Nasz Głos Ostróda

Piszemy o tym, co nas boli, co nas cieszy. O tym, co dla nas, mieszkańców Ostródy i okolic, jest ważne, o tym co nas interesuje.

Inwestycje/Biznes

Schizma w radzie. Ronda zamiast łączyć, dzielą

„Chleba i igrzysk” wołali obywatele rzymscy domagając się rozrywki i lepszego życia w cesarstwie. Znajduje to swoją analogię w tym co mamy obecnie w Ostródzie. 7 października ruszyły konsultacje społeczne w sprawie nazwania dwóch rond. Chodzi o skrzyżowania z ruchem okrężnym u zbiegu Adama Mickiewicza i Olsztyńskiej, a także skrzyżowanie u zbiegu Drwęckiej, Grunwaldzkiej, Mikołaja Kopernika i 1. dywizji. Do 28 października możemy wyrazić swoje zdanie w tej sprawie. Wypowiedzieć możemy się w formie ankiety. Wymienione są tam już zgłoszone w formie wniosków nazwy, ale jest też możliwość wpisania własnej nazwy „okrąglaka”.

Propozycje nazw

Do urzędu miasta w Ostródzie wpłynęły następujące wnioski o nadanie nazw nowo wybudowanym rondom. To lista propozycji:

Skrzyżowanie ulic Drwęckiej, 1. dywizji, Grunwaldzkiej i Kopernika:

  • Rondo Weteranów Misji Zagranicznych,
  • Rondo Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.

Skrzyżowanie ulic Olsztyńskiej i Mickiewicza:

  • Rondo Reformacji,
  • Rondo Miast Partnerskich,
  • Rondo Boba Marleya.

O ile emocji nie budzi rondo przy liceum imienia Jana Bażyńskiego w Ostródzie, to w przypadku drugiego pojawiają się już komentarze o konflikcie religijnym. Chodzi o propozycję nazwania skrzyżowania Rondem Reformacji. Dla wielu brzmi jak każda inna nazwa.

Reformacja – o co chodzi

Zatrzymajmy się na chwilę i wyjaśnijmy. Dla wiernych kościoła Ewangelickiego czy szeroko kościołów tzw. Protestanckich jest to jedno z najważniejszych o ile nie najdonioślejsze wydarzenie, a w zasadzie czas aktywności ruchu religijno-polityczno-społecznego zapoczątkowanego przez Marcina Lutra w XVI wieku, mający na celu odnowę chrześcijaństwa. Była reakcją na negatywne zjawiska, które miały miejsce w katolickiej hierarchii kościelnej, a także stanowił opozycję do katolickiej doktryny dogmatycznej.

Jak się nietrudno domyślić dla wiernych kościoła katolickiego reformacja już nie tyle kojarzy się z odnową, co, ze schizmą – buntem, który na trwałe rozerwał jedność kościoła. Pomimo, że od wydarzeń tych minęło wiele stuleci i obie strony – początkowego konfliktu, nauczyły się względem siebie tolerancji i zrozumienia, to jak mówi nam, pragnący zachować anonimowość mieszkaniec Ostródy w kontrze do nazwy Reformacji:

– To otwarcie drogi do tego, aby za chwilę mówić, że Amfiteatr czy Urząd Miejski jest przy rondzie Reformacji. Dzisiaj rondo, a jutro ulicę Mickiewicza przemianujmy, aby pasowała do ronda. Co jeszcze? – pyta rozgoryczony.

Nie wszyscy jednak są tak radykalni w swoich poglądach. Spotkana mieszkanka krótko podsumowuje sprawę:

Mamy swoje kościoły, nie widzę powodu dlaczego nie mielibyśmy mieć nazw ulic. Razem tu mieszkamy.

To samo, a jednak inaczej

O tym jak potrafimy korzystając z odniesień historycznych pomimo zgody co do samych wydarzeń, inne mieć wnioski i sposoby na ich uczczenie niech posłużą poniższe wypowiedzi autorów propozycji. Wszak, aby dowiedzieć się skąd takie propozycje najlepiej zapytać ich.

W tym celu skontaktowaliśmy się z wnioskodawcą, proboszczem Parafii Ewangelicko-Augsburskiej, Wojciechem Płoszkiem:

W przyszłym roku obchodzimy 500. rocznice Hołdu Pruskiego, która nierozerwalnie wiąże się z wydaniem mandatów reformacyjnych w Prusach Książęcych, które stały się pierwszym ewangelickim państwem na świecie. Ostróda jest częścią tego wydarzenia. Chcemy uhonorować tę datę, opowiedzieć o historii naszego kościoła i tradycji, która jest mocno ugruntowana na terenie Ostródy i okolic. To jest dobry przyczynek do tego, by o tej mazurskości naszego miasta powiedzieć przez pryzmat Kościoła Ewangelickiego.

Odrębny wniosek na nazwanie tego ronda złożyła w urzędzie miasta radna Anna Monist reprezentująca chrześcijanki ruch społeczny Dobro Wspólne. Tutaj jest propozycja nazwania skrzyżowania rondem Miast Partnerskich. Do tego trzeba dodać zapowiedź ostródzianina Piotra Patejuka, żeby „ochrzcić” rondo przy „starym sądzie” nazwą Hołdu Pruskiego

Moja propozycja na nazwę ronda przy parafii luterańskiej u zbiegu ulic Mickiewicza i Olsztyńskiej to rondo 500-lecia Hołdu Pruskiego, bądź po prostu Hołdu Pruskiego. Tym bardziej że ta rocznica wypada w przyszłym roku. Było to wydarzenie, które naznaczyło historię regionu i historię Ostródy. Bo oto, niejako wbrew papieżowi, a w trosce o pokój (i trochę spokój własnej rodziny) król Zygmunt Stary przyjął w 1525 roku byłego wielkiego mistrza Albrechta Hohenzollerna (swojego siostrzeńca) i odebrał od niego hołd lenny, biorąc pod opiekę państwo, które przeobraziło się z Państwa Zakonu Krzyżackiego w świeckie Prusy Książęce, w których dominującą religią stanie się luteranizm, co aż do 1772 (a może nawet do 1945) roku naznaczy historię Warmii i Mazur, jako organizmów o różnych wyznaniach.

