Nasz Głos Ostróda

Piszemy o tym, co nas boli, co nas cieszy. O tym, co dla nas, mieszkańców Ostródy i okolic, jest ważne, o tym co nas interesuje.

Inwestycje/Biznes

TRWAJĄ ODWIERTY NA AUTODROMIE – EKSPERCI SPRAWDZAJĄ, CZY MOŻE TAM POWSTAĆ CMENTARZ

Burmistrz Ostródy Zbigniew Michalak zlecił dodatkowe badanie gruntów po byłym autodromie pod kątem lokalizacji tam cmentarza. Badania są niezbędne, bo poprzednie sprawdzanie terenu budzi, według obecnych władz, wątpliwości co do rzetelności ich wykonania.

Musi być pewność

W lutym 2017 roku, ówczesne władze miasta, kupiły od Agencji Mienia Wojskowego działkę – nieruchomość, na terenie byłego wojskowego autodromu. Miasto wydało wtedy ponad 3 miliony złotych, a głównym założeniem zakupu tej inwestycji było utworzenie tam nowego cmentarza komunalnego. Cmentarz jednak nie powstał. Istniejący na ulicy Spokojnej kolokwialnie mówiąc pęka w szwach i za kilka lat nie będzie możliwości dalszych pochówków. Teren po autodromie wydaje się więc bardzo racjonalny. Niestety istnieją obawy, że teren nie do końca nadaje się na tego typu przeznaczenie. Obecne władze, chcąc uniknąć jakichkolwiek kłopotów, zleciły dodatkowe badania geologiczne w celu sprawdzenia, czy teren rzeczywiście może zostać przeznaczony na cmentarz.

– Odwierty już trwają, chcemy sprawdzić czy na tej działce mogą być przeprowadzane pochówki, chcemy być tego pewni na sto procent – mówi Agnieszka Majewska – Pawełko, zastępca burmistrza Ostródy. Teren jest specyficzny, istnieją obawy, że jego struktura geologiczna uniemożliwi zlokalizowanie tam cmentarza. Musimy jednak poczekać na ostateczne ekspertyzy.

Wyniki ekspertyz wkrótce

Te ostateczne ekspertyzy mają być znane pod koniec stycznia lub na początku lutego. Wtedy okaże się, czy Ostróda będzie miała nową nekropolię. Co jednak, gdy teren nie będzie się nadawał na cmentarz? Będzie trzeba szukać innej lokalizacji (czyt. kupić teren od na przykład gminy wiejskiej Ostróda) lub zastanowić się nad ewentualnym poszerzeniem granic cmentarza na ulicy Spokojnej (takie plany już były, ale zostały porzucone). Przy tym „czarnym” scenariuszu cały czas jednak pozostanie kwestia – co zrobić z autodromem, który poprzednie władze kupiły za ponad 3 miliony złotych?

– Jedną z możliwości jest przeznaczenie tego terenu na działalność sportową – dodaje burmistrz Agnieszka Majewska – Pawełko. – Jeśli ekspertyzy będą fatalne, to teren będzie się nadawał na przykład na tor motocrossowy.

Z niecierpliwością czekamy na wynik odwiertów. Miejmy nadzieję, że będzie pozytywny i cmentarz będzie mógł powstać na dawnym autodromie. W innym przypadku będziemy mieli w Ostródzie tor motocrossowy za 3 miliony złotych.

migi