Ostródzkie Towarzystwo Wędkarskie ma już 30 lat, zrzesza prawie 1500 członków i wciąż udowadnia, że wędkarstwo to coś więcej niż tylko łowienie ryb. To wspólnota, odpowiedzialność za jeziora i realna praca społeczna. Podczas dorocznego spotkania członkowie OTW podsumowali miniony rok działalności oraz przedstawili plany na najbliższą przyszłość – w tym te dotyczące jeziora w Kraplewie.
Spis treści
Zawody, patrole, pomosty i sprzątanie jezior
Miniony rok w działalności OTW był intensywny. Wspominano udane zawody wędkarskie – zarówno dla dzieci, jak i dorosłych – które od lat integrują środowisko i przyciągają nowych pasjonatów.
Nie zabrakło także działań proekologicznych. Członkowie towarzystwa organizowali akcje sprzątania nabrzeży jezior, dbając o to, by miejsca wypoczynku i połowów były czyste i bezpieczne.
Dużo pracy wykonano również przy infrastrukturze. Remonty istniejących pomostów oraz budowa nowych sprawiły, że wędkarze mogą korzystać z bezpiecznych stanowisk, które – jak zapowiadają działacze – będą służyć przez kolejne sezony.
W trakcie zebrania podkreślano także rolę społecznych patroli, które chronią łowiska przed kłusownikami. W 2025 roku takich przypadków było na szczęście niewiele. Interwencje najczęściej kończyły się pouczeniem i przerwaniem nielegalnego połowu.
Nie wszystko jednak udało się zrealizować. W minionym roku nie przeprowadzono zarybiania – zabrakło środków finansowych. To temat, do którego zarząd chce wrócić w kolejnych sezonach.
Prawie 1500 członków w siedmiu kołach
Ostródzkie Towarzystwo Wędkarskie zrzesza obecnie blisko 1500 osób, podzielonych na siedem lokalnych kół.
Członkiem OTW może zostać każdy – wystarczy opłacić składkę w wysokości 45 złotych oraz zapoznać się z regulaminem i go przestrzegać. Warto jednak pamiętać, że samo członkostwo nie uprawnia do legalnego połowu ryb w powiecie ostródzkim – wciąż konieczne jest wykupienie pozwolenia od gospodarstwa rybackiego.
Co zatem daje przynależność do OTW?
Profitem są na przykład nasze zawody oraz możliwość korzystania z połowów na trzech jeziorach, które znajdują się pod naszą opieką – mówi Dariusz Gergola z zarządu OTW. – To jeziora: tzw. Gorzelniane, Sajmino oraz jezioro w Kraplewie. Na tych akwenach mogą łowić wyłącznie członkowie naszego towarzystwa, takie mamy porozumienie z gospodarstwem rybackim. Nie jesteśmy organizacją nastawioną na zysk. Wszystkie zebrane pieniądze, przede wszystkim ze składek, przeznaczane są na działalność towarzystwa.
Jezioro Kraplewo – 34 hektary z potencjałem
Jednym z najważniejszych tematów spotkania były plany dotyczące jeziora w Kraplewie. Akwen wraz z przyległymi terenami ma powierzchnię około 34 hektarów. Obecnie znajduje się pod zarządem Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa, który warunkowo pozwolił OTW zajmować się tym obszarem.
Docelowo plan zakłada, aby Gmina Ostróda przejęła cały teren na własność, a następnie przekazała go we władanie Ostródzkiemu Towarzystwu Wędkarskiemu. Uprościłoby to zasady użytkowania i umożliwiło dalsze inwestycje w rozwój łowiska.

Z naszych informacji wynika, że nie tylko Gmina Ostróda interesuje się tym terenem. Jeden z prywatnych inwestorów również dopytywał w KOWR o możliwość przejęcia jeziora w Kraplewie. Władze gminy są jednak – jak słyszymy – na dobrej drodze do finalizacji transakcji.
Jeśli te plany się powiodą, jezioro Kraplewo może stać się modelowym przykładem współpracy samorządu i organizacji społecznej.
30 lat pasji – i wciąż apetyt na więcej
Podsumowanie roku pokazało jedno: Ostródzkie Towarzystwo Wędkarskie to nie tylko liczby i składki, ale przede wszystkim ludzie, którzy poświęcają swój czas dla wspólnego dobra. Sprzątają, pilnują łowisk, remontują pomosty i organizują wydarzenia dla młodszych oraz starszych.
Trzy dekady działalności to solidny fundament. A jeśli plany dotyczące jeziora Kraplewo zostaną zrealizowane, przed OTW może otworzyć się zupełnie nowy rozdział.
Bo wędkarstwo to nie tylko hobby. To wspólnota – i odpowiedzialność za wodę, która łączy.
/Migi/




