Nasz Głos Ostróda

Piszemy o tym, co nas boli, co nas cieszy. O tym, co dla nas, mieszkańców Ostródy i okolic, jest ważne, o tym co nas interesuje.

Kronika 112

Strażacy zliczyli wypadki i pożary. Meldunek w Ostródzie odebrał Komendant Wojewódzki PSP

To był spokojny rok! Tak strażacy zawodowcy z Ostródy podsumowują zdarzenia w 2024 roku. Dziś (26.02) w Komendzie Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej odbyła się uroczysta odprawa roczna. Mundurowi z naszego powiatu raportowali nadbryg. Michałowi Kamienieckiemu, Warmińsko-Mazurskiemu Komendantowi Wojewódzkiemu Państwowej Straży Pożarnej. W 2024 roku zanotowano 1394 zdarzenia. Dane pokazują, że jest stabilnie jeśli chodzi o pożary i miejscowe zagrożenia. Dla porównania w powiecie ostródzkim rekordowy był 2022 rok. Wówczas czerwone wozy wyjeżdżały do 2249 zdarzeń. W 2021 roku ten wynik był zbliżony. Wówczas z powodu anomalii pogodowych – między innymi wichur strażacy interweniowali 1838 razy. To dlatego 2024 rok był stabilny jeśli chodzi o ilość interwencji.

W statystykach królują miejscowe zagrożenia

Strażackie interwencje dzielą się na pożary, wyjazdy do miejscowych zagrożeń i fałszywe alarmy. W ubiegłym roku strażacy gasili na terenie powiatu ostródzkiego 311 pożarów. Wyjazdów do wypadków i pozostałych zagrożeń było 866. W statystykach zanotowano też 217 fałszywych alarmów. Te pochodzą z instalacji wykrywania dymu w hotelach i obiektach użyteczności publicznej. Strażacy podkreślają, że z roku na rok spada liczba złośliwych alarmów. Rocznie wyjeżdża się do zaledwie kilku pustych zdarzeń. Nam w pamięci pozostają ofiary śmiertelne zdarzeń, w których bierzemy udział. – Mówi Rafał Napiórkowski, Komendant Powiatowy Państwowej Straży Pożarnej w Ostródzie.

To nie są niekoniecznie duże zdarzenia. Niemniej jednak takich zdarzeń mieliśmy kilka i to były pożary między innymi w Samborowie w przyczepie kempingowej, jedna osoba śmiertelna. Interwencja w Wirwajdach w domu wielorodzinnym. – jedna osoba śmiertelna. Są to też wypadki komunikacyjne, w których są osoby śmiertelne. Taki był między innymi w Ostródzie na ulicy Pionierskiej czy w Marwałdzie, gdzie był wypadek samochodu ciężarowego z osobowym. Tam dwie osoby zginęły. To są te zdarzenia, które najbardziej pamiętamy jako ratownicy, bo niesiemy przede wszystkim pomoc.

Na uwagę zasługują też duże zdarzenia, w których było angażowanych wielu strażaków zawodowców, ale też i ochotników. Takich w ubiegłym roku było kilka. Dodaje Komendant Napiórkowski.

W listopadzie był duży pożar w zakładzie produkcji drzewnej w Małdytach. Kwalifikujemy tutaj też wypadki komunikacyjne z dużą ilością osób. To między innymi pożar autobusu na drodze S7 w miejscowości Wirwajdy. To dla mnie jako komendanta szczególne zdarzenie, bo na miejscu jako pierwsi byli funkcjonariusze, którzy skończyli właśnie 24 godzinę służbę w jednostce ratowniczo-gaśniczej. To oni jako pierwsi przeprowadzili ewakuację dzieci i osób dorosłych z autobusu i rozpoczęli akcję gaśniczą.

Strażakom życzymy tylu samo powrotów co wyjazdów. Ich służba wymaga zaangażowania i poświęcenia, żebyśmy my mogli spać spokojnie.