W takich warunkach uczą się ostródzkie dzieci. Nowe skrzydło Szkoły Podstawowej numer 4 w Ostródzie zostało otwarte. Oficjele wczoraj (01.09) przecięli wstęgę, ale to dziś prawdziwy test przechodzi dobudowany obiekt. Inwestycja ma być odpowiedzią władz miasta na niż demograficzny, który niestety dopadł Ostródę. W tym roku poszło do szkoły ponad 40 dzieci mniej niż rok temu.
W takich warunkach uczą się ostródzkie dzieci. Nowe skrzydło SP4 otwarte.
Bocianów w okolicach Ostródy niby tyle samo, a dzieci rodzi się coraz mniej. Szkoły w Ostródzie powoli zaczynają świecić pustkami. Na razie tragedii nie ma, ale corocznie pierwsze klasy podstawówek przyjmują mniej uczniów. W tym roku to ponad 40 maluchów. Czyli mniej więcej dwie klasy.
– Ostróda nie jest odosobnionym przypadkiem, w całym kraju mamy niż demograficzny — mówi Rafał Dąbrowski, Burmistrz Ostródy. – Podnosimy poziom edukacji w naszym mieście, polepszamy warunki nauki. Robimy wszystko, żeby w Ostródzie żyło się lepiej.
Te „lepsze” warunki to na przykład nowe skrzydło ostródzkiej SP4, przy hali Ostródzkiego Centrum Sportu i Rekreacji, które zostało udostępnione uczniom od 1 września. Inwestycję planowano w naszym mieście, kiedy burmistrzem był jeszcze Zbigniew Michalak. Rafał Dąbrowski projekt dopracował, a także za jego kadencji pozyskano dodatkowe dotacje na wyposażenie. Nowa przybudówka kosztowała ponad 6,5 miliona złotych z całkowitym wyposażenie. Z czego prawie 4 miliony to rządowa dotacja z funduszu Polski Ład.
A wracając do uczniów i statystyk. Bo w sumie początek roku szkolnego. W tym roku w ostródzkich szkołach będzie się uczyło 2639 uczniów (szkoły podstawowe), w tym w klasach pierwszych 295 maluchów. Najwięcej oddziałów ma w tym roku SP3, bo (tylko albo, aż…) 4 – 83 „pierwszaków”. Niestety na końcu statystyk jest SP6 z im. Kornela Makuszyńskiego z jednym oddziałem i tam w tym roku będzie się uczyło 25 dzieci.








Foto: migi/Urząd Wojewódzki w Olsztynie




