Nasz Głos Ostróda

Piszemy o tym, co nas boli, co nas cieszy. O tym, co dla nas, mieszkańców Ostródy i okolic, jest ważne, o tym co nas interesuje.

Sport

SOKÓŁ POKONAŁ SPADKOWICZA Z I LIGI 3:0! (FOTO, RELACJA, OCENY PIŁKARZY!)

15 kolejka piłkarskiej drugiej ligi w Ostródzie to starcie kopciuszka na salonach z zespołem, który ostatnie sezony spędził na zapleczu Ekstraklasy. Nie tak dawno ostródzianie pokazali, że lubią grać z faworytami, pokonując wówczas liderujące Wigry Suwałki, a więc w Ostródzie szykował się bardzo ciekawy mecz!

Pierwsza połowa to bardzo wyrównanie spotkanie toczące się głównie w środkowej części boiska z momentami zrywów ostródzkiej ofensywy. Już w 4 minucie Dawid Wolny zdążył sprawdzić golkipera przyjezdnych. Mimo, że obie drużyny starały się kontrolować spotkanie strzelecko to Sokół prezentował się lepiej, jednak bez efektu bramkowego.

W 28 minucie bramkarz Chojniczanki wybił piłkę z piątego metra prosto do stojącego na 25 metrze Wolnego, ten niepilnowany w sytuacji sam na sam pewnie umieścił piłkę w siatce. Ten prezent pobudził ostródzian do kolejnych ataków. W 31 minucie wstrzelenie piłki w pole karne gości, w zamieszaniu najlepiej odnalazł się Rafał Siemaszko, który tylko dostawił nogę, a na tablicy wyświetlił się wynik 2-0.

Od 35 minuty tempo spotkania znów zmalało i oglądaliśmy ponownie głównie piłkarzy w środkowej części boiska. Do przerwy nikt już nie zdołał zagrozić przeciwnikom. Warto dodać, że Chojniczanka w pierwszej połowie nie zdołała celnie uderzyć na bramkę strzeżoną przez Błażeja Niezgodę.

W drugiej połowie czuć było, że ten wynik Sokołom pasuje. Szanowanie piłki i bardzo solidna gra w defensywie bardzo utrudniła grę Chojniczance, która w drugiej części gry ofensywnie prezentowała się lepiej niż w pierwszej połowie spotkania. Sokół z nastawieniem na kontrataki, ale co najważniejsze dalej bardzo dobrze w obronie.

Klarownych sytuacji w całym meczu było jak na lekarstwo, ale w 70 minucie kolejny prezent postanowiła dać defensywa gości. Obrońca Chojniczanki niepewnie wyprowadzał piłkę z pod własnego pola karnego, tam przechwycił ją Żwir, wystawił Gajdzie, który znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem i pewnie zamienił te sytuacje na bramkę. 3-0 zamknęło mecz, od tamtej pory ostródzianie piłką częściej grali przez linię obrony i bramkarza a goście biegający za piłką nie zdołali już poważnie zagrozić bramce ostródzkiego Sokoła.

W tym meczu Sokół zaprezentował się naprawdę bardzo dobrze. Mimo silnego przeciwnika obrona nie pozwoliła sobie w zasadzie na żadne większe zagrożenie. Linia pomocy w tym meczu istniała zarówno pod swoją bramką jak i bramką przeciwnika a napastnicy swoje sytuacje w końcu wykorzystali tak jak należy. Przez całe 90 minut to Sokół był drużyną, która miała więcej do powiedzenia i zasłużenie wygrała spotkanie pokazując chyba tym samym, że rola faworyta im nie służy a w starciach z silniejszymi rywalami możemy liczyć na miłe dla wszystkich sympatyków Sokoła niespodzianki.

Plusy i minusy po meczu z Chojniczanką i oceny piłkarzy Sokoła w skali 1-6:

Napastnicy w końcu pokazali skuteczność lecz sytuacji sami sobie nie stworzyli, Wolny był zdecydowane bardziej aktywny stąd wyższa nota. Na środku boiska rządził i dzielił Żwir w naszym przekonaniu główny autor triumfu. Reszta środka pokazała się również z dobrej strony tworząc groźne, oskrzydlające ataki. Linia obrony była dziś monolitem a główne skrzypce rozgrywał w niej Wicki. Większość groźnych akcji Chojniczanki przechodziła lewą stroną obrony stąd troszkę niższa nota Dobosza. Niezgoda nie miał w tym meczu wiele pracy a zdążył zaliczyć kilka niepewnych interwencji, które z lepiej dysponowanym rywalem mogło zakończyć się utratą bramki. Żaden z zawodników rezerwowych nie rozegrał wystarczającego czasu gry by móc go ocenić.

Poniżej nasze oceny i galeria zdjęć.

Autor: JS

Oceny w skali od 1 (najgorsza) do 6 (najlepsza)