Kościół Rzymskokatolicki nie zajmuje oficjalnego stanowiska w tej sprawie. Nie będzie żadnego kontrwniosku z naszej strony. Powiedział nam Władysław Szmul, proboszcz parafii pw. Św. Faustyny Kowalskiej, dziekan dekanatu Ostróda.

Propozycji jest kilka. Nie przywiązujemy wagi do żadnej. To są sprawy niezwiązane z religią katolicką. Nasze stanowisko jest wolne od jakichkolwiek emocji. Niezależnie od decyzji uszanujemy ją.

W rytmach Reggae

Przypomnijmy, że jest jeszcze propozycja nazwania ronda imieniem słynnego muzyka kojarzonego z nurtem reggae, Boba Marleya. W uzasadnieniu tego wniosku możemy przeczytać.

Nazwanie ronda imieniem Boba Marleya będzie przede wszystkim hołdem oddanym wybitnemu artyście, który w swojej muzycznej twórczości głosił uniwersalne wartości, takie jak miłość, wolność i równość, ale podkreśli również wyjątkowy w skali Polski związek Ostródy z muzyką reggae i kulturą jamajską: m.in. 23 lata historii Ostróda Reggae Festival, największego festiwalu muzyki reggae w Polsce, który odbywa się również w pobliskim amfiteatrze i parku czy partnerstwo z jamajskim regionem z St. Ann.

Spotkanie z burmistrzem

Wypowiedzieć może się każdy. Ankiety dostępne są w Biurze Obsługi Interesanta Urzędu Miejskiego w Ostródzie (pok. 119). Wypełnić możecie je od PON.-PT. w godz. 7:30 – 15:30. Odbędzie się też spotkanie konsultacyjne z burmistrzem Rafałem Dąbrowskim. To 16 października o godzinie 16 w sali sesyjnej ostródzkiego ratusza. Włodarz naszego miasta nie zajmuje żadnego stanowiska:

Ankietę wypełnię tak jak każdy mieszkaniec naszego miasta. Nie zdradzę co zaznaczę. Nie będę też wpływał na decyzje klubu radnych Od Nowa. Nie ma żadnej dyscypliny. Każdy z nich podejmie te decyzje suwerennie, mam nadzieję na podstawie wyniku konsultacji społecznych.

Rada zdecyduje

To teraz niespodzianka dla tych którzy wytrwali z czytaniem do tego momentu. Trwające konsultacje społeczne nie są wiążące dla nikogo. Stanowią jednak istotny czynnik kształtujący opinie rady. Ostateczna decyzja należy bowiem do 21. osobowego grona radnych Rady Miejskiej w Ostródzie. Burmistrz Rafał Dąbrowski ją wykona. Od pierwszej sesji w nowej kadencji samorządu w naszym mieście zawiązała się szeroka koalicja popierająca obecnego włodarza. Dyskusje w trakcie posiedzeń rady miasta są krótkie, stonowane i merytoryczne. Ta, dotycząca nazwania ronda przy „starym sądzie”, może być jednak inna i doprowadzić do samorządowej schizmy. Dlaczego mówimy o buncie? Sam włodarz nie chce opinii publicznej ujawnić, za którą propozycją obstaje. Jednak radni z którymi udało nam się o tej sprawie anonimowo porozmawiać, nie mają wątpliwości, że bliższa jest mu propozycja zgłoszona przez społeczność kościoła ewangelickiego. Czy poza wskazanymi wcześniej argumentami wystarczy to, do przekonania radnych i poparcia wniosku zgłoszonego przez Wojciecha Płoszka? Czy dojdzie do wspomnianej schizmy – choć zaznaczmy – określenia tego na używamy wyrost, i radni wypowiedzą posłuszeństwo burmistrzowi?

Solidarni w nienazywaniu

Jest jeszcze zdrowy rozsądek i ostatnie okienko na karcie ankietowanego. Tam możemy zaznaczyć opcję, żeby nie nazywać rond w naszym mieście. Uzasadnienie? Bardzo proste. Po co antagonizować? W 30 tysięcznym mieście mamy większe zmartwienia. Żaden z kierowców nie będzie zwracać uwagi, jakie rondo mija, a kiedy już będzie musiał powiedzieć, gdzie jest, zapewne użyje mowy potocznej „przy starym sądzie lub liceum Bażyńskiego”. Igrzyska są piękne tylko czy potrzebne? Widać w Ostródzie mamy już listę spraw istotnych zapełnioną i odhaczoną do końca. Mamy rondo Solidarności. To jest u zbiegu Grunwaldzkiej i Jagiełły. W mowie potocznej większość wskaże, że jest to rondo przy szpitalu. Niech już tak zostanie, że będziemy mieć jedno nazwane rondo. Pamiętajcie, że kończy się budowa ronda u zbiegu Drwęckiej, Olsztyńskiej i Niepodległości. Idąc tym tropem, za chwile będzie trzeba przeprowadzać kolejne konsultacje społeczne. Kolejne dwa ronda są planowane na skrzyżowaniach Czarnieckiego z Jagiełły, a także Czarnieckiego z Chrobrego i 21. stycznia. Jeśli teraz zdecydujemy się na nazywanie rond to w Ostródzie może to być Never Ending Story.