----------Niezależny Portal Regionu Ostródzkiego----------

TWÓJ REGION W PIGUŁCE - WIADOMOŚCI | TURYSTYKA | OGŁOSZENIA | REKLAMA

Ludzie - Powiat

Poniżej prezentujemy pełną listę Kandydatów do Sejmu z naszego 34 Okregu Wyborczego, na których będziemy głosować już 25 października 2015.

W trosce o nasze bezpieczeństwo odbyła się niecodzienna akcja poszukiwawczo-ratownicza. W dniach 12 i 13 września na terenie Nadleśnictwa Stare Jabłonki trwały manewry zorganizowane przez Mazurską Grupę Tropiącą (działającą przy ostródzkiej Szkole dla psów BAGIRA) oraz Grupę Ratownictwa PCK Ostróda.

W naszym regionie rozpoczął się trzeci etap niedoboru wody. Pierwsze dwa to: brak opadów i wysychanie gruntu. Teraz pojawił się trzeci: zauważalny spadek poziomu wody w rzekach i jeziorach. W Drwęcy nawet o pół metra.

 

Rekordowe upały powodują wysychanie rzek i jezior. Sygnały docierające do nas z rożnych stron Polski są wręcz alarmujące. O dwa centymetry na dobę obniża się poziom wody w Jeziorze Goczałkowickim. W Jeziorze Żywieckim jest jeszcze gorzej. Codziennie z akwenu ubywa aż siedem centymetrów! Władze samorządowe niektórych miast zwracają się z apelami do mieszkańców o oszczędzanie wody. W niektórych miastach tak jak w Karpaczu wodę do picia można dostać tylko z beczkowozów.

Żniwa za nami. Nadszedł czas podziękowań za zbiory czyli na dożynki. Mimo dotkliwej suszy – nikt nie rezygnuje ze święta plonów. Tydzień przed gminnymi dożynkami, które w tym roku odbędą się w Starych Jabłonkach, swoje święto mieli rolnicy z Brzydowa.

Zapraszamy do lektury rozmowy z Ezoteriuszem Maximusem, wróżem którego można obecnie oglądać w telewizji.

 

Nasz Głos: Kiedy pojawiło się u Pana zainteresowanie magią?

 

Ezoteriusz Maximus: Od dziecka wzrastałem pod okiem babci, która praktycznie mnie wychowywała. Matka najczęściej była w pracy. Babcia znała ogromną ilość fantastycznych historii z czarownicami i diabłami w tle. Szpikowała mnie nimi namiętnie, do tego stopnia, że w swoich fantazjach, zaprzyjaźniłem się z nimi. Nie bałem się ani czarnego psa na pobliskim moście, ani "kudrysia", faceta ustrojonego na czarno, który pod kapeluszem nie miał twarzy, ani nocnych postukiwań czy wreszcie pohukiwania sów. Często asystowałem babci w czasie odczyniania uroków i zażegnywania kołtuna... Obcowanie z magią, to był mój dzień powszedni. Mieszkałem przecież w miejscowości, gdzie żyła słynna czarownica latająca na wilku a niedaleko stała figurka Matki Boskiej Różańcowej słynącej z objawień i cudów w 1953 roku. Babcia nauczyła mnie wreszcie czytania przyszłości z kart.

Inne

loading...