budocentrum wiz 480

Sport - Ostróda

Piłkarze ręczni Orkana Ostróda w przerwie przed nowym sezonem II ligi nie próżnują. W ubiegłym tygodniu rozgrywali turniej w Olsztynie, w którym zajęli drugie miejsce. Już w sobotę 3 września zaprezentują się z kolei przed własną publicznością i powalczą m.in. z pierwszoligową Warmią Traveland Olsztyn.

Piłkarze ostródzkiego Sokoła o wysokiej wygranej w Wołominie muszą już zapomnieć. W sobotę czeka ich kolejne wyzwanie. O godz. 18 na Stadionie Miejskim zagrają z Ruchem Wysokie Mazowieckie. Beniaminek III ligi z Podlasia spisuje się całkiem nieźle i na pewno tanio skóry w Ostródzie nie sprzeda.

Piłkarze ostródzkiego Sokoła rozgromili w sobotni, upalny dzień Huragan Wołomin aż 6:0. Goście sprawę rozstrzygnęli już przed przerwą, gdy prowadzili 4:0 i grali z przewagą jednego zawodnika. Dla podopiecznych Karola Szwedy było to pierwsze zwycięstwo w bieżącym sezonie.

 

Spotkanie w pierwszych fragmentach było bardzo żywe. Obie drużyny dążyły do jak najszybszego otwarcia wyniku meczu. Udało się to Sokołowi. W 13 minucie dwukrotnie strzelać próbował Michał Jankowski, jednak za każdym razem był blokowany przez defensorów Huraganu. Za drugim razem piłka odbiła się od obrońcy i spadła pod nogi Michała Danilczyka, który potężnym strzałem z woleja zza szesnastki otworzył wynik spotkania. Po utracie gola wołominianie starali się zaatakować nieco śmielej, ale po półgodzinie gry było już "pozamiatane". Najpierw w 28 minucie Krzysztof Filipek dograł do Roberta Hirsza, który nie dał szans bramkarzowi Huraganu, a kilkadziesiąt sekund później błąd miejscowych wykorzystał Jankowski, który minął golkipera i z ostrego kąta wpakował piłkę do siatki. Na domiar złego dla gospodarzy, w 37 minucie Jacek Koza sfaulował wychodzącego na dobrą pozycję Krystiana Słowickiego i obejrzał drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartkę. A Sokół jeszcze przed przerwą strzelił bramkę na 4:0.  Jej autorem w 42 minucie był Czarek Nowiński. Były zawodnik Jezioraka Iława minął rywala i uderzył w długi róg, poza zasięgiem bramkarza Huraganu. 

 

W drugiej połowie żadna z drużyn nie forsowała już tempa gry. Pogodzeni z porażką miejscowi grali dodatkowo w osłabieniu i zależało im głównie na tym, by wynik spotkania nie zakończył się "dwucyfrówką". A Sokół pewny swego postanowił jeszcze raz przycisnąć zespół z Wołomina i znów "wpakował" mu dwie bramki w ciągu kilkudziesięciu sekund. Najpierw w 73 minucie swojego gola zdobył wprowadzony chwilę wcześniej na murawę Sebastian Pączko, a chwilę później ten sam piłkarz zaliczył asystę i świetnie obsłużył Roberta Hirsza. W końcówce mniej było gry, a więcej oczekiwania na końcowy gwizdek. Gdy ten wybrzmiał, ostródzianie utonęli nawzajem w swoich ramionach i mogli cieszyć się z przełamania i pierwszej w tym sezonie wygranej. 

 

Huragan Wołomin - Sokół Ostróda 0:6 (0:4)

0:1 - Danilczyk (13), 0:2 - Hirsz (28), 0:3 - Jankowski (29), 0:4 - Nowiński (42), 0:5 - Pączko (73), 0:6 - Hirsz (74)

 

Sokół: Kotkowski, Mykytyn, Pluta, Wróblewski, Wojciechowski (75 Naczas), Danilczyk (64 Gwiazda), Słowicki, Jankowski (70 Pączko), Nowiński, Filipek, Hirsz (75 Goździejewski) 

 

ZOBACZ ZDJĘCIA Z MECZU!

 

PRZECZYTAJ, JAK RELACJONOWALIŚMY MECZ NA ŻYWO!

 

 

Relacja powstała dzięki firmie Ostróda Yacht

Jachtowi

Już w najbliższą niedzielę Stadion Miejski w Ostródzie zamieni się w arenę zmagań bramkarzy, którzy wezmą udział w Goalkeeper Chalenge. Organizatorzy przygotowali mnóstwo atrakcji, zarówno dla młodych adeptów bramkarskiej sztuki, jak i dla ich starszych kolegów i rodziców. Początek o godz. 10!

Do pięciu razy sztuka - z taką nadzieją pojechali do Wołomina piłkarze ostródzkiego Sokoła. Po czterech meczach bez wygranej, ostródzianie chcą w starciu 5 kolejki III ligi wreszcie zdobyć komplet oczek. Aby tak się stało, będą musieli wygrać mecz z Huraganem, który zaczyna się w sobotę o godz. 15.