budocentrum wiz 480

Kultura - Powiat

 

Każdy kto był w naszym partnerskim mieście, w Osterode am Harz i jego okolicach wie, że jednym z produktów turystycznych są lalki wiedźmy na miotle. Są dosłownie wszędzie: na fasadach domów, w każdym sklepie, w restauracjach. Towarzyszy im wiele innych wyrobów promujących tamten region. Turyści chętnie kupują wizerunek niegroźnej czarownicy, który można znaleźć na nalewkach, słodyczach a nawet butelkach piw o nazwie „Teufels Bier”. Wszystko to związane jest z legendą o sabatach czarownic, które odbywały się w Górach Harzu. Nasi niemieccy partnerzy wiedzą jak wykorzystać historię do swojej promocji i do zarobku na turystach. Czy u nas też można by wykorzystać wizerunek czarownicy? Tak. O tym opowiada ta prawdziwa historia.

Czary, wróżby, klątwy - słowa te wiążą się z tajemnicą, sekretem i strachem. Przed wiekami uprawianie czarów zazwyczaj kończyło się procesem, torturami i spaleniem na stosie. W XVII i XVIII wieku w prawie w całej Europie czarownice ginęły w płomieniach.

Historia tego zabytku sięga XVI wieku, gdy na południowo-zachodnim krańcu murów miejskich wzniesiono niewielki budynek o charakterze obronnym. Pałac był miejską rezydencją znanego pruskiego rodu szlacheckiego zuDohna. W trakcie jego budowy wykorzystano znaczną ilość murów z gotyckimi basztami.