Łabędzie uwięzione w sieci kłusowników

Nasz Głos Ostróda

Piszemy o tym, co nas boli, co nas cieszy. O tym, co dla nas, mieszkańców Ostródy i okolic, jest ważne, o tym co nas interesuje.

Kronika 112

Tragedia na Jeziorze – Łabędzie uwięzione w sieciach kłusowników walczyły o życie

Łabędzie uwięzione w sieci kłusowników

Klonowy Dwór. Spokojne tafle jeziora Kanty stały się areną dramatycznej walki o życie. To nie była scena z filmu przyrodniczego ani część spektaklu o przetrwaniu w dzikiej naturze. To była brutalna rzeczywistość – dramat zwierząt uwięzionych w sidłach człowieka.

Łabędzie w pułapce kłusowników

6 lutego o godzinie 16:39 strażacy z jednostki ratowniczej otrzymali zgłoszenie o łabędziach zaplątanych w sieć kłusowniczą. Do akcji ruszyły dwa zastępy: GBARt 539N71 MAN oraz SLRW 539N72 wraz z łodzią Ł8. Gdy dotarli na miejsce, ich oczom ukazał się widok, który zmroził krew w żyłach – majestatyczne ptaki, symbol czystości i wolności, były bezsilnie uwikłane w cienkie, niemal niewidoczne nici śmierci.

Ptaki walczyły, szarpały się, ale im bardziej próbowały się uwolnić, tym mocniej sieć zaciskała się na ich ciałach i szyjach. Ich białe pióra były splątane, skrzydła zdrętwiałe od wysiłku, a oczy pełne strachu.

Człowiek – największy wróg natury?

To nie była zwykła interwencja. To było ratowanie ofiar, które nigdy nie powinny były znaleźć się w takiej sytuacji. Sieci kłusownicze – ukryte pod wodą, zastawione nielegalnie, bezmyślnie, bez jakiejkolwiek refleksji nad konsekwencjami. Miały łapać ryby, ale nie wybierają swoich ofiar. Wpada w nie każde stworzenie, które przypadkiem znajdzie się na ich drodze.

Gdy strażacy wciągnęli łódź na wodę, jeden z łabędzi nie miał już sił. Dryfował, ledwie unosząc głowę nad powierzchnią. Czy przetrwa? Czy organizm, wycieńczony walką o oddech, da radę się podnieść?

Takich historii jest więcej. Sieci kłusownicze, haczyki wędkarskie pozostawione na brzegach, śmieci zalegające w wodzie – to codzienność polskich jezior i rzek. Łabędzie, kaczki, wydry, bobry – każde zwierzę może stać się ofiarą ludzkiej bezmyślności.

Czy ktoś poniesie za to odpowiedzialność? Czy ci, którzy zastawili te sidła, w ogóle pomyśleli, co robią? Kłusownictwo to nie tylko kradzież ryb z jeziora. To niszczenie ekosystemu, zabijanie zwierząt, a czasem – jak dziś – skazywanie ich na długą, bolesną śmierć.

Nie bądź obojętny!

Jeśli widzisz porzucone sieci, jeśli podejrzewasz kłusownictwo – zgłoś to! To nie jest anonimowe przestępstwo, które nie ma konsekwencji. Za każdą taką sytuacją kryją się realne cierpienia żywych istot.

Strażacy dziś uratowali te łabędzie. Ale ile ptaków, ile innych stworzeń nie miało tyle szczęścia? Ilu nikt nie zauważył? Ilu już nie ma?

Czy naprawdę chcemy świata, w którym człowiek zostaje największym zagrożeniem dla tych, którzy nie potrafią się bronić?

Foto: OSP KSRG Małdyty