----------Niezależny Portal Regionu Ostródzkiego----------

TWÓJ REGION W PIGUŁCE - WIADOMOŚCI | TURYSTYKA | OGŁOSZENIA | REKLAMA

Jak dotychczas smakuje obecny sezon w wykonaniu piłkarzy Sokoła Ostróda? Dlaczego sympatycy mieli prawo liczyć na więcej? Za nami pierwsza runda 3 ligi 2017/2018, po której spróbujemy znaleźć odpowiedzi na postawione wcześniej pytania (i nie tylko!). Zapraszamy do lektury.

 

 

 

Zmiany, zmiany, zmiany
    
Przed obecnym sezonem w OKS Sokół Ostróda ponownie doszło do licznych zmian kadrowych. Z zespołem pożegnali się między innymi Robert Hirsz (kierunek Wisła Puławy), Adrian Wróblewski (Elana Toruń), Sebastian Pączko (Gwarek Tarnowskie Góry), Michał Danilczyk (Kotwica Kołobrzeg), czy też Ostródzianie Kamil Smyt i Piotr Sikora, którzy wylądowali w pobliskim GKS Wikielec. Łącznie z zespołu odeszło aż 11 zawodników. W ich miejsce przy ul. 3-go Maja 19 zameldowali się między innymi Maciej Bąbel (Legia Warszawa), Marcin Paczkowski (Pogoń Siedlce), Daniel Mlonek (Huragan Morąg), Hubert Otręba (Concordia Elbląg), Arkadiusz Ciach (Pelikan Łowicz), Arkadiusz Gajewski (Puszcza Niepołomice) czy Kamil Zalewski (Ruch Wysokie Mazowieckie). Łącznie aż 12 nazwisk!

 

sokolostroda17 18


Do sztabu szkoleniowego dołączył trener przygotowania motorycznego, który zajął miejsce dotychczasowego asystenta i trenera – Dawida Oziero. Liczba zmian kadrowych może budzić niepokój, jednak jest to trend, którego tak szybko nie da się zatrzymać. Do trzecioligowych klubów trafiają zawodnicy, którzy wciąż marzą o wielkich piłkarskich karierach, dlatego po roku gry z reguły chcą spróbować swoich sił w innym otoczeniu. Trudno mieć do nich o to pretensje, przecież każdy chce się rozwijać. W zeszłym roku tak liczne zmiany kadrowe przyniosły wymierny efekt w postaci punktów i końcowej pozycji w tabeli. Jak to wygląda na półmetku obecnych rozgrywek?

 

 

 

Dobre złego początki

 

Piłkarze OKS Sokół Ostróda, dzięki wywalczeniu Regionalnego Pucharu Polski, po kilku latach wrócili do poziomu centralnego rozgrywek. Terminarz sprawił, że nie musieliśmy długo czekać, by znów zobaczyć na boisku, w meczach o stawkę, piłkarzy w popularnych trójkolorowych barwach. W tegorocznej edycji Pucharu Polski Sokół Ostróda powtórzył swój historyczny sukces i odpadł dopiero w 1/16 rozgrywek po emocjonującym meczu z mistrzem rundy jesiennej Ekstraklasy – Górnikiem Zabrze. We wcześniejszych rundach wyższość ostródzkich piłkarzy musiały uznać takie zespoły jak Polonia Warszawa oraz Stal Stalowa Wola, a wyniki te nie były przypadkowe. Sokół Ostróda był po prostu zespołem lepszym od kolejno trzecio- i drugoligowca. Do 70 minuty meczu z najbardziej utytułowanym przeciwnikiem w historii - profesjonalistami z Zabrza, ostródzcy zawodnicy również walczyli jak równy z równym. Niestety w końcowym fragmencie meczu zabrakło sił. Ale wstydu nie było! Cała Polska chwaliła zespół z Ostródy. Rezultaty w Pucharze Polski musiały mieć przełożenie na rozgrywki ligowe, gdzie w pierwszej kolejce ełcki MKS wywiózł 3 punkty na Mazury Wschodnie, a tydzień później naszpikowana zawodnikami z Ekstraklasy Legia II Warszawa pokonała w Ząbkach Sokół Ostróda aż 5:0. Wydawało się, że przełamanie przyszło 19 sierpnia, kiedy piłkarze z ul. 3 Maja bardzo pewnie wygrali z Olimpią Zambrów. Mecz ze spadkowiczem z drugiej ligi zakończył się wynikiem 2:0, co pozwalało optymistycznie patrzeć w przyszłość. Niestety w kolejnych trzech spotkaniach Sokół zdobył tylko punkt, a dramaturgii dodawał fakt, że wśród tych rezultatów zdarzyła się również derbowa porażka z Huraganem Morąg.

