Ostróda grała z Wielką Orkiestrą Świątecznej Pomocy. Podczas 34. Finału sztab w naszym mieście uzbierał 200.958,31 złotych! To nasz wspólny lokalny rekord. Każdy, kto poświecił czas, zbierał lub wrzucił do puszki czy licytował, może być z tego dumny. Ten artykuł będzie o jednym bohaterze, z którym możemy się utożsamiać. Sławomir Cackowski to ostródzianin, który pomógł chorym dzieciom. Wspólnie z żoną Martą wygrał większość licytacji organizowanych przez sztab WOŚP Ostróda.
Sławomir Cackowski — ostródzianin, który pomógł chorym dzieciom
W pomaganiu nie liczy się to, ile kto daje, ale czy chce dać. Każda osoba, która wsparła ostródzki sztab WOŚP, może być z siebie dumna. Dziś jednak chcemy wyróżnić jednego skromnego darczyńcę. Sławomir Cackowski to ostródzianin, który pomógł chorym dzieciom. Wspólnie z żoną Martą wylicytowali większość ostródzkich aukcji w ramach 34. finału WOŚP. Pan Sławomir odebrał dziś (23.04) tytuł Honorowego Kapitana Żeglugi Ostródzko-Elbląskiej. Uroczystość odbyła się podczas rejsu dla mediów, gdzie prezentowano ramówkę na tegoroczny sezon letni.
Udało nam się porozmawiać ze skromnym darczyńcą.
Wspólnie z żoną wygraliśmy sporo licytacji. To honorowy kapitan żeglugi, patronat mostu w Ostródzie, patronat śluzy w Międzylesiu, szkolenie w straży pożarnej i zestaw upominków od burmistrza, który przywiózł z Dubaju. Cel charytatywny i pomoc chorym dzieciom biorą górę. Uważam, że to indywidualna sprawa każdego z nas. Kto chce, to pomaga, kto nie chce, to nie musi.




Pan Sławomir otrzymał czapkę kapitańską, certyfikat i upominki od miejskiej spółki żeglugowej. Jak się prowadzi statek? Prosta sprawa, oczywiście. Kilka małych ruchów i przycisków i płyniemy z dobrą prędkością. – dodaje Sławomir Cackowski.





