To dobra informacja dla wszystkich, którzy lubią jeździć na łyżwach. Tej zimy w Ostródzie będziemy jednak mieć lodowisko. Pomimo wcześniejszych zapowiedzi z ostródzkiego ratusza o zamknięciu terenu przy stadionie piłkarskim ślizgawka zostanie uruchomiona. Władze miasta przemyślały całą sytuację i zdecydowały się znaleźć rozwiązanie. Czy dobre?
Twarde prawo, ale prawo
Ta rzymska sentencja prawnicza doskonale pasuje do zamieszania związanego z lodowiskiem a w zasadzie to z jego zadaszeniem. Lekka konstrukcja była postawiona 3 lata temu. Sprawdzała się, bo ze ślizgawki można było korzystać bez obaw o warunki atmosferyczne. Skoro było dobrze to dlaczego teraz jest źle? W sierpniu tego roku opinię publiczną obiegła informacja o tym, że zadaszenie jest zbudowane niezgodnie z procedurami. Brakowało pozwolenia na budowę. Burmistrz Rafał Dąbrowski postanowił między innymi z tego powodu dyscyplinarnie zwolnić dyrektora Ostródzkiego Centrum Sportu i Rekreacji, Tadeusza Czyczela. Sprawa jest w sądzie pracy. Pisaliśmy o tym w ubiegłym miesiącu.
Ostróda bez lodowiska w tym sezonie
Wówczas Artur Munje, kierownik Referatu Komunikacji Miejskiej i Promocji zapewniał:
W bieżącym roku nie jest przewidziane funkcjonowanie lodowiska przy stadionie piłkarskim w Ostródzie. Gmina Miejska Ostróda zamierza legalizować obiekt w obecnym kształcie i przeznaczeniu.

W niespełna miesiąc od tej wypowiedzi stanowisko władz Ostródy się zmieniło. Zimowa atrakcja jednak będzie otwarta w tym sezonie.
Ekspresowa rozbiórka, a potem łyżwy pod chmurką
Ponownie udaliśmy się do Urzędu Miasta z pytaniami o nowe decyzje. Odpowiedzi udzielił nam burmistrz Ostródy, Rafał Dąbrowski.
W przypadku przystąpienia do procesu legalizacyjnego na pewno nie pojeździlibyśmy na lodowisku w tym sezonie. Postanowiliśmy zmienić zdanie i rozebrać zadaszenie, które powstało bez pozwolenia na budowę. Dzięki temu 6 grudnia możemy uruchomić lodowisko pod chmurką. To korzyść dla mieszkańców. Obecnie szukamy firmy, która rozbierze nam zadaszenie. Proces legalizacji kosztowałby nas kilkaset tysięcy złotych. Teren nadal byłby wyłączony z użytkowania. Nadal mielibyśmy też kilkuletnią konstrukcję w tym miejscu.
To oznacza, że możecie już ostrzyć łyżwy, bo tymczasowe lodowisko będzie działać w Ostródzie. Teraz nasuwa się pytanie co dalej. Okazuje się, że władze miasta mają już gotowy scenariusz inwestycyjny.
W przyszłym roku wybudujemy nowe zadaszenie zgodnie z procedurami uzyskania pozwolenia na budowę. To według wstępnych naszych wyliczeń ma kosztować tyle samo co legalizacja obecnej konstrukcji. Dzięki temu mamy lodowisko w tym sezonie i nowe zadaszenie w przyszłym sezonie. Obecne zadaszenie po demontażu będzie dalej wykorzystywane. Możemy je zamontować na przykład na terenie Miejskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej. Wówczas posłuży do przechowywania ozdób świątecznych, które teraz są trzymane pod chmurką i niszczeją. Pieczemy 3 pieczenie na jednym ogniu.

Taka decyzja ucieszy zapewne tych, którzy lubią jeździć na łyżwach. Teraz wystarczy, że chwyci mróz i na łyżwach będzie można pojeździć. Jeśli będziemy mieć temperatury w okolicach zera to pomimo szczerych chęci władz Ostródy łyżwy będzie można odwiesić na kołek i pieczenie na wspomniany ogniu upieczemy już tylko dwie. Jak mawia wieszcz Disco Polo, Zenon Martyniuk „…na pewno, pewnie, jasne, zobaczymy. Czas pokaże, czas pokaże…”.