Dziś (13.01) w Komendzie Powiatowej Policji w Iławie odbyło się przekazanie obowiązków przez odchodzącego na emeryturę komendanta Waldemara Pankowskiego. Podczas uroczystości padły cierpkie słowa. Policjant nie chciał podać ręki swojemu zwierzchnikowi, wygłaszając w jego kierunku komunikat:
Melduję zdanie obowiązków Komendanta Powiatowego Policji w Iławie. Sztandaru nie żegnam, gdyż nie ma słów Bóg, Honor, Ojczyzna. Ojczyznę kocham, prawo w Polsce nie obowiązuje. Jako człowiek honoru nie mogę podać panu ręki. Proszę podać faktyczne podstawy mojego odejścia ze służby.
Zesłanie do Giżycka
Powodem skandalu w policji ma być propozycja nie do odrzucenia. Jak udało nam się ustalić, inspektor Waldemar Pankowski przechodzi na emeryturę. Funkcjonariusz w ten sposób wybrał mniejsze zło. Policjant, miał otrzymać propozycję objęcia stanowiska w Komendzie Powiatowej Policji w Giżycku, co odrzucił — jak tłumaczł – ze względów rodzinnych. Podczas przemówienia tak odniósł się do całej sytuacji odchodzący komendant iławskiej policji:
W czasach powszechnego fałszu mówienie prawdy jest aktem rewolucyjnym. – George Orwell. W dobie medialnego przekazu o brakach kadrowych policji i ogólnym kryzysie w policji mój przypadek jest tego dobrym przykładem. Czy polską policję stać na to, żeby zwolnić policjanta w wieku 45 lat z dnia na dzień i płacić mu 10 000 emerytury miesięcznie? Ciężko będzie mi na prowincji za te pieniądze wyżyć, ale jakoś chyba dam radę. Panie Komendancie Główny Policji, czy pan zezwala na to, żeby pana podwładni Komendanci Wojewódzcy zarządzali w ten sposób swoimi kadrami, marnowali zasoby ludzkie i środki publiczne? Panie Komendancie Główny, sam słyszałem w wywiadzie, którego pan udzielał, że będzie pan walczył o każdego policjanta, że nie pozwoli pan mu odejść na emeryturę. Jak to się ma do mojego przypadku? Nie jest tajemnicą, że dostałem od komendanta Elszkowskiego propozycję objęcia stanowiska Komendanta Powiatowego Policji w Giżycku. Tylko 200 km, 2 i pół godziny jazdy. Przecież ja mam bliżej do Gdańska albo do Warszawy, szczerze mówiąc. Komendant Elszkowski nie nie rozpatrzył mojej sytuacji życiowej, że mam rodzinę, dzieci, tylko tak podjął sobie decyzję ad hoc, żeby mnie przenieść tam. Wiadomo, że to była propozycja, której przyjąć nie mogłem, bo jeżeli Komendant Wojewódzki zna swoich podwładnych, to powinien też znać ich sytuację rodzinną, że mam żonę, sześcioletnią córkę, dwójkę dzieci, których już straciłem dzięki policji można powiedzieć, bo cały czas pracowałem. Także tej decyzji niestety nie mogłem przyjąć, chociaż to była taka propozycja, której i tak nie mogłem przyjąć. Przekaz medialny jest taki, że mamy dzwonić po emerytów, ściągać ich z emerytury, prosić, żeby zostali, a tymczasem ja, 45-letni policjant, doświadczony, państwo we mnie zainwestowało, wyrzuca się go po prostu na bruk z dnia na dzień. Gratulacje, jeżeli tak polska policja będzie zarządzała, na pewno daleko zajedziemy. Tak naprawdę to ten Titanic już uderzył w krę i orkiestra gra, ale on już się zanurza, na szczęście ja dzisiaj w szalupie opuszczam ten tonący okręt. Jak można takiego człowieka z takimi kwalifikacjami i doświadczeniem pozbawić z dnia na dzień możliwości dalszej służby? 26 i pół roku, brakuje mi dwóch lat do pełnej służby. Jeszcze przeczytam fragment uzasadnienia rozkazu personalnego z dnia 30 grudnia. Jakie tu mam wysokie kwalifikacje, słuchajcie. Rozkaz dnia 30 grudnia fragment uzasadnienia.
Inspektor Waldemar Pankowski posiada wieloletnie doświadczenie służbowe i wysokie kwalifikacje zawodowe. Dysponuje bogatym zasobem wiedzy zarówno ogólnej jak i resortowej. Obowiązki służbowe pełni bardzo dobrze z dużym zaangażowaniem i kreatywnością, czym przyczynia się do budowania dobrego wizerunku i prestiżu policji. Wyżej wymieniony należycie sprawuje nadzór oraz kontrolę nad realizacją zadań w podległych komórkach organizacyjnych systematycznie ponosi swoje kwalifikacje. No to taka piękna laureczka, a następnie zwolniony do cywila.
Podczas uroczystości do sytuacji nie odniósł się Mirosław Elszkowski, Komendant Wojewódzki Policji w Olsztynie. Przedstawił on jedynie sylwetkę nowego Komendanta Powiatowego Policji w Iławie, a także podziękował za służbę dochodzącemu funkcjonariuszowi.
Naturalną koleją rzeczy na stanowiskach kierowniczych jest fluktuacja kadr. Podjąłem decyzję, że z dniem jutrzejszym (14.01) powierzę obowiązki na stanowisku Komendatna Powiatowego Policji w Iławie będzie pan inspektor Mirosław Mozarczyk. Ponad 29 lat służby na początku w oddziale prewencji. Jak dobrze pamiętam: Warszawa, Toruń, Bydgoszcz, potem 16 lat tutaj w rodzinnej swojej Iławie. Pełni służbę na różnych stanowiskach do stanowiska kierowniczego. Naczelnik prewencji od 17 lat przełożony od 10 lat na terenie sąsiedniego powiatu. 9 lat jako pierwszy zastępca i od roku – od niespełna roku Komendant Powiatowy w Nowym Mieście Lubawskim. Panie Komendancie, dziękuję za podjęcie tej decyzji, że Pan przystał na moją propozycję no i życzę tylko spokojnej normalnej służby w garnizonie, z którego Pan pochodzi. W związku, z tym że pan Komendant Mirosław Elszkowski, Komendant Wojewódzki Policji w Olsztyniepo 26 latach po rozmowie kadrowej podjął decyzję odejść na emeryturę. Panie komendancie dziękuję za ten czas ponad czteroletni stanowisku Komendanta Powiatowego Policji w Iławie. Za to co pan zrobił dla tej jednostki. Dziękuję Panu bardzo i życzę wszystkiego dobrego.
Nowym komendantem Komendy Powiatowej Policji w Iławie został inspektor Mirosław Mozarczyk. Co sądzicie o obecnej sytuacji w Policji?
Zdjęcie ilustracyjne: od lewej Mirosław Elszkowski, Komendant Wojewódzki Policji w Olsztynie oraz ustępujący inspektor Waldemar Pankowski.