali w drewnianych chałupach, wcielanych do wojska z najodleglejszych zakątków Związku Sowieckiego, wyposażenie mieszkań w Prusach Wschodnich było czymś dotychczas niespotykanym - wyposażenie łazienek, kuchni, sprzęt kuchenny, żyrandole, bogate w książki domowe biblioteczki, drogie meble, dywany, obrazy. Dlatego też w każdej miejscowości organizowano punkty zbiórki wszelakiego dobra, rabowane z mieszkań, domów, gospodarstw i fabryk. Potem transportowano „trofiejne” skarby do pociągów odjeżdżających na wschód. W Ostródzie jeden z takich „magazynów” mieścił się w kaplicy baptystów przy ul. Nadrzecznej.


To czego Rosjanie nie mogli zabrać niszczyli a budynki podpalali. W Ostródzie polewali budynki  środkiem zapalającym, a następnie je podpalali. W ten sposób spłonęło całe stare miasto, zamek, kościół, teatr i połowa budynków mieszkalnych. Na ponad 1200 budynków w Ostródzie zaledwie około 540 nadawało się do zamieszkania. Nieczynna była elektrownia, wodociągi, kanalizacja, zdemontowano tory kolejowe do Olsztynka, zabrano z ostródzkich zakładów maszyny i urządzenia.  Na kilka miesięcy komendantem wojennym miasta został komandir Konstantinow. W tym czasie czerwonoarmiści palili, mordowali i gwałcili pozostałe przy życiu kobiety.

 

spalenie ostrody3

Ostróda. Alt Markt czyli dzisiejszy Plac Tysiąclecia. Zdjęcie dolne wykonane przed 1945 r. Po prawej stronie budynek ratusza.

 

Bohaterowie Związku Radzieckiego
Za PRL-u w szkole uczono o „wyzwoleniu” Warmii i Mazur, Ostródy, Olsztyna i innych miast. Datami „wyzwolenia” nazywano ulice, np.: w Olsztynie ul. 22 Stycznia, w Ostródzie ul. 21 Stycznia, w Bartoszycach 4 Lutego. Także żołnierze Armii Czerwonej mieli swoje ulice i pomniki. To Bohaterowie Związku Radzieckiego (Gieroj Sowietskogo Sojuza). Jednym z nich był Piotr Siergiejewicz Diernow, 19-letni szeregowiec, wcielony do sowieckiej armii. Według obowiązującej latami oficjalnej wersji, 23 stycznia 1945 roku miał przejść po cienkim lodzie na drugą stronę Wadąga, podkraść się do bunkra i własnym ciałem zasłonić otwory strzelnicze nieprzyjaciela, rzucając się na niemiecki karabin maszynowy.  
Opowieści o Bohaterach Związku Radzieckiego w okresie wojny ojczyźnianej stworzyła radziecka propaganda, która olbrzymie straty poniesione podczas II wojny światowej przekuwała w pomnik. Faktem jest, natomiast że Piotr Diernow został uznany, podobnie jak 4,5 tysiąca innych sowieckich żołnierzy, za Bohatera Związku Radzieckiego. W Olsztynie poświęcono temu żołnierzowi ulicę (nazwę zmieniono dopiero w ubiegłym roku!), był patronem szkoły, a pod Olsztynem w Kieźlinach do dziś stoi jego pomnik.


Ostróda też ma swojego „Gieroja”. To wspomniany lejtnant Iwan Piotrowicz Szczabelski, jeden z czerwonoarmistów, którzy zdobywali Ostródę. Iwan Szczabelski za wzięcie Ostródy został nagrodzony przez Radę Najwyższą ZSRR tytułem Bohatera Związku Radzieckiego. Iwan Szczabelski nie był w Ostródzie czczony tak jak np. Diernow w Olsztynie.


Podobnie rzecz się ma z innym żołnierzem Armii Czerwonej - Jurijem Unieszew (według jednych danych: był oficer sowiecki, według innych: pilot zrzucający bomby zapalające), któremu poświęcono podolsztyńską miejscowość Unieszewo, dawniej warmiński Sząfałd.


- Ten Unieszew, jaki to bohater? - pyta na łamach miesięcznika „Debata” zdenerwowana Pani Maria Anielska, przedwojenna mieszkanka Sząfałdu. - Co to za bohaterstwo zabijanie bezbronnej ludności cywilnej i gwałcenie małych dziewczynek?!

 

spalenie ostrody4 Ostróda. Baderstrasse. Dziś ulica Pułaskiego. Dolne zdjęcie wykonane po spaleniu miasta w 1945 r.

