W piątym meczu towarzyskim Sokół przegrał w Mrągowie z Wigrami Suwałki 4:6.
20 sierpnia ubiegłego roku w Mrągowie drużyny Sokoła i Wigier zmierzyły się ze sobą i wówczas po mało emocjonującym meczu wygrali suwałczanie 1:0, po bramce z 87 minuty z rzutu karnego. Tym razem emocji, sytuacji bramkowych oraz samych goli było co niemiara.
W bramce Sokoła całe spotkanie zagrał wracający z testów w Jagiellonii Białystok Błażej Niezgoda, a 45 minut otrzymał Sebastian Rugowski, sprawdzany przez lidera 1 ligi Termalikę Nieciecza. Ponadto testowanych było 4 piłkarzy, w tym 3 młodzieżowców.
Piłkarze Wigier otworzyli wynik meczu w 16 minucie. Dośrodkowanie z rzutu rożnego i wysoki napastnik z Suwałk Michał Żebrakowski strzałem z głowy z 3 metrów trafił do siatki. 11 minut później świetna prostopadła piłka od Karol Żwira do Dawida Wolnego, który minął bramkarza i strzałem do pustej bramki doprowadził do wyrównania. Jeszcze przed przerwą piłkarze Wigier po raz drugi wyszli na prowadzenie, do którego doprowadził ponownie Michał Żebrakowski, tym razem wykorzystując sytuację sam na sam z Błażejem Niezgodą.
Pierwsze 20 minut drugiej połowy to prawdziwy koncert w wykonaniu piłkarzy Sokoła. Już w 47 minucie wprowadzony w drugiej połowie Sebastian Rugowski dostał podanie od Adama Dobosza, ruszył lewą stroną, wyprzedził obrońcę i precyzyjnym uderzeniem pokonał Jana Balawejdera. 7 minut później ponownie akcja lewą stroną Sokoła, dośrodkowanie Adama Dobosza i Dawid Wolny strzałem z głowy wyprowadził nas na prowadzenie. Podopieczni Piotra Jacka nie zwalniali i w 65 minucie zdobyli kolejnego gola. Dośrodkowanie Adama Dobosza, wybicie jednego z obrońców Wigier, po którym Wojciech Kalinowski płaskim strzałem z linii pola karnego zaskoczył Hieronima Zocha.
O ile pierwsze 20 minut to koncert Sokoła, o tyle o dalszej części 2 połowy wolelibyśmy zapomnieć. Aczkolwiek jest to wartościowy materiał dla naszego sztabu szkoleniowego, nad czym należy pracować. Piłkarze Wigier z łatwością wchodzili w nasze pole karne, czego efektem były 4 bramki. Trzeba przyznać, że nasi zawodnicy w tym czasie też mieli świetne okazje do zdobycia goli, a np. Rafał Siemaszko nie wykorzystał 2 sytuacji oko w oko z bramkarzem Wigier.
Sokół Ostróda – Wigry Suwałki 4:6 (1:2)
Wolny 27, 54, Rugowski 47, Kalinowski 65 – Żebrakowski 16, 35, Łada 66, Adamek 77, Sauczek 78, Babiarz 86
Sokół Ostróda: (I połowa) Niezgoda – Brzuzy, testowany 1, Wicki, testowany 2 – testowany 3, Zalewski, Żwir, testowany 4, Gajda, Wolny.
(II połowa) Niezgoda – Zimmer, testowany 1, Wicki, Dobosz – Kalinowski, Czajkowski, Mazurowski, Wolny (65, testowany 3), Rugowski – Siemaszko.
Wigry Suwałki: (I połowa) Słowikowski (31, Balawejder) – Gierach, Bogusławski, Kamiński, Karankiewicz, Brito – Gojko, Sowiński Czułowski Wełniak – Żebrakowski.
(II połowa) Balawejder (60, Zoch) – Orzechowski, Suski, Kozłowski, Gużewski, Liszka – Kunicki, Łada, Babiarz, Sauczek – Adamek.
Kolejne spotkanie „Trójkolorowi” rozegrają w sobotę 6 lutego. Na boisku we Włocławku zmierzymy się z 3-ligowym Sokołem Kleczew. Początek mecz zaplanowano na godz. 14:00.
Źródło: Sokół Ostróda