----------Niezależny Portal Regionu Ostródzkiego----------

TWÓJ REGION W PIGUŁCE - WIADOMOŚCI | TURYSTYKA | OGŁOSZENIA | REKLAMA

Piłkarze ostródzkiego Sokoła przegrali w sobotni wieczór na Stadionie Miejskim z MKS Ełk 0:2. O niespodziewanej porażce należy jednak jak najszybciej zapomnieć, bo już w środę mecz 1/16 finału Pucharu Polski z Górnikiem Zabrze.

 

Rozgrywane o nietypowej porze spotkanie (godz. 19:45) przyciągnęło na trybuny ok. 500 kibiców. Ci nie zobaczyli jednak wielkiego piłkarskiego show. Trener Karol Szweda musiał wystawić nieco inną wyjściową jedenastkę niż w meczach pucharowych, gdyż w III lidze w każdym zespole musi grać minimum dwóch piłkarzy o statusie młodzieżowca. I tak, dzięki temu przepisowi, w bramce zadebiutował sprowadzony z Legii Warszawa Maciej Bąbel, a na prawym skrzydle zagrał były piłkarz... MKS Ełk, Patryk Rosoliński. 

 

Początek należał do gospodarzy, którzy w pierwszych 10 minutach mieli swój chyba najlepszy okres w meczu. Najpierw w polu karnym MKS zakotłowało się po dalekim wyrzucie piłki z autu Łukasza Buczkowskiego, a chwilę później uderzenie z rzutu wolnego Arkadiusza Ciacha wyłapał bramkarz przyjezdnych. Później mecz się wyrównał, ale to goście byli konkretniejsi. W 29 minucie po uderzeniu z dystansu piłka o centymetry minęła słupek. W ostatniej akcji przed przerwą do Trójkolorowych uśmiechnęło się szczęście, gdy najpierw piłkę odbił Bąbel, a po chwili jeden z napastników MKS z bliska nie trafił w światło bramki. 

 

Po zmianie stron Sokół mógł objąć prowadzenie, jednak w 48 minucie po podaniu Arkadiusza Ciacha z prawej flanki, Kamil Zalewski uderzył płasko w stronę bramki, a golkiper zbił piłkę na słupek. Ta niewykorzystana sytuacja szybko się zemściła. W 51 minucie po szybkiej kontrze 18 metrów od bramki Sokoła znalazł się Patryk Gondek i płaskim strzałem w długi róg dał MKS prowadzenie. Parę chwil później było już 2:0. Dośrodkowanie z rzutu rożnego na gola zamienił w podbramkowym zamieszaniu Hubert Molski. Szkoleniowiec Dumy Mazur próbował rotować składem, wpuścił an boisko kolejnych debiutantów - Arkadiusza Gajewskiego, Adriana Wójcika i Marcina Paczkowskiego a także Daniela Mlonka, który miał ciut więcej czasu na zapoznanie się z resztą ekipy. Niestety, tym razem "nos" trenera zawiódł, bo żaden z wprowadzonych na murawę graczy nie wniósł do poczynań Trójkolorowych nowej jakości. Tchnąć ducha w kolegów próbował kapitan Krystian Słowicki, który kilkoma dynamicznymi rajdami napsuł trochę krwi ełckiej defensywie, jednak jego wejścia nie przynosiły wymiernych rezultatów. W doliczonym czasie gry piłka wpadła do siatki MKS, ale wcześniej sędzia uznał, że jeden z ostródzian był na pozycji spalonej. 

 

Porażki w inauguracyjnym meczu z MKS mało kto się spodziewał. To Sokół stawiany był w roli zdecydowanego faworyta. By w najbliższą środę powalczyć w niezwykle prestiżowym meczu 1/16 finału Pucharu Polski z Górnikiem Zabrze, podopieczni Karola Szwedy muszą zagrać zupełnie inaczej niż w sobotę. I na to wszyscy liczymy! 

 

Sokół Ostróda - MKS Ełk 0:2 (0:0)

0:1 - Gondek (51), 0:2 - Molski (55)

 

Sokół: Bąbel - Buczkowski, Pluta, Maternik, Korzeniewski - Jankowski (73 A. Wójcik), Słowicki, Otręba (73 Paczkowski), Rosoliński (54 Mlonek) - Ciach (54 Gajewski), Zalewski

 

Skrót meczu Sokół TV:

 

Dodaj komentarz

1

Kod antyspamowy
Odśwież

Inne

loading...