Trwa II edycja Ogólnopolskiego Konkursu Literackiego pod hasłem „Poezja Grunwaldu”. Uczestnicy mają trudne zadanie. Po pierwsze dzieci i młodzież muszą napisać wiersz lub opowiadanie. Po drugie utwór musi być inspirowany zwycięstwem z 1410 roku. Czasu jest jeszcze dużo, bo muzealnicy na zgłoszenia czekają do 16 lutego. Wówczas nad wysłanymi utworami pochyli się komisja konkursowa.
Młodzi patrioci nagrodzeni
Teraz o ubiegłorocznej, premierowej edycji konkursu literackiego. Muzealnicy byli pełni obaw czy dzieci i młodzież napiszą utwory związane z bitwą z 1410 roku. Okazuje się, że było w czym wybierać. Poniżej prezentujemy prace, które zwyciężyły.
Lena Kołodziejczuk „Grunwald wierszem pisany”
Na mroźnej ziemi wykrzyknął odwieczny bój, Grunwald, nieśmiertelny w poezji zapisany, Gdzie losy narodów splatały się w twardy węzeł
I wiara w wolność w sercach krwawiła jak rana.
Tam polscy rycerze, dumni i nieugięci,
Stanęli naprzeciwko krzyżackiej potęgi,
Pod sztandarem Witolda, mocnym jak stalowa kurtyna,
Wiarą i odwagą niosąc przyszłość wróżbę.
Pośród pola bitwy drżało serce narodu,
Poezja Grunwaldu rozpalała ducha,
Miłość do ojczyzny jak ogień w oczach płonęła,
Wszyscy jednym głosem wznosili pieśń męstwa.
Na skrzydłach wietrznego wiatru płynęła nadzieja,
Że ten bój o wolność przeminie zaszczytnie, Bo w sercach Polaków gród wiary i miłości, Grunwald, to nieśmiertelny symbol Polski.
O, niechaj zawsze piszczy w powietrzu wspomnienie,
Poetyzując czyny wielkich rycerzy,
Niech odwieczna poezja Grunwaldu nie umiera,
Bo ona jest żywotem narodu miarą.
Zaiste, Grunwald jest poezją wszystkich pokoleń,
Które wierząc w wolność, z sympatią żegną,
By tego heroiczego ducha nie zatracić,
Pisarze i poeci oddają hołd Grunwaldowi.
I w zimnych jesiennych deszczowych dniach,
Gdy zaczynam wiersz piórem na papierze wskrzeszać,
To Grunwaldem natchniony, rozpalam płomień, By upamiętnić to wielkie, bohaterskie zwycięstwo.
Niech wiecznie trwa poezja Grunwaldu w sercach,
Przepełniona duchem dumy i wolności,
Bo to oręż, który naszych przodków czci,
I każdy wiersz o tym bohaterskim czynie, święci.
Dawid Alchimowicz „Bitwa pod Grunwaldem”
Wczesnym rankiem 15 lipca 1410 roku wstaliśmy, wiedząc, że dziś mamy stoczyć wielką bitwę z Zakonem Krzyżackim. Każdy z rycerzy był świadomy, że może dziś zginąć, ale nie myśleliśmy o tym. Naszym celem było zwycięstwo dla naszej Ojczyzny, honoru, dla naszych bliskich. Już tak wcześnie słońce mocno przygrzewało, nieliczne obłoki nie mogły nas ochronić przed upałem. Kiedy nasz król rozkazał zająć pozycje, bez chwili zwlekania wykonaliśmy rozkaz, tworząc zwarte szeregi. Na twarzach najmłodszych rycerzy widać było olbrzymie przejęcie, ale głęboko skrywali strach. Dla mnie nie była to pierwsza w życiu bitwa, ale kto mógł wiedzieć czy nie ostatnia.
Wiedzieliśmy, że wojska krzyżackie górują nad nami uzbrojeniem, może także wyćwiczeniem, ale z pewnością nie odwagą. Myśleliśmy więc tylko o wygranej. Oczekiwaliśmy z narastającą niecierpliwością na początek walki, ale na nic byłoby całe nasze męstwo bez pomocy Boga. Razem z królem modliliśmy się zatem, uczestnicząc we Mszy i czyniąc pobożnie znaki krzyża. Wszystko to tak dodało nam ducha, że widząc zbliżających się posłańców krzyżackich, głośno krzyczeliśmy. Na widok przyniesionych mieczy, które miały nas pohańbić, nie mogliśmy już opanować nienawiści i gniewu.
