Sokół Ostróda w 13 kolejce II ligi piłki nożnej zmierzył się z innym beniaminkiem – Motorem Lublin. Lekko nie było, jednak ostródzianie mogą zapisać na swoim koncie kolejne 3 punkty.
Na początku spotkania lekką przewagę uzyskali goście, czego efektem były 2 rzuty rożne i pierwszy strzał na bramkę Niezgody. W pierwszych 20 minutach mieliśmy też kilka ostrych wejść, czego efektem była żółte kartki dla zawodników Sokoła – Wojciecha Mazurowskiego i Łukasza Świętego oraz piłkarza z Lublina – Sławomira Dudy.
W tym okresie doszło do dwukrotnej awarii oświetlenia. Najpierw zgasła tylko część reflektorów i po chwili znów można było grać, jednak w 20 minucie doszło do kolejnej awarii – tym razem na stadionie zapanowały ciemności uniemożliwiające dalszą grę, więc po chwili zawodnicy udali się na przymusową przerwę do szatni. Awarię na szczęście udało się dość szybko usunąć i po około 15 minutach mecz został wznowiony.
Przymusowa przerwa dobrze zrobiła ostródzianom, którzy w końcu zaczęli przedzierać się przez agresywną obronę rywali. Efektem tego był doskonały strzał, który jednak kapitalnie wybronił Madejski. Kolejną żółtą kartkę w tym okresie gry obejrzeli Paweł Brzuzy i dam Dobosz.
Niestety po około 30 minutach meczu znów zaczęli przeważać goście, którzy może nie stwarzali sobie jakiś klarownych sytuacji, jednak przeważali i nie pozwalali ostródzianom na zbyt wiele. W doliczonym czasie gry świetna kontra gości i obrońcy Sokoła w ostatniej chwili zapobiegli groźnej sytuacji.
W przerwie meczu trener ostródzian Piotr Jacek dokonał jednej zmiany – za Łukasza Świętego na murawie pojawił się Kamil Zalewski.
W 53 minucie Sokół wyszedł na prowadzenie. po dośrodkowaniu z rzutu wolnego z prawej strony boiska w zamieszaniu pod bramką Motoru doskonale odnalazł się Krzysztof Wicki, który pokonał bramkarza gości.
W 58 minucie Motor próbował się odgryźć, jednak świetny i mocny strzał Dudy z około 25 metrów miną bramkę ostródzian o kilkadziesiąt centymetrów
W 61 minucie kolejną żółtą kartkę za brzydki faul otrzymał zawodnik Sokoła Michał Zimmer. Trzy minuty później z dwudziestu kilku metrów uderzył Kalinowski, jednak Madejski nie miał problemów z obroną.
Od 68 minuty Sokół grał z przewagą jednego zawodnika. Za faul drugą żółtą kartką, a w konsekwencji czerwoną ukarany został Marcin Michota. W tej samej minucie kolejna zmiana w Sokole. Konrad Andrzejczak zmienił Wojciecha Kalinowskiego. Także trener gości zdecydował się w krótkim okresie czasu na 3 zmiany. Za Ceglarza, Króla i Kumocha na boisku pojawili się Wójcik, Rak i Świderski.
Cały czas trwała zacięta walka, jednak dobrych sytuacji dla obydwu zespołów było jak na lekarstwo. W 80 minucie kolejny żółty kartonik dla ostródzianina – tym razem zawinił Karol Żwir.
Odnotować należy dobry strzał Gajdy, po którym piłka znalazła się na rzucie rożnym.
Do kuriozalnej sytuacji doszło w 87 minucie. Po rzucie rożnym dla Motoru ostródzianie wyszli z kontrą. Czterech zawodników Sokoła znalazło się przed bramkarzem. Jak w tej sytuacji nie padła bramka? Tylko oni to wiedzą. Bramkarz Motoru kapitalnie wyrzucił piłkę na rzut rożny, podobnie jak chwile później po kolejnym strzale ostródzian.
W ostatnich kilku minutach Sokół przycisnął raz po raz stwarzając zagrożenie pod branką gości. Tymczasem w ostatniej minucie tylko refleks Niezgody uratował ostródzian. Po dalekim podaniu z głębi pola sam na sam z Niezgodą znalazł się napastnik gości. Bramka wyrównująca była blisko, jednak Niezgoda stanął na posterunku.
Wynik nie uległ już zmianie i po ciężkim meczu ostródzianie pokonali gości z Lublina 1:0.
Sokół Ostróda – Motor Lublin 1:0 (0:0)
Bramki: Wicki 52′;
Sokół: Niezgoda – Mazurowski, Wicki, Brzuzy, Żwir, Dobosz, Gajda, Święty, Zimmer, Wolny, Kalinowski
Motor: Madejski – Swędrowski, Duda, Król, Michota, Kumoch, Kunca, Król, Grodzicki, Ceglarz, Wawszczyk