Od zamknięcia oddziału położniczego w ostródzkim szpitalu pod koniec października ubiegłego roku oczy mieszkańców powiatu coraz częściej zwrócone są na tę placówkę. Czy to początek, a kolejne oddziały czeka ten sam los? Co dalej? Wydaje się, że te pytania są raczej obojętne dla zarządzających powiatem. Nasz niezawodny starosta wespół z koalicjantami wydają się bardziej skupieni na swoich interesach niż na dobru mieszkańców. Jest „tort”, to najpierw go podzielimy.
Zmiany w Radzie Nadzorczej: troska czy krojenie tortu?
W ciszy i bez fanfar dokonano zmian w składzie rady nadzorczej szpitala. Nie dziwi to, gdy podejmuje się decyzje, które bardziej przypominają dzielenie politycznych łupów niż realną troskę o placówkę. Z rady odwołano zasiadającego w niej od 27 czerwca 2019 roku Józefa Dzikiego, przewodniczącego Warmińsko-Mazurskiej Solidarności, który po zmianie układu sił politycznych stracił swoją pozycję i wpływy. To był wygodny moment, aby pozbyć się kogoś, kto za rządów PiS zapewniał, zanurzonemu w towarzyszy z PSL i Polski 2050, staroście „spokój”. Skutecznego do tego stopnia, że likwidacja szpitalnego oddziału, której jeszcze kilka lat wcześniej nie dało się sobie wyobrazić, została przeprowadzona bez protestów z wewnątrz placówki. Jak to świadczy o działalności przewodniczącego? Skuteczny! Tylko czy takiej skuteczności mieszkańcy od szefa Solidarności oczekiwali? Niech w swoim sumieniu oceni.
Na tym nie koniec. Wyleciał również Maciej Krzysztof Sitarek, były już burmistrz Lidzbarka. Po przegranych wyborach nie miał już jak „odwdzięczać” się staroście Andrzejowi Wiczkowskiemu stołkiem w radzie nadzorczej PGK w Lidzbarku, więc jego „przydatność” dla starosty przeminęła. Ale operatywności Wiczkowskiego przyzwoitość nie zatrzyma – w poszukiwaniu nowych sprzymierzeńców zwrócił się do nowego burmistrza Morąga. Efekt? W radzie nadzorczej ostródzkiego szpitala zasiadł morąski prawnik Damian Topolski. Natomiast Wiczkowski okazał się być członkiem rady nadzorczej w morąskim MPEC. Zapewne znów przypadek.
Kolejne miejsce do obsadzenia w radzie przypadło Platformie Obywatelskiej, która, pomimo skandalu związanego z zamknięciem oddziału położniczego, nie odpuszcza. Wiczkowskiego na fotelu starosty broni bardziej niż własnej reputacji. Ten siłą rzeczy tortem podzielić się musi. Tym sposobem miejsce dla Bernadety Hordejuk, działaczki Platformy z „zaprzyjaźnionej” Iławy, wyściełane dietą członka rady, przygotowano.
Trzecim członkiem rady nadzorczej ostródzkiego szpitala jest pełniący tę funkcję od kilku lat Leszek Rochowicz — do niedawna prezes ZUOK Rudno.
Dokąd zmierza ostródzki szpital?
Czy polityczne przetasowania są sposobem na ratowanie szpitala? Trudno w to uwierzyć. Mieszkańcy coraz głośniej pytają: kto dba o nasze zdrowie? W obecnym układzie trudno znaleźć na to przekonującą odpowiedź. Jedno jest pewne – szpital dryfuje w nieznanym kierunku, a władze powiatu zdają się skupiać na wszystkim innym, tylko nie na trosce o pacjentów.
Na koniec, Bernadeta Hordejuk i Damian Topolski zostali powołani do rady w dniu 5 grudnia 2024 r.
[GM]

Bernadeta Justyna Hordejuk (ur. 30 listopada 1964 w Iławie). Ukończyła Liceum Ogólnokształcące im. Stefana Żeromskiego w Iławie, a następnie studiowała na Akademii Rolniczej w Szczecinie, gdzie uzyskała dyplom w 1988 roku. Dalsze kształcenie kontynuowała na Uniwersytecie Warszawskim, gdzie zdobyła wiedzę z zakresu samorządu terytorialnego, a także w zakresie organizacji i zarządzania sportem.
Jej kariera zawodowa rozpoczęła się w 1989 roku w Miejskim Przedsiębiorstwie Turystycznym w Iławie, a następnie kontynuowała w urzędzie miejskim. W kolejnych latach pełniła funkcje dyrektora Iławskiego Centrum Kultury oraz Iławskiego Centrum Sportu, Turystyki i Rekreacji. W latach 2006–2008 była sekretarzem miasta Iławy, a do 2011 roku zastępcą burmistrza tego miasta. Po 2011 roku pracowała w Starostwie Powiatowym w Iławie.
Hordejuk jest również aktywna politycznie. W 2006 roku została wybrana na radną powiatu iławskiego, a z rekomendacji Platformy Obywatelskiej zdobywała mandat radnej Sejmiku Województwa Warmińsko-Mazurskiego w latach 2010, 2014, 2018 i 2024. W listopadzie 2018 roku została przewodniczącą Sejmiku, którym kierowała do końca kadencji w 2024 roku.
Pomimo kilku nieudanych prób zdobycia mandatu poselskiego w 2014 i 2019 roku, Bernardetta Hordejuk pozostaje aktywną postacią w samorządzie i polityce regionalnej, angażując się w rozwój województwa warmińsko-mazurskiego.
