Mieszkańcy Ostródy proszą o budowę chodnika łączącego ulice Łąkową i Szosę Elbląską. Obecnie dzikie przejście to skrót dla mieszkańców osiedla Drwęckiego i Wałdowa. Tędy szybciej pójdą na autobus. Po prośbach mieszkańców sprawdziliśmy, jakie są szanse na budowę chodnika i poprawę warunków życia.
Mieszkańcy Ostródy proszą o budowę chodnika, urzędnicy wskazują problemy
Do naszej redakcji zwrócił się Pan Adam, który opisuje stan przejścia łączącego ulice Łąkową i Szosę Elbląską. Z tego skrótu korzystają na co dzień dzieci dojeżdżające do szkół, ale też mieszkańcy, który chcą zaoszczędzić drogi na autobus.
Tym skrótem dawniej można było przejechać. Od kilku lat stoi tutaj barierka. Stan tego przejścia jest fatalny. Nikt o to nie dba, a sam teren jest nieoświetlony. Czy możecie zainterweniować, żeby miasto ułożyło tutaj chodnik i postawiło jedną lampę, żeby to oświetlić?
Byliśmy na miejscu. Rzeczywiście przejście odgradza barierka. Faktycznie mieszkańcy Osiedla Drwęckiego i części Wałdowa mają tędy bliżej do przystanków zlokalizowanych przy Szosie Elbląskiej niż do pętli na Wałdowie.
Zwróciliśmy się do Urzędu Miasta z zapytaniem o własność terenu i możliwość wykonania chodnika i lampy oświetlającej teren. Odpowiedzi udzieliła nam Jolanta Gadomska, zastępca burmistrza Ostródy. Władze miasta wiedzą o prośbach mieszkańców. Miała ona być również przedstawiana na zebraniu rady osiedla Drwęckiego.
Teren objęty wnioskiem stanowi w przeważającej części własność Skarbu Państwa, w zarządzie Państwowego Gospodarstwa Leśnego Lasy Państwowe, natomiast pozostała część stanowi własność Gminy Miejskiej Ostróda. W związku z tym realizacja ewentualnej inwestycji wymagałaby współpracy i uzgodnień z zarządcą terenu.
Na razie Urząd Miasta zlecił na tym terenie wykonanie prac porządkowych, co ma nieco poprawić jakość gruntowego przejścia. To między innymi wybranie dużych fragmentów destruktu asfaltowego, które zostały tam nawiezione w ostatnich tygodniach.
Zapytaliśmy też o potencjalne koszty budowy chodnika i oświetlenia. Jolanta Gadomska nie potrafiła wskazać, ile to może wynieść, argumentując to brakiem dokumentacji technicznej. Zaznaczyła jednocześnie, że w tegorocznym budżecie nie przewidziano środków finansowych na wykonanie tego zadania.
Zlecone prace porządkowe mogą doraźnie poprawić stan przejścia, jednak nie zastąpią chodnika i oświetlenia, o które proszą mieszkańcy. Realizacja takiej inwestycji wymaga uzgodnień z Lasami Państwowymi, przygotowania dokumentacji technicznej oraz zabezpieczenia środków w budżecie. Na dziś nie wiadomo więc, czy i kiedy zadanie mogłoby zostać wykonane. Do tematu wrócimy.
