Nasza czytelniczka powiadomiła nas o dość dziwnym procederze zachęcania do zakupu książki telefonicznej pod pozorem aktualizacji danych. Aktualizacja jednak była częściowa, natomiast za książkę trzeba zapłacić przy odbiorze.
Sprawa dotyczy „Książki Telefonicznej Województwa Warmińsko-Mazurskiego” na lata 2020-2024″. Strefy numerów to 55, 89.
Jak pisze nasza czytelniczka, kilka dni temu jej mama odebrała telefon. Akwizytorka, która nie podała nazwy firmy zaproponowała uaktualnienie książki telefonicznej i później jej zakup. Kiedyś mama naszej czytelniczki kupiła już podobną książkę i później, mimo podania danych, nie znalazła tam swojego numeru telefonu. W związku z tym najpierw oburzyła się, że ponownie ktoś chce jej wcisnąć bubel. Akwizytorka przekonywała jednak, ze to „inna firma”, a ich książka aktualizowana jest na bieżąco.
Mama stwierdziła, że może faktycznie tym razem będzie inaczej. Podała swoje imię i nazwisko i numer domowy. Niedawno odebrała książkę i okazało się, że numer się zgadza tylko właściciel numeru już nie. Zamiast mojej mamy jest wpisana jej mama czyli moja babcia, która zmarła w lipcu zeszłego roku! – pisze nasza czytelniczka
Koszt tej wątpliwej przyjemności to 45 złotych, które zapłaciła kobieta przy odbiorze od „kuriera”, który zadzwonił z numeru zastrzeżonego. Mamy wątpliwości, czy był to prawdziwy kurier, czy raczej ktoś związany z firmą wydającą książkę. Poprzednia, zakupiona rok temu, na lata 2019-2023 kosztowała 55 złotych.
Co ciekawe, mimo poszukiwań, w świeżo nabytej książce telefonicznej brak jakiejkolwiek stopki wydawniczej, nie znajdziemy ani nazwy wydawcy, ani adresu. Jedyne, co można znaleźć to 2 adresy mailowe.
Nasza czytelniczka wysłała maila na obydwa adresy, jednak maile zostały odrzucone. Także i my chcieliśmy skontaktować się z firmą. Zarówno na adres główny, jak i adres służący do reklamacji wysłaliśmy dwukrotnie w różnych dniach maile z zapytaniem dotyczącym powyższej sytuacji, jak i samej firmy. Niestety po chwili maile do nas wróciły
Proszę, abyście uczulili społeczeństwo na takie sytuacje – stwierdziła nasza czytelniczka
Skontaktowaliśmy się z Powiatowym Rzecznikiem Konsumentów w Ostródzie. Jak poinformowała nas Pani Rzecznik, dotychczas nie miała zgłoszenia o takim przypadku. Wyraziła jednak zdziwienie, że w książce nie ma żadnych danych wydawcy, nawet nazwy firmy. W tej sprawie, jeśli ktoś czuje się oszukany, można złożyć na specjalnym druku prośbę do rzecznika o interwencję. Jako, że w obecnym czasie utrudniony jest kontakt osobisty, można pismo złożyć w specjalnej skrzynce przy Starostwie Powiatowym w Ostródzie, bądź też wysłać na maila: prk@powiat.ostroda.pl.
Wzór pisma możecie pobrać ze strony: https://bip.powiat.ostroda.pl/333/powiatowy-rzecznik-konsumentow.html
W internecie od wielu lat przewija się wiele tematów na temat sprzedaży książek telefonicznych. Schemat działania jest zawsze podobny – telefon akwizytora namawiającego do kupna książki, wizyta „kuriera”, który przywozi książkę i odbiera pieniądze. Wiele jest skarg na merytoryczność takich książek, w których znajduje się wiele błędów, nieścisłości. Zdarzało się nawet, że lista numerów w nich zamieszczonych nie dotyczyła strefy numerycznej, której powinny. Kontakt z firmą wydającą jest z reguły utrudniony bądź wręcz niemożliwy.
Odnosimy takie wrażenie, że w tym wypadku nie tyle chodziło o uaktualnienie danych (bo przecież nie zostały dobrze uaktualnione – są w niej inne dane, niż podała mama naszej czytelniczki – w tym wypadku zmarłej w lipcu babci), ile o sprzedaż samej książki telefonicznej.
W każdym razie apelujemy o ostrożność.