Sokół Ostróda vs Warta Poznań czyli piłkarskie święto w Ostródzie. Przez obostrzenia ostródzcy kibice mogli świętować jednak tylko przed telewizorami, laptopami i smartfonami. Sympatycy trójkolorowych z dużymi nadziejami oczekiwali na pierwszy gwizdek arbitra przed pierwszym gwizdkiem arbitra.
Trenet ostródzian Piotr Jacek nie mógł wystawić takich zawodników jak Rafał Rafał Siemaszko, Piotr Okuniewicz, Wojciech Kalinowski, Piotr Ziółkowski, Kacper Dereń, Daniel Łuczak. Pierwsza połowa to zdecydowana przewaga poznańskiego przedstawiciela ekstraklasy w posiadaniu piłki i tworzeniu sytuacji bramkowych. Jednak klarownych sytuacji w pierwszej części gry mieliśmy niewiele.
Jako pierwsza już w drugiej minucie groźnie zaatakowała Warta. Kajetan Szmyt przedarł się lewą stroną boiska, na szczęście nie zdołał dograć do lepiej ustawionych partnerów. W ósmej minucie pierwszy rzut rożny wywalczyli goście, jednak nie zdołali zagrozić bramce ostródzian.
W 10 minucie po raz pierwszy zaatakował Sokół. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego z 40 metrów w polu karnym słabe przyjęcie zakończyło akcję. W 13 minucie ponownie zaatakowała Warta, tym razem z prawej strony boiska. Z ostrego kąta z boku pola karnego na bramkę uderzał Michał Jakubowski. W 15 minucie długi przerzut gości i w świetnej sytuacji znalazł się Kajetan Szmyt, który całe szczęście dla ostródzkiej defensywy znajdował się na pozycji spalonej.
W 20 minucie ponownie groźnie zaatakowali gospodarze. Akcja 4 na 3 poprowadzona przez Dawida Wolnego straciła jednak na tempie z czym poradzili sobie już obrońcy Warty. Ta sytuacja podrażniła trochę drużynę przyjezdną i chwile potem po kolejnej akcji lewą stroną boiska piłka dotarła do Gracjana Jarocha znajdującego się na 16 metrze – ten jednak nie zdołał zamienić okazji na bramkę.
W 24 minucie mogliśmy oglądać dobry moment gry Sokoła, który przez dłuższy moment zdołał utrzymywać się przy piłce. W 28 minucie Wojciech Mazurowski przerwał faulem akcję Warty i został ukarany żółtym kartonikiem. W 34 minucie mieliśmy kolejny rzut rożny da zespołu Warty, pika wybita na 20 metr a tam bardzo niecelny strzał zawodników z Poznania. W 39 minucie do głosu doszedł Sokół, który dzięki szybkim kontratakom zdołał kilka razy niegroźnie zaatakować Wartę. W 45 minucie po dośrodkowaniu z 40 metra z 20 metra na bramkę głową strzelał Dawid Wolny. Był to drugi celny strzał w meczu, a pierwszy ostródzian w pierwszej części gry.
Druga połowa, do czego już przyzwyczaiły ostródzkie sokoły dużo lepsza. Ostródzianie świetnie weszli w drugą część gry, bez respektu dla drużyny z Ekstraklasy. Tuż po wznowieniu gry Dawid Wolny z 30 metrów bardzo groźnie strzelał na bramkę gości. Chwilę później kolejne dośrodkowanie w pole karne Warty i ponownie Wolny – tym razem jego strzał poszybował nad bramką.
Po chwili ocknęli się piłkarze Warty i w 49 minucie mieli okazję z rzutu rożnego. W 52 drugiej minucie kolejne oskrzydlające akcje Warty a przede wszystkim Szmyta, jednak ciągle bez efektu ramkowego. Od 53 minuty goście zaczęli popełniać proste błędy co poskutkowało kilkoma kontratakami ostródzian.
Od 60 minuty drużyna Warty rotować składem, a na boisku znaleźli się m. in. Łukasz Trałka czy Rafał Janicki. Z minuty na minutę Sokół skupiał się przede wszystkim na obronie – widać było, mimo wielkiej ambicji, ze sił zaczyna brakować. Warta w swoim stylu oskrzydlającymi atakami starała się osiągnąć cel, który jednak skutecznie oddalała ostródzka defensywa . Sokół mógł jeszcze zagrozić bramce rywali szybką kontrą po błędach gości, ale szybką akcje przerwał faulem Trałka, za co został ukarany żółtym kartonikiem.
Klarownych sytuacji dalej brakowało, Sokół dobrze się bronił a Warta bezskutecznie atakowała. Po 90 minutach wynik dalej był bezbramkowy, więc o awansie miała rozstrzygnąć dogrywka i ewentualnie rzuty karne.
