Do niecodziennego zderzania doszło wczoraj (21.01) w Ostródzie. Straż pożarna została wezwana przed godziną 19 na ulicę Mickiewicza w Ostródzie. Świadek miał zgłosić pożar mieszkania. Po przyjeździe na miejsce okazało się, że to fałszywy alarm w dobrej wierze. Zgłaszającego zmyliła telewizyjna plansza.
„Pali się na Mickiewicza” – telewizyjna plansza zmyliła świadka
Zgłoszenie do strażaków wpłynęło o godzinie 18:56 i dotyczyło pożaru mieszkania w bloku przy ulicy Mickiewicza 8. Osoba zgłaszająca z dalszej odległości widziała płomienie wewnątrz mieszkania. Na miejsce zadysponowano straż pożarną, a także powiadomiono policję. Po dojeździe na miejsce zakwalifikowano zdarzenia jako fałszywy alarm w dobrej wierze. Mieszkańcy otworzyli drzwi strażakom i okazało się, że pożar to wyświetlana plansza telewizyjna z paleniskiem kominka. Odstąpiono od dalszych działań gaśniczych.
To nie pierwsza taka sytuacja. Są doniesienia z kraju o podobnych zdarzeniach, gdzie strażacy zostali wezwani do pożaru, a na miejscu okazało się, że to telewizyjna plansza. Na uwagę jednak zasługuje dobra postawa świadków i zgłaszających również tych z Ostródy.
Strażacy z reguły kwalifikują takie wezwania jako fałszywy alarm w dobrej wierze. Za taką postawę nie poniesiemy konsekwencji. Uporczywe i żartobliwe wezwania służb mundurowych mogą się jednak zakończyć karą.
Nieuzasadnione wezwanie służb (policji, pogotowia, straży pożarnej) lub wywołanie fałszywego alarmu jest wykroczeniem zagrożonym karą aresztu, ograniczenia wolności albo grzywną do 1500 zł (art. 66 § 1 Kodeksu wykroczeń). Służby mogą również domagać się zwrotu kosztów bezpodstawnej interwencji.
Po więcej najnowszych informacji z Ostródy i powiatu zapraszamy Was na portal Nasz Głos Ostróda.





