Sport

DRUGI SPARING SOKOŁA I DRUGIE ZWYCIĘSTWO – TYM RAZEM W STĘŻYCY

REKLAMA

W drugim meczu sparingowym Sokół pokonał w Stężycy wicelidera II grupy III ligi Radunię 3:1.

Mająca w swoim składzie zawodników ogranych w ekstraklasie (Michał Czekaj, Filip Burchart) czy też 1 i 2 lidze (Artur Formela, Paweł Wojowski, Jakub Bojas, Radosław Stępień, Dawid Cempa) drużyna Radunii była drugim rywalem Sokoła w trakcie przygotowań do rundy rewanżowej. Grająca pod wodzą nowego trenera Sebastiana Letniowskiego drużyna ze Stężycy imponująco rozpoczęła cykl sparingów, bowiem w swoim pierwszym spotkaniu rozgromili oni I-ligowy Stomil Olsztyn aż 6:1.

Sztab szkoleniowy Sokoła w sobotnim meczu nie mógł skorzystać z usług Krzysztofa Wickiego, Piotra Okuniewicza i Wojciecha Zyski. Dwaj pierwsi powinni wrócić do zajęć na początku przyszłego tygodnia, a Zyska w poniedziałek ma przejść badanie USG. Ponadto testowanych było dwóch środkowych obrońców, ale sztab szkoleniowy nie podjął jeszcze decyzji co do ich przyszłości w klubie.

Już w pierwszej akcji rozgrywanego przy padającej mżawce meczu Sokół mógł objąć prowadzenie. Karol Żwir dośrodkował na głowę Pawła Tomkiewicza, ale ten z 5 metrów trafił tylko w słupek. W odpowiedzi dwie groźne okazje miał Dawid Cempa, ale pewnie interweniował Kacper Leszczyński. Pierwsza połowa była toczona w szybkim tempie, a obie drużyny grały wysokim pressingiem. W 27 minucie sytuacji sam na sam nie wykorzystał Paweł Tomkiewicz, a groźny strzał Roberta Chwastka obronił bramkarz Radunii. W 32 minucie Robert Chwastek dograł na 20-ty metr do Łukasza Świętego, który precyzyjnym strzałem otworzył wynik meczu. Tuż przed końcem pierwszej połowy gospodarze doprowadzili do wyrównania, kiedy Radosław Stępień z 16 metrów pokonał naszego bramkarza.

Drugą połowę lepiej rozpoczęli piłkarze Radunii. Dwa razy sam na sam z bramkarzem ostródzian znalazł się Dawid Cempa, ale dwukrotnie świetnie bronił Kamil Dziwulski. W 52 minucie Sokół wyszedł na prowadzenie. Szarżującego w polu karnym Roberta Chwastka sfaulował obrońca gospodarzy, a pewnym egzekutorem jedenastki okazał się Piotr Kołc.

Od tego momentu zarysowała się przewaga Sokoła, a dwóch niezłych sytuacji nie wykorzystał Patryk Kubicki. W 64 minucie po podaniu Huberta Otręby na czystą pozycję wychodził Kubicki, lecz został sfaulowany przez obrońcę Radunii. Sędzia podyktował rzut wolny, a faulującego zawodnika ukarał czerwoną kartką. Ze względu jednak na towarzyski charakter meczu gospodarze po chwili ponownie grali w komplecie. Do rzutu wolnego podszedł Piotr Kołc i technicznym uderzeniem podwyższył prowadzenie. Na kwadrans przed końcem meczu ostródzianie mieli sporo szczęścia, kiedy piłka dwukrotnie trafiła w poprzeczkę. W 85 minucie dobre podanie Roberta Sulewskiego do Patryka Kubickiego, ale strzał „Kubicy” świetnie obronił bramkarz Raduni.

Radunia Stężyca – Sokół Ostróda 1:3 (1:1)

Stępień 43 – Kołc 51’ (k), 65, Święty 32’

Sokół: Leszczyński – Brzuzy, testowany I, testowany II, Żwir – Chwastek, Kołc, Święty, Otręba, Łyszyk – Tomkiewicz oraz Dziwulski, Sulewski, Pietkiewicz, Rynkowski, Kubicki.

W przyszłym tygodniu piłkarze do czwartku włącznie będą trenować na własnym obiektach, a w piątek wyjadą na 8-dniowy obóz do Cetniewa. W tym czasie piłkarze mają zaplanowane dwa sparingi, z Bałtykiem Gdynia i Jaguarem Gdańsk.

Źródło: Sokół Ostróda, foto s28

REKLAMA

REKLAMA