Dziś około godziny 16 doszło do niezwykle dramatycznego zdarzenia na Jeziorze Drwęckim. Podczas uruchamiania silnika łodzi motorowej, na której przebywały dzieci ze szkółki żeglarskiej, doszło do wybuchu. Jednostka zapaliła się, a pożar ogarnął również przycumowany obok jacht.
Jedenaścioro dzieci i dwoje opiekunów, płynęły do ostródzkiej przystani z Piławek gdzie przebywały na obozie żeglarskim. Do wybuchu i pożaru doszło już po przycumowaniu do przystani podczas uruchamiania silnika łodzi motorowej wypełnionej uczestnikami wycieczki.
Ogień szybko przeniósł się na sąsiednią jednostkę.
Akcja ratunkowa była utrudniona i niebezpieczna, ponieważ na sąsiedniej łodzi znajdowały się butle z gazem, które stwarzały dodatkowe zagrożenie. Jednak dzięki ofiarności i odwadze świadków zdarzenia, którzy pomogli przy ewakuacji dzieci, a także zabezpieczeniu innych jednostek przycumowanych do kei. Nie doszło do jeszcze większej tragedii i strat materialnych.
Strażakom szybko udało się opanować pożar. Niestety podczas zdarzenia trójka dzieci odniosła poważne obrażenia i oparzenia. W pożarze ucierpiała także opiekunka grupy, którą również przetransportowano do szpitala.
Łodzie doszczętnie spłonęły.
Na miejscu interweniowała Jednostka Ratowiczo-Gaśnicza w Ostródzie, OSP Ostróda, policja, zespoły ratownictwa medycznego, straż miejska.
Na miejsce zdarzenia przybył także Burmistrz Miasta Ostróda Zbigniew Michalak, który zapewnił pozostałym uczestnikom obozu transport powrotny do Piławek.