Nasz Głos Ostróda

Piszemy o tym, co nas boli, co nas cieszy. O tym, co dla nas, mieszkańców Ostródy i okolic, jest ważne, o tym co nas interesuje.

Sport

GRAŁ CAŁY POWIAT – PIŁKARSKI WEEKEND W POWIECIE OD III LIGI DO KLASY B

Weekend to nie tylko rozgrywki na najwyższym szczeblu ale i na mniejszych lokalnych boiskach, na których również bardzo dużo się działo!

III LIGA

KACZKAN HURAGAN MORĄG 1-2 POGOŃ GRODZISK MAZOWIECKI

W ten weekend do Morąga przyjechała doskonale spisująca się w tym sezonie ekipa Pogoni Grodzisk Mazowiecki i mimo, że była ona zdecydowanym faworytem, kibice zgromadzeni na stadionie liczyli na niespodziankę. Pogoń jednak zdecydowanie lepiej weszła w mecz i go kontrolowała nie pozwalając morążanom na zbyt wiele.

Gospodarzom udawało się odpierać ataki przeciwnika aż do 21 minuty kiedy to goście z Grodziska wyszli na prowadzenie. Ta bramka niewiele zmieniła obraz meczu a wynik do przerwy nie uległ zmianie. Druga połowa rozpoczęła się dość wyrównanie co chyba pozwoliło zawodnikom Huraganu uwierzyć w siebie czego efektem była bramka w 62 minucie zdobyta przez Bartłomieja Ziemaka . Na tym jednak pozytywy się kończą, gdyż bramka ta napędziła do działania gości , którzy z każdą minutą byli bliżsi ponownego wyjścia na prowadzenie. Sztuka ta udała im się w 88 minucie, kiedy po szybkiej akcji zawodnicy Pogoni zapewnili sobie 3 punkty.

Nie jest sezon zawodników z Morąga, którzy aktualnie plasują się na 19 miejscu. W najbliższy weekend morążanie udadzą się do Nowego Dworu Mazowieckiego sprawdzić pretendenta do mistrzostwa Świt Nowy Dwór Mazowiecki.

KLASA OKRĘGOWA

FORTUNA GĄGŁAWKI 0-1 TĘCZA MIŁOMŁYN

Dobrze spisująca się Tęcza wybierając się na mecz do słabej w tym sezonie Fortuny Gągławki na pewno miała jeden cel – 3 punkty. Już od pierwszego gwizdka arbitra cel ten był konsekwentnie realizowany. Pierwsza połowa to zdecydowana dominacja Tęczowych co przełożyło się na bramkę z 37 minuty autorstwa Wiktora Matrackiego. Po przerwie ku zaskoczeniu lepiej zaczęli gospodarze stwarzając sobie kilka groźnych okazji jednak dobrze dysponowany był bramkarz Tęczy. Po chwilowej nawałnicy Fortuny mecz ponownie wrócił pod dyktando zawodników z Miłomłyna, którzy po meczu nie wykorzystanych szans dowieźli tylko skromne zwycięstwo 1-0 dopisując sobie 3 oczka w ligowej tabeli. Tęcza w tym sezonie spisuje się znakomicie czego efektem jest 4 miejsce w stawce klasy okręgowej!

DRWĘCA NOWE MIASTO LUBAWSKIE 2-1 KORMORAN ZWIERZEWO

Na gorący teren pojechali zawodnicy Kormorana Zwierzewo. Bardzo nierówny jeśli chodzi o swoją grę zespół Kormorana przeciwko bardzo groźniej i chyba będącej delikatnym faworytem ekipie Drwęcy. W mecz lepiej weszli gospodarze ale dość niespodziewanie już w 5 minucie musieli wyciągać piłkę z siatki a bramkę dla Kormorana zdobył Tomasz Śnieżawski. Dzięki tej bramce oglądaliśmy dość wyrównane spotkanie a wynik do przerwy nie uległ zmianie. Po przerwie bardziej zmotywowani a przede wszystkim bardziej skuteczni wyszli piłkarze z Nowego Miasta Lubawskiego co przełożyło się na bramki w 61 i 76 minucie. Zwierzewianom nie udało się już wpakować piłki do siatki i musieli uznać wyższość rywali. Po tej porażce Kormoran zajmuje 11 miejsce w tabeli.

POLONIA PASŁĘK 4-2 PŁOMIEŃ TURZNICA

Szalony mecz odbyli zawodnicy Płomienia Turznica. Mecz, który zapowiadał się bardzo wyrównanie dokładnie tak się rozpoczął. Moment dekoncentracji w drużynie Płomienia, dwa szybkie ciosy drużyny Polonii wyprowadzone w 22 i 24 minucie i wynik 2-0 dla gospodarzy po wyrównanym początku był dużym zaskoczeniem ale zadziałał bardzo pobudzająco na zawodników z Turznicy. W 28 minucie bramkę na 1-2 zdobył Łukasz Świgoń a w 34 minucie do wyrównania doprowadził Andrzej Burchart. Wynik 2-2 utrzymał się już do końca pierwszej połowy. Druga część spotkania to również bardzo wyrównany mecz i ataki z obu stron. W końcówce zdecydowani lepsi okazali się gospodarze, którzy znów w bardzo szybkim tempie wbili dwie bramki (85 i 90 minuta) i dowieźli ten wynik do ostatniego gwizdka. Szkoda niewykorzystanych szans i momentów dekoncentracji bo 3 punkty zostały w Pasłęku. Po tej kolejce Płomień Turznica zajmuje 9 miejsce w ligowej stawce.

