Zakończyły się konsultacje społeczne w sprawie nazwania dwóch rond w Ostródzie. Od 7 do 28 października mogliśmy wyrazić swoje zdanie poprzez ankietę. 16 października w sali sesyjnej Urzędu Miasta odbyło się też spotkanie burmistrza Rafała Dąbrowskiego z ostródzianami. Efektem będą dwa projekty uchwał, które do końca roku mają zostać przedłożone pod głosowanie Radzie Miejskiej. Wstępny wynik konsultacji społecznych jest zaskakujący. Propozycji jest jeszcze więcej.
Zaczęło się od niebieskich beretów
Pierwsi do ratusza wniosek o nazwanie ronda u zbiegu Drwęckiej, 1. dywizji, Grunwaldzkiej i Kopernika złożyli przedstawiciele Stowarzyszenia Kombatantów Misji Pokojowych ONZ Koło w Ostródzie. Było to jeszcze w ubiegłym roku. Pod koniec kadencji Zbigniewa Michalaka. Wniosek pozostawał bez odpowiedzi do czasu kiedy w fotelu burmistrza usiadł Rafał Dąbrowski. Potem do Urzędu Miasta spływały kolejne wnioski. Na początku października lista proponowanych nazw okrąglaków prezentowała się następująco.
Skrzyżowanie ulic Drwęckiej, 1. dywizji, Grunwaldzkiej i Kopernika:
- Rondo Weteranów Misji Zagranicznych,
- Rondo Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.
Skrzyżowanie ulic Olsztyńskiej i Mickiewicza:
- Rondo Reformacji,
- Rondo Miast Partnerskich,
- Rondo Boba Marleya.
Mieszkaniec ma głos, ale tylko doradczy
Władze Ostródy postanowiły zastosować w tym przypadku konsultacje społeczne. Stosowne uchwały o nazwaniu rond w Ostródzie burmistrz Rafał Dąbrowski przedłoży pod głosowanie Rady Miasta. Sam mechanizm konsultacji społecznych miał ułatwić podjęcie decyzji a wydaje się, że skomplikował całą sprawę. Mówi zastępca burmistrza, cezary Wawrzyński
Na razie trwa opracowywanie ankiet, które wypełnili ostródzianie. Mamy około 500 broszur, ale niektóre można uznać, za nieważne. Około 150 głosów otrzymało Rondo Reformacji. Tutaj jednak jest 100 ankiet, które nie mają podpisanej klauzuli RODO. Trzeba potraktować je jako wypełnione niezgodnie z regulaminem. Ponad 100 ważnych głosów uzyskała nazwa Rondo Miast Partnerskich. Po ankietach widać też, że mamy nowego faworyta. Sporo głosów – około 50 otrzymała nazwa Rondo księdza Jerzego Popiełuszki. Mieliśmy też pojedyncze głosy na takie propozycje jak rondo: Hołdu Pruskiego, Krystyny Chojnowskiej-Liskiewicz czy Matki Boskiej Gietrzwałdzkiej.
Pełny raport z konsultacji społecznych zostanie przedłożony radnym na początku przyszłego tygodnia. To oni podejmą decyzję podczas sesji rady miasta. Grono 21 osób będzie musiało dojść do konsensusu, bo temat urósł do konfliktu religijnego. Po zgłoszonych propozycjach widać, że środowiska katolickie chciały dać kontrę do nazwy Ronda Reformacji. Radni mogą równie dobrze wyrzucić raport do kosza i zaproponować własną nazwę lub nie nazywać skrzyżowań. Przeprowadzone konsultacje społeczne są tylko głosem doradczym.
To prawda! Na samorządzie nie ciąży żaden obowiązek nazywania rond czy skwerów. To dopuszczalne, ale nie wymagane. Ostateczna decyzja zależy od Rady Miasta i może być różna od wyniku konsultacji społecznych czy tego co zaproponuje burmistrz. Nie wiemy, czy przedłożymy takie uchwały listopadzie, czy grudniu. Na razie jesteśmy na etapie tworzenia budżetu miasta na 2025 rok. Są ważniejsze sprawy, ale temat nazwania rond chcemy zamknąć do końca roku. Dodaje zastępcza burmistrza Cezary Wawrzyński.
Jeśli nazwa, której kibicowaliście nie zostanie wzięta pod uwagę to nic straconego! Radni, nazywając dwa ronda muszą się liczyć z tym, że niebawem zostanie ukończony kolejny okrąglak u zbiegu Drwęckiej, Olsztyńskiej i Niepodległości. W perspektywie jest też budowa kolejnych dwóch rond w naszym mieście. Będzie co nazywać.
