Nasz Głos Ostróda

Piszemy o tym, co nas boli, co nas cieszy. O tym, co dla nas, mieszkańców Ostródy i okolic, jest ważne, o tym co nas interesuje.

Ludzie

WANDALE NISZCZĄ POJEMNIKI PCK PRZEZNACZONE NA UBRANIA

W wielu miejscach Ostródy ustawiono specjalne pojemniki należące do Polskiego Czerwonego Krzyża. Można do nich wrzucać niepotrzebne nam już ubrania, które dostają drugie życie. Niestety, dość często pojemniki są dewastowane, zdarzały się nawet przypadki ich kradzieży.

Dzięki ubraniom pieniądze, sprzęt i rowery rehabilitacyjne

Pojemniki obsługuje firma Wtórpol, która częściowo odsprzedaje odzież w dobrym stanie w innych krajach, ta gorsza przerabiana jest na czyściwo. Z zarobionych pieniędzy część wraca do PCK na działalność statutową.

Jak mówi Stanisław Makowski, kierownik biura Oddziału Rejonowego Ostródzkiego PCK:

Pieniądze wpływają do Zarządu Głównego, zarząd rozdziela na okręgi, a okręgi rozdzielają na Zarządy Rejonowe. Nie tylko pieniądze do nas wpływają. Ostatnio zakupiono sprzęt rehabilitacyjny w postaci wózków inwalidzkich, chodzików i kul, a także rowery rehabilitacyjne na trzech kołach. W Ostródzie w wypożyczalni jest sześć takich rowerów. To jest właśnie z tych pieniędzy. Dodatkowo część osób dostaje z firmy poprzez PCK taki sprzęt do użytkowania cały czas na podstawie umowy.

Wandale nie próżnują

Za pojemniki, nie tylko na terenie Ostródy, ale i całej Polski, odpowiedzialna jest firma Wtórpol. Zatrudnia ona pracowników, którzy co jakiś czas je opróżniają. Zdarza się, także u nas, że wandale niszczą, rozwalają kontenery, wyrzucają odzież, która później leży dookoła. Część osób, zamiast wrzucać odzież do pojemników, stawia ją w workach obok. Później robi się nieporządek, ponieważ niektórzy szukając ubrań rozwalają worki. Jeśli takie sygnały trafiają do ostródzkiego PCK, od razu są informowani pracownicy odpowiedzialni za opróżnienia pojemników. Przyjeżdżają, naprawiają, sprzatają.

O niszczących Stanisław Makowski wspomina:

Są specjaliści, którzy robią specjalne haki i wyciągają. Nie niszczą, ale wyciągają. Ale są też tacy, którzy odpowiednimi narzędziami obcinają kłódki, wyłamują blachy. Wyrzucają potem wszystkie ubrania na zewnątrz. Policji trudno znaleźć sprawców. Gdyby złapać sprawcę na gorącym uczynku, byłoby łatwiej. A tak straż miejska do nas dzwoni, że gdzieś stoi zniszczony kontener. Od razu zgłaszam firmie, by to naprawiła.

Na terenie regionu podchodzącego pod ostródzki oddział PCK, czyli Miasta Ostródy i gmin Ostróda, Miłomłyn, Grunwald i Gietrzwałd umiejscowionych jest około 70-ciu taki pojemników na ubrania. W naszym powiecie są dwa oddziały terenowe PCK. Północne gminy są terenem działania oddziału w Morągu, a południowe w Ostródzie.

Konkurencja kradnie pojemniki?

Rocznie zdarza się od 10 do 15 zniszczeń pojemników. To celowe zniszczenia. Chodzi o to, żeby dostać się do środka. Co ciekawe, zdarzają się także kradzieże.

Jedna z fundacji, działająca także na naszym terenie, ukradła nam kilka pojemników. Dysponują swoimi samochodami, podjeżdżają i ładują pojemnik na pakę. Potem nasze naklejki odklejają, malują na nowo i stawiają je ze swoim logo – mówi Stanisław Makowski. – W tej chwili prowadzone jest dochodzenie prokuratorskie i już udowodniono, że trzy pojemniki skradzione na terenie Ostródy są nasze. Udało nam się je odzyskać. Na terenie całego kraju tak się dzieje. Nasze pojemniki różnią się w budowie od innych. W tej chwili koło Biedronki w białych koszarach stoją dwa nasze pojemniki, a obok stoi właśnie pojemnik tej fundacji.

Jeśli pojemnik jest przepełniony czy wokół niego leży odzież, to ludzie dzwonią do ostródzkiego PCK, po czym są one opróżniane. Gorzej, jeśli chodzi o ochronę. Tutaj duże pole do popisu miałaby straż miejska i ewentualnie policja. Już zdarzały się przypadki, że kilka razy złapano wandali na gorącym uczynku i policja prowadziła dochodzenie. Niestety sprawy kończyły się umorzeniem ze względu na niską szkodliwość.

Najczęściej niszczone są pojemniki przy garażach w pobliżu cmentarza na ulicy Chrobrego oraz koło Intermarche. Zdarzały się nawet przypadki znalezienia w środku „mieszkańców”. Osoby, które opróżniają kontenery zgłaszały, że w momencie, kiedy chcieli je opróżniać okazywało się, że w środku śpi np. dwójka ludzi.

Potrzebne ubrania w dobrym stanie

Wraz z ostródzkim PCK mamy apel do naszych czytelników. Zwracajcie uwagę na to, czy pojemnik nie jest uszkodzony. Jeśli zauważycie zniszczenia, możecie zadzwonić bezpośrednio do PCK.

Przypominamy też o tym, by nie stawiać worków z ubraniami obok pojemnika, lecz by wrzucać to do środka. Oczywiście odzież powinna być czysta i w dobrym stanie. Po prostu nie oddawajcie rzeczy, w których sami byście nie chcieli chodzić.

– Zdarzają się przypadki, że ludzie traktują nasze kontenery jak śmietnik. Wrzucane są zwykłe szmaty, które nie nadają się do użytku. Ba! Zdarzają się nawet pampersy z nieczystościami, kłody drzewne i inne najróżniejsze rzeczy. Tylko to nie jest śmietnik, a pojemnik, który opróżniamy i wydajemy później ludziom tą odzież. Trzeba dodać, że my sami opróżniamy dwa pojemniki koło biedronki w białych koszarach i te ubrania przekazujemy później potrzebującym. Część tej odzieży nie nadaje się do dalszego użytkowania. – mówi S. Makowski.– Jest możliwość, żeby przywieźć ubrania bezpośrednio do nas. My w magazynie ją posegregujemy, a później wydamy potrzebującym. W tej chwili bardzo dużo osób bezdomnych przychodzi do nas, trafiają się także ludzie biedni, którzy potrzebują ubrań dla swoich dzieci. Część ludzi zarzuca nam , że PCK tymi ubraniami handluje. To są bzdury. PCK tym nie handluje – kończy kierownik ostródzkiego biura rejonowego PCK.

mat