UNIA SUSZ 7-1 GKS GRUNWALD GIERZWAŁD

W Suszu już nie jedna drużyna dostała porządne lanie ale zawodnicy z Grunwaldu chcieli wywieźć jakieś punkty z trudnego terenu. Dość szybko musieli jednak zejść na ziemie tracąc bramkę już w piątej minucie. Mecz był bardzo jednostronny pod całkowite dyktando zawodników z Susza a bramkarz GKS-u aż 7 krotnie musiał wyciągać piłkę z siatki. Grunwald stać było tylko na jedno, honorowe trafienie w 58 minucie autorstwa Krystiana Kołakowskiego a powrót do domu na pewno nie należał do szczęśliwych. Po sowitym laniu piłkarze GKS-u Grunwald znajdują się na 10 miejscu w tabeli.

KLASA A

LKS TYROWO 1-2 ZAGŁADA LISÓW

Osłabiona kontuzjami i kartkami ekipa LKS-u Tyrowo podejmowała ligowego średniaka Zagładę Lisów. Mecz od początku był dość wyrównany, żadna z drużyn nie odstawiała nogi ale i żadna z drużyn nie pokazała co to znaczy skuteczność dlatego do przerwy obyło się bez bramek. Druga połowa to zdecydowanie lepsze wejście w mecz gości i zdobyta bramka w 48 minucie. Tyrowiacy się nie poddali i udało się wyrównać z rzutu karnego, który na bramkę zamienił Maciej Słotki w 60 minucie. Festiwal nieskuteczności gospodarzy trwał a w tym czasie w 67 minucie Zagłada wykorzystała swoją sytuacje i wyszła na prowadzenie, którego do końca nie oddała. Był to wielki mecz nie skuteczności drużyny z Tyrowa, która zmarnowała nawet rzut karny a 3 punkty pojechały do Lisów. LKS zajmuje aktualnie 8 miejsce w tabeli.

POLONIA MARKUSY 3-2 ISKRA SMYKÓWKO

Mecz drużyn z dolnych rejonów tabeli czekał na kibiców w Markusach gdzie po 3 punkty pojechała ambitna drużyna Iskry Smykówko. Jak przystało na A klasę oglądaliśmy typowy mecz walki choć to drużyna ze Smykówka lepiej prezentowała się na boisku. W 16 minucie Artur Napiórkowski zdobył bramkę na 1-0 dla Iskry co poskutkowało lekkim spuszczeniem z tonu. Wystarczyło to by mecz się wyrównał a Polonia w 33 minucie wyrównała. 1-1 utrzymało się do przerwy a po wznowieniu drugiej części znów minimalnie lepiej prezentowali się goście co pozwoliło wyjść na prowadzenie w 60 minucie, kiedy do bramki trafił Amadeusz Witt. Po tej bramce goście znów się cofnęli chcąc utrzymać ten wynik do końca. Zabrakło naprawdę niewiele ale bardziej doświadczona drużyna z Markus w samej końcówce zdołała strzelić 2 bramki pozbawiając punktów Iskrę Smykówko. Punktów szkoda tym bardziej, że Iskra zajmuje 12, przedostatnie miejsce w tabeli.

JASTRZĄB GLĘDY 2-1 ORZEŁ CZERWONKA

Do Ględ przyjechała czerwona latarnia ligi więc kibice zgromadzeni na stadionie na pewno liczyli na łatwe 3 punkty. Pierwsza połowa bardzo nudna, bez żadnej historii 0-0 a kibice na pewno byli troszkę rozgoryczeni. W drugiej połowie sytuacja trochę się ożywiła i do mocniejszych ataków przeszli gospodarze. Gdy bramka dla Jastrzębia wisiała w powietrzu dość niespodziewanie w 72 minucie goście wyszli na prowadzenie. Był to zimny prysznic dla gospodarzy, którzy szybko ruszyli do odrabiania strat co udało się chwile później bo w 79 minucie do remisu doprowadził Piotr Sobota. Dalsze ataki gospodarzy były o krok od wyjścia na prowadzenie lecz grzeszyły nieskutecznością. Gdy wydawało się, że mecz zakończy się remisem w euforię miejscowych wprawił Tomasz Adamowicz strzelając bramkę w doliczonym czasie gry i zapewniając Jastrzębiom 3 punkty! Po tym wymęczonym zwycięstwie Jastrząb zajmuje 6 miejsce w ligowej tabeli.

