Dzisiejsza sesja Rady Miasta została przerwana. Radni zdecydowali o przerwaniu sesji z powód nieobecności Burmistrza Zbigniewa Michalaka, który nie mógł w niej uczestniczyć. W tym czasie przebywał w Sądzie Okręgowym w Elblągu, gdzie uczestniczył w dwóch sprawach (zresztą wygranych).
Jak tłumaczył wnioskodawca Waldemar Graczyk, sesja powinna zostać przerwana z powodu nieobecności Burmistrza Zbigniewa Michalaka, niezbędnego według radnego przy wielu ważnych do omówienia kwestiach.
„Proponuję, żeby ogłosić przerwę w sesji Rady Miejskiej do czasu, aż Pan Burmistrz będzie mógł być. (…). Żebyśmy mogli ustalić, jakie ma zamiary względem „Czystego Środowiska” po pierwsze, po drugie nie wyobrażam sobie dyskusji bez obecności Pana Burmistrza na temat punktów, które mamy dzisiaj do przegłosowania. Mamy bardzo ważnych, wiele kontrowersyjnych zmian w budżecie miasta, w wieloletniej prognozie finansowej, mamy też do rozpatrzenia skargi, które wpłynęły na Burmistrza Miasta. Nie wypada, żebyśmy dyskutowali na ten temat bez obecności Pana Burmistrza. – powiedział W. Graczyk
Zastępca Burmistrza Agnieszka Majewska-Pawełko próbowała dowiedzieć się, co jest powodem przerywania sesji zamiast głosowania poprawek budżetowych, co do których wyjaśnienia omówione były już wcześniej na komisji. Prowadzący w tym momencie obrady Tadeusz Bera skwitował krótko – Pani Burmistrz, jest wniosek radnego i ja go przegłosuję, być może nie zostanie ogłoszona przerwa.
Odmiennego zdania niż Waldemar Graczyk była radna Anna Rutkiewicz, która zaapelowała:
Proponuję, proszę o to, aby przynajmniej te sprawy wieloletniej polityki finansowej i zmian w budżecie przedyskutować dzisiaj i nie odkładać tych spraw. To są sprawy terminowe. Jest koniec miesiąca. Są sprawy, które jeśli teraz ich nie podejmiemy, znowu to się przeciągnie. Zastanówmy się, czy uderzanie polityczne jest tutaj na miejscu, jeśli chodzi o sprawy miasta. (…). Nie godzę się z takim traktowaniem. Możemy po zatwierdzeniu budżetu zrobić przerwę, ale zróbmy to, co należy do nas.
Mimo tego radni większością głosów jednak przegłosowali przerwanie sesji do czasu, aż Zbigniew Michalak będzie mógł pojawić się na sesji. Zaznaczyć przy tym należy, że radni mieli wiele okazji do tego aby z burmistrzem wszystkie sprawy poruszane na sesji przedyskutować już wcześniej podczas komisji.
Dodatkowo Burmistrz, w przeciwieństwie do radnych, nie ma obowiązku być na sesji – oczywiście zaproszony może przybyć, ale obowiązku nie ma.
Trudno tu obyć się bez komentarza. Odnosimy wrażenie, ze stosowane są tu podwójne standardy. Według radnych Burmistrz ma być na sesji, bo inaczej zostaje przerwana, a zastępca Burmistrza Agnieszka Majewska-Pawełko nie może go zastąpić (choć nic nie stało na przeszkodzie, by przynajmniej podczas spraw budżetowych to zrobiła).
W tym samym czasie obrady prowadził zastępca przewodniczącego Rady Miejskiej Tadeusz Bera. Dlaczego? Ponieważ przewodniczący Jacek Dudzin musiał w ważnej sprawie opuścić sesję.
Czyli zastępca przewodniczącego Rady Miejskiej może go zastąpić, zastępca Burmistrza już nie. Czyżby w rzeczywistości chodziło o coś innego czyli kolejne „medialne show” i możliwość w świetle kamer do ataku na Burmistrza, który z powodu jego nieobecności nie miałby już takiego wydźwięku?