Nasz czytelnik podesłał nam zdjęcia owada, który rzadko występuje na naszym terenie, a do niedawna nie występował właściwie wcale. Jak pisze, według niego i kolegów, jest to modliszka. My się z tym zgadzamy.
Modliszkę udało się uchwycić w Lubajnach.
Według nas to modliszka zwyczajna, gdyż jest to właściwie jedyny przedstawiciel modliszek w Europie Środkowej.
Jak podaje Wikipedia, ubarwienie modliszki zwyczajnej jest zielone, żółtozielone lub jasnobrązowe. Samce są zazwyczaj mniejsze od samic. Samice osiągają od 50 do 75 mm, w ogóle nie wykorzystują skrzydeł i zaniepokojone uciekają pieszo, a samce od 40 do 60 mm i podrywają się do krótkich lotów.
Jak u wszystkich modliszek, pierwsza para odnóży przekształcona jest w narząd chwytny. Jej chwyt jest tak silny, że nawet tak duże i mocne owady jak koniki polne nie są w stanie się z niego wydostać. Można ją spotkać od sierpnia do października, kiedy jest dostatecznie ciepło.
Jej środowiskiem życia są śródleśne łąki, polany i brzegi lasów. Poluje na inne owady lub pająki, siedząc nieruchomo na niskich roślinach i czekając, aż ofiara przybliży się na tyle, żeby można było chwycić ją parą przednich odnóży. Złapaną ofiarę zjada żywcem.
Samica składa od 100 do 200 jaj w przylegającym do łodygi rośliny kokonie.
Do niedawna w Polsce występowała tylko w części południowej na ciepłych i suchych stanowiskach. Obecnie można spotkać w całym kraju – zasięg wyraźnie przesunął się na północ, spotykana jest w okolicach Białegostoku, Suwałk, Ełku, Olsztyna, jak i na zachód od dotychczasowych stanowisk modliszki.
Owad znajduje się w Polskiej Czerwonej Księdze jako EN gatunek bardzo wysokiego ryzyka i jest objęty ścisłą ochroną gatunkową.
Za zdjęcia bardzo dziękujemy naszemu cztelnikowi.