Król szybko odprawił ich swoją jakże mądrą odpowiedzią i wkrótce dał się słyszeć głos trąb wzywających do boju. Cały czas upał dawał się nam we znaki, na szczęście niebo zaczęło się chmurzyć, w powietrzu wisiała burza, nie spadła jednak ani jedna kropla deszczu. Nie było już czasu na myślenie o strachu ani o naszych bliskich pozostawionych w domach, król wydał rozkaz ataku.
Dwie potężne kolumny wojsk starły się ze sobą w morderczym boju. Wkrótce nie sposób już było rozeznać gdzie przyjaciel, a gdzie wróg. W gęstwinie ściśle ze sobą splecionych ciał panowała ciemność, mimo iż na zewnątrz świeciło jasne lipcowe słońce. Na oślep rozdawałem uderzenia toporem, wokół mnie rozlegały się upiorne jęki konających, świst mieczy, chrzęst tarcz. Właściwie już nic nie widziałem, nie wiem czy to z powodu potu i krwi zalewających mi oczy, czy skrajnego porażenia całego ciała na widok tak nieludzkiego obrazu. Byłem niemłodym człowiekiem, walczyłem w wielu bitwach, zapewne sam zabiłem wielu rycerzy – dobrych i złych ludzi, odważnych i tchórzliwych. Mimo to za każdym razem odczuwałem ten sam wstręt i przerażenie i to wcale nie ze strachu o utratę życia.
Naraz dostrzegliśmy wycofujących się w popłochu Litwinów i nacierających na nich Krzyżaków. Ogarnęła nas prawdziwa wściekłość. Ruszyliśmy do natarcia z podwójnym impetem i ponownie zaczęliśmy odzyskiwać przewagę. W ciągu długich, niemal niekończących się godzin bitwy, coraz widoczniejsza stawała się przewaga naszych wojsk. Narastająca radość jeszcze bardziej dodawała nam sił i sprawiała, że niemal nie czuliśmy zmęczenia. Tylko nieliczni z nas zorientowali się, że w boju poległ już sam Wielki Mistrz Zakonu Krzyżackiego. Klęska Krzyżaków była ogromna i sromotna, ale też obie strony poniosły olbrzymie ofiary. Wszędzie, jak okiem sięgnąć leżały ciała poległych rycerzy. Dopiero teraz z wolna zaczęło do mnie docierać poczucie zwycięstwa, ale też gwałtownie powaliło mnie zmęczenie po wielogodzinnym okrutnym boju.
Deszcz, którego spodziewano się od rana zaczął padać równocześnie z ostatnimi akordami kończącej się bitwy. Padał na czarne od błota twarze, pełne krwi ręce, wyschnięte od krzyku gardła. Tak jakby chciał zmyć całą radość zwycięzców i rozpacz pokonanych, cały ten obraz, który ktoś kiedyś na pewno spróbuje na nowo odmalować. W bitwie grunwaldzkiej zginęło ponad 8 tys. rycerstwa krzyżackiego, w tym wielki mistrz i niemal cała starszyzna zakonna. Po stronie polskiej straty wyniosły ok. 6 tys. Były to bardzo trudne czasy dla nas i dla młodych matek z dziećmi.
To szansa na promocję swojej twórczości
Do 16 lutego trwa przyjmowanie zgłoszeń w II edycji Ogólnopolskiego Konkursu Literackiego pod hasłem „Poezja Grunwaldu”. Prace należy przesłać w postaci plików z rozszerzeniem .odt, .rtf, .doc lub .docx na dres:
edukacja@muzeumgrunwald.pl lub lucyna.gliwka@muzeumgrunwald.pl. W nazwie pliku powinno
znajdować się godło/pseudonim uczestnika, tytuł pracy konkursowej oraz gatunek literacki. Na prace
muzealnicy czekają do 16 lutego. Do udziału zachęca dyrektor Muzeum Bitwy pod Grunwaldem, Szymon Drej.
Dla zwycięzców przygotowaliśmy wyjątkowe, personalizowane nagrody, jakimi są pióra wieczne
marki Waterman i Parker – zapewnia dyrektor Drej. – Przewidujemy sześć nagród i dwa wyróżnienia.
Ponadto najlepsze prace zostaną opublikowane w Tomie I Poezji Grunwaldu, który dostępny będzie w
Muzeum Bitwy pod Grunwaldem w Stębarku. Dołączcie do nas w tej literackiej przygodzie i pozwólcie,
aby Wasze słowa ożywiły pamięć o Grunwaldzie!
Szczegóły konkursy znajdziecie pod tym linkiem Ogólnopolski Konkurs Literacki „Poezja Grunwaldu”
