Ostróda ma coraz większe problemy z miejscami pochówkowymi. Z burmistrzem Rafałem Dąbrowskim podjęliśmy temat na początku listopada w artykule: Czas ucieka, wieczność czeka. Gdzie nowy cmentarz dla Ostródy? Wówczas włodarz naszego miasta mówił o planach dotyczących lokalizacji nowej nekropolii w podostródzkich Morlinach. Teraz okazuje się, że będzie trzeba zweryfikować te plany.
Czas już uciekł
Sentencja „Czas ucieka, wieczność czeka” doskonale pasuje do sytuacji, w której obecnie znalazło się nasze miasto. Nowy cmentarz miał powstać w Ostródzie na terenie byłego autodromu wojskowego. Wówczas takie rozwiązanie oprotestowywali ludzie z branży funeralnej. Powód był prosty. Według nich chodziło o zbyt wysoki poziom wód gruntowych. Problem sam się rozwiązał. Wojsko ponownie odkupiło 90 hektarów od miasta, a pieniądze z transakcji przepadły w paragrafach budżetu Ostródy. Nie uzyskaliśmy za to żadnej inwestycji, a zostaliśmy z nowym-starym problemem.
Morliny „nową – wieczną sypialnią” Ostródy?
Rafał Dąbrowski wszedł do ratusza i zastał klepsydrę, w której piasek już się przesypał. Czas na zastanawianie się, gdzie stworzyć nowy cmentarz, dobiegł końca. Sięgnięto po pomysł, który od lat kiełkował w kuluarach ostródzkiego ratusza: „Zróbmy cmentarz w gminie wiejskiej!”.

W związku z tym miasto nawiązało współpracę z Krajowym Ośrodkiem Wsparcia Rolnictwa i wytypowano 30-hektarowy teren w Morlinach. Podobnie jak w przypadku autodromu, do akcji wkroczyli geolodzy, którzy mieli zbadać, czy grunt nadaje się do pochówków. Niestety, wstępne wyniki badań nie napawają optymizmem.
Zastępca Burmistrza, Jolanta Gadomska, wyjaśniła:
We wtorek (19.11) wpłynęły do nas wyniki badań geologicznych. Dokonano tam ośmiu odwiertów. Wyniki nie są jednoznaczne, dlatego nie wiemy jeszcze, czy możemy tam stworzyć cmentarz. Musimy skonsultować się z Sanepidem, który określa szczegółowe i rygorystyczne warunki dotyczące lokalizacji cmentarzy. Z badań wynika, że nawet jeśli teren nadaje się częściowo, to na pewno nie w całości. Każdą decyzję musimy uzgodnić z Sanepidem.
W tym celu skontaktowaliśmy się z Państwowym Powiatowym Inspektorem Sanitarnym w Ostródzie, Zdzisławem Sokołowskim.
Potwierdzam, że do naszej jednostki wpłynęły wyniki badań geologicznych terenu typowanego pod cmentarz w okolicach Morlin. Na razie analizujemy tę dokumentację. Będzie potrzebne spotkanie z Władzami Miasta, żeby omówić szczegóły. Procedury tworzenia cmentarza będą zachowane.
Nieoficjalnie mówi się, że po badaniach geologicznych przeszkodą w utworzeniu cmentarza w tej lokalizacji jest wysoki poziom wód gruntowych. Badania przeprowadzono jesienią, jednak istnieją obawy, że po zimowych roztopach lustro wody może znajdować się znacznie płycej. Wątpliwości budzi również przepuszczalność gruntu. W niektórych miejscach występuje warstwa gliny, która może dyskwalifikować działki wskazane przez Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa.

Łatanie problemu
Proces tworzenia nowego cmentarza trwa i, według szacunków urzędników, może potrwać 3–4 lata. Kluczowe będą wieści z Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej. Tymczasem Burmistrz Rafał Dąbrowski musi znaleźć tymczasowe rozwiązania.
Na cmentarzu przy ulicy Spokojnej pozostało jedynie 146 wolnych miejsc pochówkowych. Na nekropolii przy ulicy Chrobrego nie ma już żadnych wolnych miejsc. Odpowiedzią na ten problem mają być kolumbaria. Obecnie na cmentarzu przy Spokojnej powstają dwie nowe budowle, a w przyszłym roku pierwszy taki obiekt zostanie zbudowany na cmentarzu przy ulicy Chrobrego.
To jednak nie wszystko. Duże zmiany czekają również rejon ulicy Olsztyńskiej. W przyszłym roku planowana jest likwidacja tzw. dolnego parkingu, łącznie z terenem, gdzie obecnie znajduje się przystanek komunikacji miejskiej. Teren ten ma zostać przekształcony na nowe miejsca pochówkowe. W zamian parking zostanie przeniesiony w okolice odnogi ulicy Osiedlowej.
Te działania mają na celu dać władzom Ostródy więcej czasu na długoterminowe rozwiązania oraz zapewnić mieszkańcom poczucie, że rządząca ekipa wciąż panuje nad sytuacją.
