----------Niezależny Portal Regionu Ostródzkiego----------

TWÓJ REGION W PIGUŁCE - WIADOMOŚCI | TURYSTYKA | OGŁOSZENIA | REKLAMA

Sport - Ostróda

Pierwszy wychowanek Sokoła w piłkarskiej reprezentacji Polski

Paweł Dawidowicz zadebiutował w kadrze!

 

Olimpia Grudziądz straciła w Ostródzie pierwsze punkty w sezonie

Morliny blisko sprawienia sensacji

sokol huragan derbyPiłkarze Sokoła Ostróda wygrali w sobotę 3:1 z Huraganem Morąg. Wyjazdowy triumf nad lokalnym rywalem był tym cenniejszy, że goście wygrali z Huraganem w lidze po raz pierwszy od... Ponad 11 lat! - Byliśmy dojrzalsi, zagraliśmy naprawdę dobre spotkanie i zasłużenie wygraliśmy – mówił po meczu Wojciech Tarnowski, trener Sokoła. Te słowa w wywiadzie po spotkaniu potwierdził Czesław Żukowski, szkoleniowiec morążan.

Bez Naczasa, za to z Kowalskim

Gdy obie drużyny pojawiły się na boisku, sympatyków Sokoła zaszokowało zestawienie, które na mecz wybrał trener Tarnowski. Nie było zaskoczeń personalnych – z powodu kontuzji nie zagrał Grzegorz Naczas a do składu, co było jasne od kilku dni, po kontuzji wrócił Dawid Kowalski. Między słupkami stanął Piotr Sikora, który wygrywa ostatnio rywalizację z Mateuszem Leśniewskim. Największa niespodzianka w środku obrony – obok Pawła Sędrowskiego zagrał 16-letni Kacper Wojciechowski. Młodziutki defensor spisał się jednak bardzo dobrze, ani przez moment nie ustępując roślejszym i starszym napastnikom Huraganu.

Pierwsza połowa walki

W pierwszej części meczu widać było, że obie drużyny czują do siebie duży respekt. Było sporo walki w środku pola, nikt nie odstawiał nogi, a momentami nad wyczynami boiskowymi zawodników obu drużyn nie panował sędziujący to spotkanie pan Grzegorz Kujawa, który według wielu kibiców „zapomniał żółtych kartek”. W pierwszym kwadransie więcej z gry mieli ostródzianie, ale szczelna morąska defensywa nie pozwalała ostródzianom na wiele. Dużą kontrowersją była sytuacja z 30 minuty gry, kiedy w pole karne wpadł Kamil Smyt, był faulowany przez bramkarza Huraganu, ale wcześniej liniowy uniósł w górę chorągiewkę, sygnalizując pozycję spaloną. Mecz był ostry, nie brakowało twardych wejść, a żadna z drużyn nie potrafiła zagrozić bramce przeciwnika.

Reprezentujący od tego sezonu barwy ZAKSY Kędzierzyn-Koźle ostródzianin Patryk Czarnowski dobrze rozpoczął nowy sezon siatkarskiej PlusLigi, na początek notując dwie wygrane.

Sport z założenia powinien łączyć. Podczas zmagań lokalnej drużyny, najwięksi wrogowie potrafią stanąć ramię w ramię i wspólnie kibicować swoim ulubieńcom. Gdy nasz zespół strzela gola (zdobywa ważny punkt, wygrywa istotny mecz), w ramiona wpadają sobie ludzie, którzy na co dzień kłócą się, mają zupełnie inne poglądy czy systemy wartości. Sport jest piękny, bo wzbudza emocje, których nie da się powtórzyć w żadnych innych okolicznościach.

Inne

loading...