 

 

Ostróda przechodzi w ręce Polski
30 maja 1945 roku Ostróda a właściwie Ostród, bo taką nazwę nosiło nasze miasto została przekazana władzy polskiej. Dowiadujemy się o tym z Raportu N9. Treść raportu zachowana w oryginalnej pisowni, znajduje się w Archiwum Państwowym w Olsztynie.


„Ostród, 30.V.45r.
DO: Kierownika Grupy Operacyjnej na Prusy Wschodnie w Olsztynie
RAPORT N 9 Za czas od 23.V do 30.V.45r.
W dniu 26 maja b.r. odbyło się oficjalne przekazanie władzy, t.j. Komendant Woj. Konstantinow przekazywał władzę staroście Cendrowskiemu. Przebieg ceremonji był następujący:
O godz. 18ej na boisku sportowym w Ostródzie na przygotowanych trybunach zajęli miejsca Kom. Woj. Konstantinow, maj. Ziewyryn i trzech oficerów, ze strony polskiej starosta Cendrowski, Przemysł – Mianowicz, Ziemski – Binzer, Komendant M.O. Giza, kolejarze – Richter.
Członkowie Resortów zajęli miejsca siedzące przed trybuną, ludność mazurska za nimi, z boku czwórkami kolejarze.
Pierwszy przemawiał starosta Cendrowski, podkreślając doniosłość chwili powrotu ziem Mazurskich do Macierzy, które przez kilka wieków były pod butem germańskim. W imieniu Rządu Rzecz. Pospolitej podziękował Związkowi Radzieckiemu, jego Wodzowi i Armji za oswobodzenie tej ziemi i wzniesiono okrzyk na cześć wodz. Stalina. W krótkim przemówieniu podziękowano Kom. Wojennemu jak i jego współpracownikom za opiekowanie się nami oraz uzyskanie zezwolenia na wykonywanie przez nas czynności przygotowawczych przed konkretnym zezwoleniem na to ze Sztabu Frontu.
Z kolei zabrał głos Kom. Woj. Konstantinow, który w krótkich słowach podkreślił wspólną walkę z najeźdźcą hitlerowskim i ostateczne zwycięstwo nad wrogiem armji sprzymierzonych Ameryki i Anglji i walczącej ramie przy ramieniu Armji Polskiej. Na cześć Rządu i Armji Polskiej wzniósł okrzyk przyjęty rzęsistymi oklaskami.
W krótkich słowach Komendant przekazał władzę starości winszując mu owocnej pracy, wręczając mu jako symbol klucz złocony na poduszce. Po odśpiewaniu Roty akt ceremonji zakończył. Pogoda ładna, ludności ~ 1000 osób.
Po ceremonji 20 przedstawicieli państwa polskiego za imiennymi zaproszeniami przywiezieni zostali autami Kom. do kasyna oficerskiego na bankiet wydany na 60 osób. Komendant osobiście woził przedstawicieli wykazując wiele uprzejmości.
Bankiet odbył się w serdecznym nastroju i ożywionej dyskusji z uczestnikami przy lampce wina i obficie zastawionych stołach. Zakończył się o godz. 1ej w nocy.
Rozpocząłem przejmować pozostałe placówki przemysłowe, przygotowując protokoły obupolnie uzgodnione. Konieczne jest auto do przejmowania placówek w powiecie, który ma rozpiętości ~ 100 klm.
Obserwując wnioskuję że jak najszybsze przejęcie przez naszą grupe przemysłu przyniesie duże korzyści!
Z. Mianowicz Pełnomocnik dla spraw gospodarki
Dla pow. Ostród”

 

spalenie ostrody5

Tannenbergdenkmal. Mauzoleum Marszałka Paula von Hindenburga. Górne zdjęcie wykonane po 1945 roku.

 


Mieszkańcy przybywający do miasta z rożnych stron: z Wileńszczyzny, Wołynia,  Mazowsza, przywiezieni w te strony w ramach Akcji „Wisła” wraz ze sporą grupą autochtonów przystąpili do obudowy Ostródy. Czerwonoarmiści stacjonowali w naszym mieście jeszcze w 1946 roku. Przejeżdżające wojskowe transporty, pełne sowieckich żołnierzy, często też zatrzymywały się na dworcu. Wówczas biwakowali oni na polanie, w miejscu dzisiejszego dworca PKS. W 1946 roku doszło w Ostródzie do starcia zbrojnego pomiędzy czerwonoarmistami a żołnierzami Ludowego Wojska Polskiego, milicjantami i sokistami (SOK – Służba Ochrony Kolei – przyp. red.), ale  o tym w kolejnej publikacji.

 


Autor opracowania: Wojciech Gudaczewski - Dowódca Jednostki Strzeleckiej 1028 Gietrzwałd

Dodaj komentarz

1

Kod antyspamowy
Odśwież

Inne

loading...