Dogrywka to znów zdecydowane ataki Warty, która w dalszym ciągu oskrzydlającymi atakami starała się ukąsić ostródzian. Gdy po prostym błędzie goście otrzymali kolejny rzut różny, świetnie w polu karnym odnalazł się Łukasz Trałka i w 100 minucie wyprowadził Wartę Poznań na prowadzenie. Ostródzianie nie otrząsnęli się po pierwszym trafieniu, kolejny moment dekoncentracji i prostych błędów, w sytuacji sam na sam znalazł się Mateusz Kuzimski i zaledwie minutę później podwyższa prowadzenie gości na 2-0.
Po drugim trafieniu Sokół musiał otwarciej zaatakować a Warta cofnęła się i mądrze broniła wyprowadzając pojedyncze kontrataki. W 105 minucie groźny atak ostródzian i bardzo groźny strzał Karola Żwira ale tylko rzut rożny dla Sokoła. Po tym stałym fragmencie arbiter zakończył pierwszą część dogrywki. W perspektywie całego meczu naprawdę szkoda momentu słabszej gry i straty aż dwóch bramek, jednak te trafienia były zdecydowanie zasłużone dla ekipy z Poznania.
Już od początku drugiej części dogrywki widać różnicę w przygotowaniu kondycyjnym między drugą ligą a ekstraklasą. Znów oglądaliśmy grającą Wartę i poszukujących kontrataku ostródzian, jednak nie były one już tak żywe, jak w regulaminowym czasie gry. Mimo to ambitnie grający Sokół nie poddał się do końca.
W 108 minucie groźnie zaatakowali ostródzianie, jednak po dalekim wybiciu Niezgody do piłki na 16 metrze nie doszedł Wolny. W 110 minucie szybka akcja ostródzian 3 na 2 zakończona jednak niedokładnym podaniem.
Warta była już pewna wyniku, jednak w 111 minucie po prostym błędzie gości Dawid Wolny znalazł się w sytuacji sam na sam i podcinką strzelił bramkę kontaktową, dając nadzieję na emocje w końcówce dogrywki.
W 113 minucie rzut wolny dla Sokoła na 28 metrze od bramki, dobre dośrodkowanie jednak nie udało się strzelić na bramkę. Bramka kontaktowa zadziałała mobilizująco na gospodarzy, którzynie odpuszczali. W 115 minucie bardzo groźny atak ostródzian, proste błędy Warty i rzut rożny dla gospodarzy. Kombinacyjne rozegranie ale dalej bez efektu bramkowego. Gdy wydawało się, że ostródzianie zmierzają do wyrównania, szybka akcja gości z Poznania i w 116 minucie po ciekawej akcji Mateusz Kuzimski strzela bramkę na 3-1, ustalając wynik spotkania na 3-1.
W samej kocówce Warta skupiona przede wszystkim na obronie, żółtą kartkę obejrzał Robert Janicki. W 120 minucie obejrzeliśmy jeszcze kilka prostych ataków Sokoła, które nie dały już efektu bramkowego. Druga połowa dogrywki była zdecydowanie lepsza niż pierwsza, zwłaszcza w wykonaniu ostródzian. Emocji na pewno nie brakowało.
Mecz z różnymi fazami jednak drużyna Warty okazała się bardziej konkretna. Sokół również miał swoje okazje, które przy odrobinie szczęścia mogły sprawić niespodziankę. Momenty naprawdę obiecującej gry a zabrane doświadczenie na pewno pozwoli ostródzianom na lepszą grę na boiskach 2 ligi.
SOKÓŁ OSTRÓDA 0-0 (1-3 po dogrywce) WARTA POZNAŃ
Bramki: Dawid Wolny 111 – Łukasz Trałka 100, Mateusz Kuzimski 101, 116
Sokół Ostróda: Niezgoda – Brzuzy, Mazurowski, Żwir, Dobosz – Zimmer (79’ Odolak), Gajda, Zalewski, Rugowski (77’ Wicki) – Wolny, Andrzejczak (106’ Dampc)
Warta Poznań: Bielica – Spychała, Kieliba, Ivanov, Kiełb – Szmyt (68’ Smykowski), Kupczak, Laskowski (62’ Trałka), Czyżycki (62’ Janicki), Jakóbowski (68’ Rodríguez) -Jaroch (75’ Kuzimski).
żółte kartki: Mazurowski – Spychała, Trałka, Kiełb, Janicki, Kieliba.
sędziował: Grzegorz Kawałko (Białystok).
Tekst i foto: JS