Mieszkańcy wsi Liksajny gm. Miłomłyn zmagają się nie tylko z falą afrykańskich upałów ale także z brakiem wody. Problem z wodą pojawia się trzeci sezon pod rząd. Niestety Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej nie informuje swoich klientów skąd biorą się tak długie przerwy w dostawie wody. Prezes spółki ma wyłączony telefon a mieszkańcy zmagają się z tym gorącym problemem od środy 05.06.
We wsi mieszkają zarówno gospodarze jak również zwykli ludzie,którzy komentują sprawę następująco :
-Jesteśmy gorzej traktowani niż bydło, gdyż zwierzętom podstawią wiadro z wodą a Nam nawet informacji nie podają jaka jest przyczyna braku wody. Od środy musimy sami zaopatrywać się w wodę,gdyż gmina nawet nie zapewniła dostawy wody z beczkowozów.
Mieszkańcy skarżą się nawet na to, że nie ma wody do kąpieli, co przy takich upałach jest ogromnym problemem dla wszystkich.
Brak reakcji ze strony PGK doprowadza ludzi to nerwów.