Nasz Głos Ostróda

Piszemy o tym, co nas boli, co nas cieszy. O tym, co dla nas, mieszkańców Ostródy i okolic, jest ważne, o tym co nas interesuje.

Sport

BEZBRAMKOWE DERBY SOKOŁA Z HURAGANEM. OSTRÓDZIANIE LIDEREM PO RUNDZIE JESIENNEJ

Sokół Ostróda w meczu 18 kolejki rozgrywek III ligi, w meczu kończącym jesienne rozgrywki, na własnym boisku bezbramkowo zremisował z Kaczkanem Huraganem Morąg.

Mimo ujemnej temperatury, derby zgromadziły na trybunach ponad 700 kibiców. W składzie Sokoła od pierwszej minuty w roli napastnika wystąpił Robert Hirsz. Większy problem z zestawieniem wyjściowej jedenastki miał trener gości, bowiem w czwartek kontuzji doznał podstawowy obrońca Adam Paliwoda, którego zastąpił Konrad Kierstan. Zabrakło także napastników Antona Kołosova i Mateusza Mętlickiego, a najbardziej wysuniętym graczem Huragana był Paweł Galik.

Od pierwszych minut było widać pomysły obu trenerów na mecz. Goście bronili się praktycznie całą drużyną, licząc na szybkie kontry, z kolei nasz zespół konstruował akcje w ataku pozycyjnym.

W 8 minucie dobre dośrodkowanie Piotra Kołca, które jednak na rzut rożny wybił Mateusz Lawrenc. 7 minut później zza pola karnego uderzał Bartłomiej Wasiluk, ale zbyt lekko by zaskoczyć bramkarza gości. W 23 mieliśmy kontrowersyjną sytuację w polu karnym gości. Z 15 metrów strzelał Patryk Kubicki, bramkarz Huraganu odbił piłkę i w ostatniej chwili Michał Ressel uprzedził Oskara Rynkowskiego, jednak przy tej interwencji piłka trafiła w rękę obrońcy Huraganu. Arbiter nie zdecydował się podyktować rzutu karnego. Po upływie pół godziny ładna akcja Sokoła, dośrodkowanie Oskara Rynkowskiego, który podał do Patryka Kubickiego, ale strzał Patryka obronił Mateusz Lawrenc.

Tuż przed przerwą goście mieli sporo szczęścia, kiedy w sukurs bramkarzowi przyszli zawodnicy z pola. Najpierw strzał Roberta Hirsza z linii bramkowej wybił Paweł Galik, a chwilę później uderzenie zmierzające do siatki Patryka Kubickiego wybił Patryk Burzyński.

Po wznowieniu gry w drugiej połowie to goście z Morąga jako pierwsi stworzyli sobie groźną sytuację, jednak próba Piotra Łysiaka z narożnika pola karnego minęła słupek bramki Kacpra Leszczyńskiego.

W 58 minucie długa piłka od Piotra Kołca, walczący o górną piłkę Krzysztof Wicki wygrywa pojedynek z Pawłem Galikiem, którego piłka trafia w rękę i tym razem arbiter dyktuje rzut karny. Do jedenastki podszedł Krzysztof Wicki, jednak jego intencję wyczuł Mateusz Lawrenc i na tablicy w dalszym ciągu było 0:0.

W 69 minucie Sokół miał sporo szczęścia. Rzut wolny z 18 metrów wykonywał Piotr Łysiak, po którego strzale futbolówka trafiła w poprzeczkę. W końcówce meczu Sokół miał jeszcze kilka okazji do podwyższenia wyniku, jednak to się nie udało.

Sokołowi Naszej drużynie zabrakło przede wszystkim skuteczności, żal nie wykorzystanego karnego, jednak było już widać zmęczenie sezonem. Najważniejsze, że ostródzianie kończą rundę na pozycji lidera.

Odsyłamy też do piątkowej gazety, gdzie możecie przeczytać wywiad z dyrektorem sportowym Sokoła Jarosławem Kotasem.

Sokół Ostróda – Kaczkan Huragan Morąg 0:0

Sokół : Leszczyński – Żwir, Kołc, Wicki, Brzuzy – Rynkowski (66’ Ziółkowski), Otręba, Wasiluk (72’ Łyszyk), Chwastek, Kubicki – Hirsz.

Huragan: Lawrenc – Ressel, Kierstan, Burzyński, Stankiewicz – Szmydt, Łysiak, Michałowski, Maćkowski, Grzybowski – Galik (72’ Modrzewski).

Żółte kartki: Kubicki, Brzuzy (Sokół) – Stankiewicz, Maćkowski, Galik (Huragan).

Źródło: Sokół Ostróda, red, foto: s28