W Ostródzie zwiększa się liczba dzieci, których rodzice odmawiają obowiązkowych szczepień. Według mocno upowszechnianych przez ruch anty szczepionkowy poglądów, szczepienia są groźne dla zdrowia i życia maluchów.
Ponad 50-cioro dzieci z Ostródy nie jest szczepione przeciw najbardziej groźnymi chorobami. Oznacza to wzrost o około 30% dzieci nieszczepionych w stosunku do zeszłego roku.
50-cioro dzieci to niby niewiele, ale weźmy pod uwagę, że jedno nieszczepione dziecko może zarazić swoją chorobą dziesiątki innych rówieśników. Nieszczepione dzieci to już duży problem w naszym kraju. Uchylanie się od obowiązkowych szczepień to przede wszystkim efekt internetowej kampanii i, według specjalistów, nieprawdziwych informacji zawartych w artykułach.
– Rodzice dzieci, którzy nie chcą szczepić swoich pociech tłumaczą, że szczepienia są – po pierwsze groźne, po drugie nie trzeba szczepić bo chorób już nie ma – mówi Zdzisław Sokołowski, dyrektor ostródzkiego SANEPID-u – To bzdura. Szczepionki są w pełni bezpieczne, a chorób nie ma bo na szczęście większość dzieci jest szczepiona. Dziecko, które nie zostało zaszczepione może zarazić innych rówieśników. Wtedy będzie wielki problem i niestety może dojść nawet do tragedii. Chodzi głównie o powikłania pochorobowe, które są najgorsze.
W Ostródzie z roku na rok jest więcej dzieci, których rodzice nie chcą szczepić swoich pociech. Lekarze namawiają, proszą, czasami straszą konsekwencjami. Niestety bez skutku. Jak przysłowiowym Grochem o ścianę.
Dorośli, którzy nie zaszczepią dzieci muszą się jednak liczyć z konsekwencjami nie tylko medycznymi ale również administracyjnymi. Na wniosek wojewody mogą dostać karę finansową. Grzywna może wynieść do 10 tysięcy złotych.
migi