Padłe ptaki w Ostródzie wzbudziły Wasze duże zainteresowanie. Wracamy do tematu, bo trwa ustalanie przyczyn tego zdarzenia. Powiatowy Lekarz Weterynarii w Ostródzie wysłał zwierzęta na badania. Jeśli potwierdzi się gorszy scenariusz, to hodowcy drobiu muszą liczyć się z ograniczeniami.
Padłe ptaki w Ostródzie. Trwa ustalanie przyczyn
W ubiegłym tygodniu pisaliśmy o padłych ptakach leżących na lodzie na jeziorze Drwęckim. Jeden z przechodniów zauważył tam martwe zwierzęta i powiadomił służby. Na miejsce wezwano najpierw strażaków, którzy wyłowili padnięte ptaki, później pojawili się też pracownicy Wód Polskich i Powiatowego Lekarza Weterynarii w Ostródzie. Początkowo zgłoszenie dotyczyło 9 martwych zwierząt, ostatecznie jednak wydobyto tylko 3. Mimo niewielkiej liczby padłych ptaków Powiatowy Lekarz Weterynarii wszczął procedurę sprawdzającą, co było przyczyną ich śmierci.
Ptaki zostały zabezpieczone i przekazane do laboratorium, które ma zbadać czy przyczyną padnięcia była choroba zakaźna, która bezpośrednio może zagrozić ptactwu hodowlanemu – mówi lek. wet. Agnieszka Prass, Powiatowy Lekarz Weterynarii w Ostródzie. – W ciągu najbliższych dni będziemy mieli wyniki badań, wtedy podejmiemy decyzję co do dalszych naszych działań.

Jeśli okaże się, że ptaki padły w wyniku choroby zakaźnej — ptasiej grypy, lekarz weterynarii może między innymi wyznaczyć obszar zapowietrzony i zagrożony, powiadomieni zostaną też hodowcy drobiu w okolicach strefy zagrożonej. To jednak nastąpi dopiero po otrzymaniu wyników badań. Ptasia grypa jest dość częstą chorobą u dzikiego ptactwa. Chorują kaczki, gęsi i łabędzie, które mogą ten wirus przenosić. Według danych, do połowy stycznia tego roku było już kilkanaście ognisk tej choroby u dzikich ptaków w centralnej i wschodniej Polsce. Niestety wirus przedostał się też do ferm komercyjnych, czyli produkcji towarowej i zakażonych zostało prawie 1,5 miliona sztuk drobiu
/-migi/




