„Dwa razy obiecać to jak raz dotrzymać”. Tym cytatem zaczynamy kolejny artykuł o skateparku w Ostródzie. Ta inwestycja od kilku lat marzy się młodym mieszkańcom naszego miasta. Kolejne roczniki dorastają i porzucają jazdę na BMXie czy deskorolce. No bo ile można jeździć na parkingu pod supermarketem?
Wszystko może się zmienić. W poprzedniej kadencji samorządu nastolatki złożyły w ratuszu petycję w sprawie skateparku. Temat pilotowała Małgorzata Hołubiec, ówczesna naczelnik Wydziału Monitorowania, Planowania i Rozwoju. Udało się przeprowadzić konsultacje z grupą inicjatywną i wypracować kompromis. Miasto stworzyło również projekt, który trafił do zamrażarki z powodu braku środków. Próbowano także połączyć skatepark z lodowiskiem, co nie spodobało się nastolatkom oraz miejskim radnym.
We wtorek (10.09.2025) w ratuszu odbyła się sesja Młodzieżowej Rady Miasta. Podczas posiedzenia burmistrz Rafał Dąbrowski poinformował co dalej. Urzędnicy w kilka miesięcy poprawili projekt i złożyli wniosek o dotację w Ministerstwie Sportu. Całość ma kosztować cztery i pół miliona złotych. Połowę tej kwoty możemy zyskać z rządowej pomocy.

Koszty to nie jedyny konkret. Skatepark powstanie przy szkole podstawowej numer 3 przy ulicy Piłsudskiego 4. Mowa tutaj o terenie przy hali sportowej. Poprzedni projekt uległ modyfikacji na wniosek nastolatków. Mówił burmistrz Rafał Dąbrowski.
W ramach tego projektu zaplanowany jest skatepark o wymiarach 51 × 23 metry. To jest około połowa boiska piłkarskiego. Ten obiekt będzie monolityczny. To oznacza, że będzie profesjonalny wykonany z trwałej konstrukcji betonowej. To wyeliminuje nierówności. Zaplanowaliśmy też oświetlenie i monitoring. Ci, którzy uprawiają streetworkout też znajdą tam miejsce do ćwiczeń. Czekamy na informacje o wynikach konkursu dotacyjnego w ministerstwie Sportu.
Jeśli informacje będą pozytywne i miasto otrzyma ponad 2 miliony złotych dotacji, to w przyszłorocznym budżecie znajdzie się taka inwestycja. Wówczas budżet muszą zaakceptować radni i najtrudniejszy etap. Miasto musi znaleźć wykonawcę, który za około cztery i pół miliona złotych zbuduje wyczekiwany skate park.
Nasz reporter pytał po sesji Młodzieżowej rady miasta, jak na tę obietnice się zapatrują:
- Cieszymy się, bo to dobra informacja, że coś poszło do przodu.
- W końcu jest nadzieja na miejsce do jazdy i wyjścia z kolegami.
- Ufamy burmistrzowi, brzmiał przekonująco.

Na koniec coś jeszcze. Skatepark ma być elementem nowego „Centrum Sportu w Ostródzie”. Podczas spotkania z nastolatkami burmistrz zdradził też swoją wizję na cały teren łącznie z halą sportową. Według włodarza ten obiekt powinienem zostać wyburzony, a na jego miejscu powinna stanąć druga w Ostródzie nowoczesna hala sportowa. To już temat na inny artykuł.
