„W obliczu tragedii musimy się zjednoczyć”. Takie zdania można usłyszeć od ostródzian, którzy odwiedzają straż miejską. To tam działa miejski punkt pomocy powodzianom. O uruchomieniu zbiórki zdecydował burmistrz Rafał Dąbrowski.
Południowy zachód kraju zmaga się ze skutkami nawalnych opadów deszczu z ostatnich dni. Powódź dotknęła między innymi województwa dolnośląskie czy opolskie. Zalane są takie miasta jak Nysa, Kłodzko czy Głuchołazy. Mieszkańcy byli zmuszeni opuścić swoje domy zabierając tylko najważniejsze rzeczy. Kiedy wrócą to wówczas zobaczymy skalę zniszczeń.
Nie czekając na ten moment władze Ostródy ogłosiły zbiórkę. Do straży miejskiej możecie przynosić żywność z długim terminem ważności, wodę butelkowaną, środki higieniczne, artykuły chemiczne, karmę dla zwierząt. Mówi burmistrz, Rafał Dąbrowski.
„Współpracujemy w tym zakresie z Bankiem Żywności w Olsztynie. Także wszystkie też rzeczy z Ostródy będą transportowane do stolicy województwa i stamtąd trafią do potrzebujących. To najlepsza formuła, gdzie wiemy co dokładnie potrzeba powodzianom. Będziemy korzystać ze wsparcia Żeglugi Ostródzko-Elbląskiej, która zapewni transport darów do Olsztyna.”
Jeśli chcecie wesprzeć zbiórkę to możecie odwiedzić siedzibę straży miejskiej. To tam są przyjmowane dary.

„Mamy zabezpieczony 100-metrowy magazyn. Będziemy dyżurować codziennie od godziny 7:30 do 22.” Mówi komendant straży miejskiej, Andrzej Bartnicki.
Nasz reporter na miejscu spotkał pierwszych ostródzian, którzy wsparli zbiórkę dla powodzian.
„Skłonił nas do tego odruch serca. Chociaż jesteśmy na emeryturze to pomagamy, bo może my będziemy potrzebować pomocy”.
„Angażowaliśmy się również w 1997 roku, wówczas był inny punkt zbiórki. To dobra akcja, bo my Polacy jesteśmy skłóceni, ale w obliczu tragedii musimy się zjednoczyć”.
Ostródzki punkt zbiórki dla powodzian będzie działać do odwołania. O zmianach będziemy Was informować na portalu Nasz Głos Ostróda.
