Do ostródzkiego Urzędu Miasta wpłynęła oferta od organizatorów Festiwalu Muzyki Tanecznej (Disco Polo). Chcą w przyszłym roku zorganizować w mieście dwudniową imprezę. Cena jednak, którą zaproponowała firma zajmująca się festiwalem, jest delikatnie mówiąc zaporowa.
Festiwal Disco Polo był w Ostródzie przez 23 lata. W tym jednak roku impreza została przeniesiona do Olsztyna, ponieważ organizatorzy nie porozumieli się z władzami miasta w kwestii finansowej. Cena, którą za dwudniowe koncerty zaproponowali, była zbyt wysoka i znacznie uszczupliłaby miejski budżet. Burmistrz Ostródy musiał odmówić. Firma zajmująca się organizacją festiwalu chce wrócić do Ostródy, jednak znowu na swoich warunkach finansowych.
– Dostaliśmy ofertę na organizację Festiwalu Muzyki Tanecznej w 2020 roku – mówi Zbigniew Michalak, burmistrz Ostródy. – Niestety zaproponowana kwota jest dla nas zbyt wygórowana. Dla nas, mam na myśli oczywiście budżet miejski.
Kwota jaka została zaproponowana przez organizatorów festiwalu opiewa na sumę ponad 550 tysięcy złotych (z podatkami). To, jak na tylko dwudniową imprezę, bardzo dużo.
– Za takie pieniądze możemy przez cały sezon letni robić imprezy weekendowe na nabrzeżu – mówi Zbigniew Michalak. – I tak właśnie chcemy zrobić. Imprezy na nabrzeżu to korzyść dla naszych lokalnych przedsiębiorców. O to chcemy zadbać. Ponad pół miliona złotych za dwa dni zamkniętej imprezy to delikatnie mówiąc przesada.
Za ponad pół miliona złotych, w Ostródzie, według internetowego cennika, mogą się zjawić (przez dwa dni wszyscy) Michał Szpak, Lady Pank, Margaret, Bracia, Akcent, Sławomir, możemy też zobaczyć kilka pokazów kulinarnych, operetkę oraz Chór Aleksandrowa.
– Oczywiście nie mówimy nie – dodaje burmistrz Michalak. – Negocjacje mogą być i będą. Ale muszą być prowadzone na podstawie realnych kwot. Nie takich jakie zostały zaproponowane w ofercie. Na to niestety się nie zgodzimy.