Nasz Głos Ostróda

Piszemy o tym, co nas boli, co nas cieszy. O tym, co dla nas, mieszkańców Ostródy i okolic, jest ważne, o tym co nas interesuje.

Inwestycje/Biznes

Biała flota już w porcie zimowym. Podsumowujemy sezon na statach żeglugi ostródzko-elbląskiej

Dobre wspomnienia. Tyle i aż tyle pozostanie nam po kolejnym sezonie turystycznym. Żegluga ostródzko-elbląska już przygotowuje się do jesieni i zimy. Statki naszego miejskiego armatora już zacumowały w porcie zimowym. Teraz w suchym doku przechodzą naprawy. Te są wymagane, żeby rozpocząć kolejny sezon w maju przyszłego roku.

To był dobry sezon dla miejskiej spółki

Teraz o statystykach na statkach żeglugi ostródzko-elbląskiej. Jak udało nam się dowiedzieć z usług naszego armatora skorzystało blisko 67 tysięcy pasażerów. To o 2 tysiące mniej niż przed rokiem. W tym sezonie największym zainteresowaniem cieszyły się rejsy po odcinku pochylniowym Kanału Elbląskiego, podczas których statek pokonuje wszystkie 5 pochylni. To był dobry sezon. Mówi prezes żeglugi ostródzko-elbląskiej, Jakub Urbanowicz.

Wynik pasażerski jest co prawda gorszy, natomiast jeśli chodzi o wynik finansowy, czyli wartość sprzedaży jest dużo lepsza niż w poprzednim sezonie. To wynika z tego, że staramy się w sposób świadomy zarządzać sprzedażą i analizować powierzchnię wypełnienia statków. Odwiedzają nas zarówno turyści z kraju jak i zagranicy. Odbudowujemy współpracę z biurami podróży. Wracają do nas. Turysty krajowego jest mniej niż po pandemii. Ci wybierają wycieczki zagraniczne.

Ostródzkie ptaki już w naprawie

Żegluga ostródzko-elbląska zimuje swoje statki w porcie przy ulicy Georga Jackoba Steenke. Celowo użyliśmy nazwy ptaki, bo większość naszych jednostek nosi nazwy takie jak BOCIAN, CZAPLA czy MARABUT. Jednostki po kolei będą serwisowane przez mechaników. Ci mają sporo pracy. Dodaje Jakub Urbanowicz.

To są bardzo leciwe jednostki, ale nadal w dobrej kondycji. Robimy 95 % napraw samodzielnie. Wszystko po to, żeby statki służyły dalej i nie uległy awarii w sezonie. Na razie nie mamy w planach zakupu żadnej nowej jednostki. Skłaniałbym się ku temu, żeby wyremontować naszego ŁABĘDZIA, który stoi od dłuższego czasu, ale na razie też nas na to nie stać. Pracujemy nad pozyskaniem zewnętrznych środków na ten cel. Na razie trudno wskazać czy do tego dojdzie. To dwupokładowa stara, ale piękna jednostka, która prezentowałaby się doskonale na trasach Kanałowych.

Nasza biała flota ponownie wypłynie na trasy w maju przyszłego roku. Poniżej jedne z ostatnich zdjęć z tegorocznego rejsu po jeziorze Drwęckim i śluzowania na śluzie Ostróda!