Nasz Głos Ostróda

Piszemy o tym, co nas boli, co nas cieszy. O tym, co dla nas, mieszkańców Ostródy i okolic, jest ważne, o tym co nas interesuje.

Ludzie

Ćwiczą snajperskie oko i opanowanie. Uczniowie Bażyniaka celują z broni.

Takie zajęcia przydałyby się każdemu. Do końca tygodnia w liceum imienia Jana Bażyńskiego w Ostródzie odbywają się warsztaty w ramach programu upowszechniania strzelectwa. Uczniowie mogą spróbować swoich sił na strzelnicy wirtualnej posługując się replikami broni krótkiej i szturmowej. Oprócz celnego oka młodzież poznaje też podstawowe zasady obchodzenia się z bronią. Tych zabrakło między innymi podczas zawodów organizowanych w Godawach na Kujawach.

Niewiele osób wie, jak posłużyć się z bronią

W naszym kraju toczy się dyskusja na temat podstaw obchodzenia się z bronią. Krajowe media przytaczają sytuację ze strzelnicy w Godawkach gdzie podczas prywatnych zawodów postrzelono w pośladek jednego z uczestników. Spotkanie mieli organizować profesjonaliści, ale i tak złamano tam wszelkie procedury obchodzenia się z bronią. Poniżej prezentujemy wideo z tego zdarzenia. Postrzelenie na strzelnicy w Godawach

Młodzi Ostródzianie poznają podstawy

To całkowity przypadek, że w Ostródzie w tym samym czasie kiedy toczy się dyskusja o obchodzeniu się z bronią odbywają się warsztaty ze strzelectwa sportowego. Liceum numer 1 odwiedził Piotr Pocałujko instruktor strzelectwa Akademickiego Związku Sportowego. Prywatnie absolwent Liceum imienia Jana Bażyńskiego w Ostródzie.

Różnie jest z umiejętnościami strzeleckimi. To indywidualne podejście. Niektórzy uczestnicy nie są w stanie sobie poradzić z bronią, nawet replikami. Są też wybitne jednostki, które potrafią trafić do celu oddalonego o 100 metrów. Również tu w Ostródzie miałem takich uczniów. Nie ma też zasady, że chłopcy strzelają lepiej. Rekord w naszym województwie należy do uczennicy z Zespół Szkół Mechaniczno – Energetycznych w Olsztynie. Dziewczyna nigdy nie miała broni w ręku a ustrzeliła z karabinu 10 z odległości 100 metrów.

Edukacja dla bezpieczeństwa wystarczy?

Obecnie w szkołach jest przedmiot, który nazywa się Edukacja dla bezpieczeństwa. To tam młodzież powinna zdobyć wiedzę z zakresu odpowiedniego posługiwania się bronią. Czy tak jest? Według naszego rozmówcy nie do końca.

Jeżeli byłaby taka możliwość to raz w semestrze młodzież powinna przechodzić takie warsztaty jak te w Liceum w Ostródzie. Na pierwszych zajęciach jest trochę zabawy. Na kolejnych Ci, którzy już poczuliby smykałkę do strzelania doskonaliliby swoje umiejętności. Wszyscy wiedzieliby, jak posłużyć się bronią. Nauka zasady BLOS nie doprowadziłaby do tej sytuacji jak ta w Godawach na Kujawach. Broń traktujemy zawsze jakby była załadowana. Lufa skierowana z kulochwyt. Otoczenie powinno być bezpieczne. Spust. Palec wędruje na niego zawsze kiedy jesteśmy gotowi do strzału.

Obecnie dwie szkoły ponadpodstawowe dysponują wirtualnymi strzelnicami. To Staszic i Ekonomik. Tam uczniowie na co dzień mogą skorzystać z zajęć wirtualnych. Swoje umiejętnoci z ostrą amunicją doskonalić mogą już w realnych strzelnicach.