KLASA B

WARMIAK ŁUKTA 5-4 MEWA SMYKOWO

Prawdziwy rollercoaster przeżyli kibice na stadionie w Łukcie gdzie lider Warmiak podejmował ambitnie zawsze walczących do końca piłkarzy Mewy Smykowo. Lider z Łukty jeszcze w tym sezonie nie stracił punktów natomiast w meczach Mewy nigdy nie jest nudno i tak było i tym razem! Bardzo wyrównane spotkanie i ataki z obu stron, kibice na pewno się nie nudzili. Worek z bramkami w 32 minucie rozwiązał Jarosław Wilamowski i goście dość niespodziewanie wyszli na prowadzenie. 4 minuty później do wyrównania doprowadził Denys Pidvalnyi a minutę później ponownie za sprawą Wilamowskiego Mewa znalazła się na prowadzeniu. Warmiak znów ruszył do ataku i trzy minuty później za sprawą bramki samobójczej doprowadzili do wyrównania. Kiedy zawodnicy głowami byli już w szatni Warmiak jak na lidera przystało zaatakował i po raz pierwszy objął prowadzenie. Bramkę do szatni zdobył Krystian Szostak. Na drugą połowę Mewa po dobrej pierwszej części gry wyszła podwójnie zmotywowana czego efektem były dwie szybkie bramki z 53 minuty Szymona Majewskiego i z 55 Łukasza Fortuny. Warmiakowi widmo utraty pierwszych punktów poważnie zaczęło zaglądać w oczy jednak drużyna pokazała charakter. W 74 minucie do wyrównania doprowadził Dawid Prusarczyk a decydującą bramkę na 5-4 w 78 minucie zdobył Sebastian Kozłowski. Mecz na pewno mógł podobać się każdemu bo była to prawdziwa reklama lokalnej piłki. Warmiak po tym meczu dalej rozsiada się w fotelu lidera a Mewa zajmuje 6 miejsce w tabeli.

SPARTA KWIETNIEWO 4-1 CZARNI MAŁDYTY

Czarni jako ligowy średniak ciągle szukają punktów więc wyjazd do Kwietniewa miał zakończyć się zdobyczą. Niestety dla Czarnych trafili oni na Mateusz Jakimowicz Show który rozpoczął strzelanie w 6 minucie meczu wyprowadzając gospodarzy na prowadzenie. Czarni doszli do głosu w 33 minucie a swoją sytuację na gola zamienił Kamil Brzeziński. Taki wynik utrzymał się do przerwy. W drugiej połowie świetnie dysponowany tego dnia Jakimowicz trafił do bramki w 56 i 67 minucie pozbawiając złudzeń gości z Małdyt. Kropkę nad i postawił Jakub Ossowski w 71 minucie ustalający wynik spotkania na 4-1. Po tym meczu Czarni zajmują 8 miejsce w ligowej tabeli.

HURAGAN BYSZWAŁD 3-5 VEL DĄBRÓWNO

Nieźle spisujący się Vel w tegorocznych rozgrywkach udał się po komplet punktów do czerwonej latarni ligi Huraganu Byszwał. Zbyt dobre samopoczucie przed meczem, rozluźnienie i dość niespodziewanie w 12 minucie gospodarze obejmują prowadzenie, które konsekwentnie utrzymują do przerwy. Druga połowa i w 51 minucie mamy już 2-0! Na szczęście w 55 minucie goście „dojechali” w końcu na to spotkanie i kontaktowe trafienie zaliczył Oskar Chrzanowski. Kiedy w 71 minucie Paweł Pliszka doprowadził do wyrównania wszystko zaczęło zmierzać na właściwe tory. Gospodarze jednak zwietrzyli swoją szanse i w 75 minucie ponownie wyszli na prowadzenie. Vel złapał jednak już swój rytm więc na odpowiedź długo nie trzeba było czekać. W 77 minucie do remisu doprowadził Sebastian Waszczuk a cztery minuty później ten sam zawodnik wyprowadził gości z Dąbrówna na prowadzenie. Kropkę nad i w doliczonym czasie gry postawił Sebastian Kaczorek. 3 punkty pojechały do Dąbrówna po naprawdę zaciętym spotkaniu. Vel zajmuje 4 miejsce w ligowej stawce.

DĄB KADYNY 0-3 KORMORAN BYNOWO

Mecz na szczycie czekał kibiców w Kadynach więc miejscowi mieli ochotę zatrzymać punkty u siebie. Świetnie dysponowana była jednak ekipa z Bynowa, która była przede wszystkim zabójczo skuteczna. Strzelanie w 12 minucie rozpoczął Dominik Szostek a w 18 minucie wynik podwyższył Michał Krzaczek. Te dość szybko strzelone bramki pozwoliły zawodnikom Kormorana spokojnie kontrolować spotkanie. W 42 minucie trzecią bramkę dla Kormorana zdobył Piotr Kuciński ustalając wynik spotkania. W drugiej połowie Bynowianie starali się głównie bramki nie stracić a ta sztuka im się udała a 3 punkty z ciężkiego terenu pojechały do Bynowa. Kormoran plasuje się na 3 miejscu w ligowej stawce.

JS