 

sokol gornik800px


Jeszcze w sierpniu z Sokołem Ostróda pożegnał się Łukasz Głębocki, dotychczasowy dyrektor klubu, którego zastąpił Dawid Oziero. Na początku września doszło do zmiany u steru I drużyny, gdzie za słabe wyniki posadą zapłacił Karol Szweda. Ponad roczną przygodę trenera Szwedy z Sokołem Ostróda należy ocenić pozytywnie. Zdobycia Regionalnego Pucharu Polski, 6. miejsca w silnej 3 lidze oraz 1/16 Pucharu Polski nikt mu już nie odbierze. Życie nie lubi próżni, a już na pewno nie lubi jej piłka nożna i trenerem piłkarzy z Ostródy został Sławomir Majak, który jeszcze kilka tygodni wcześniej świętował Mistrzostwo 3 ligi z KS Finishparkiet Drwęcą Nowe Miasto Lubawskie.

 

 

Sinusoida efektem nowej miotły

 

W pierwszym meczu za kadencji Sławomira Majaka Sokół odniósł spektakularne zwycięstwo 6:1 nad Turem Bielsk Podlaski. To już musiał być ten moment, w którym wszystko „zatrybi”. W kolejnych trzech kolejkach podopieczni trenera Majaka zdobyli kolejne 7 punktów, co znów wlało w serca sympatyków Trójkolorowych kolejne pokłady wiary, że w tym sezonie wciąż gra toczy się o wysokie miejsce w tabeli. Efekt nowej miotły zadziałał a bilans zdobytych 10 punktów w czterech kolejkach nawiązywał do najlepszych serii z zeszłego sezonu. Niestety... wydawać by się mogło, że nowa miotła nie wymiotła, a jedynie zamiotła pod dywan, gdyż kolejne cztery rozegrane mecze to zerowy dobytek punktowy. Po tych rezultatach Sokół Ostróda znalazł się w strefie spadkowej, a sytuacji wokół klubu z każdym dniem robiła się coraz gorętsza. Oliwy do ognia dolewał trener Majak, który publicznie krytykował zawodników i deprecjonował ich piłkarskie umiejętności.

 

fot. Emil Marecki, dwadozera.pl


Obecny sezon w wykonaniu piłkarzy Sokoła Ostróda to jedna wielka sinusoida, czego potwierdzenie dały nam trzy ostatnie mecze w wykonaniu Trójkolorowych. O ile domowe zwycięstwo z bezpośrednim rywalem w walce o utrzymanie – Wartą Sieradz – wszyscy traktowali jako mus, o tyle dwa pozostałe mecze, kolejno z liderem i wiceliderem rozgrywek nie nastrajały optymistycznie. I niespodzianka! Piłkarze z Ostródy najpierw u siebie zremisowali z mistrzem rundy jesiennej Sokołem Aleksandrów Łódzki, by na zakończenie jesieni wywieźć punkt z jaskini lwa, jaką bez wątpienia jest stadion Widzewa Łódź z kilkunastotysięczną widownią. Te mecze udowodniły, że zawodników klubu Sokół Ostróda stać na wszystko, a ich umiejętności piłkarskie powinny plasować ich w górnej połówce tabeli. Wierzymy, że w rundzie wiosennej karta się odwróci i OKS Sokół Ostróda zacznie marsz w górę tabeli!

 

 

Co dalej?

 

Sympatycy OKS Sokół Ostróda czekali na obecny sezon z dużymi oczekiwaniami i nadziejami na kolejne sukcesy. Ich uczucia nie były bezpodstawne! Przecież w minionym sezonie to ostródzcy piłkarze zdobyli regionalny Puchar Polski oraz zakończyli trudne trzecioligowe zmagania na 6. miejscu! Wyniki te zwiększyły apetyty ludzi związanych z Sokołem Ostróda, niestety obecnie w okolicach ul. 3 Maja wciąż słychać „burczenie” w brzuchach. 13 miejsce i tylko 19 zdobytych punktów w ciągu 17 kolejek to zdecydowanie za mało jak na możliwości i ambicje takiego klubu jak Sokół Ostróda. Obecny sezon ma póki co słodko-gorzki (bardziej gorzki) smak, ale każde kolejne wiosenne zwycięstwa mogą zmienić te proporcje.


Wszystkim sympatykom Sokoła Ostróda życzymy, byśmy w czerwcu pisali o pełnych brzuchach i słodyczach! Póki co na podsumowanie świetnie pasują słowa jednego z najwybitniejszych piłkarskich trenerów w historii – Sir Alexa Fergusona – „Futbol cholera jasna!”.

 

 

Tekst: lgle

Dodaj komentarz

1

Kod antyspamowy
Odśwież

Inne

loading...