Osiedle Plebiscytowe w Ostródzie najprawdopodobniej będzie mieć więcej mieszkańców. Spełnia się czarny sen osób, które w ostatnich miesiącach protestowały w sprawie zabudowy cypla Pauzeńskiego. Pomimo starań urzędników i społeczników może nie uda się wstrzymać inwestycji. Takie wieści płynął z ostródzkiego ratusza.
Walczą o spokój na osiedlu domków jednorodzinnych
O cyplu Pauzeńskim zrobiło się głośno na początku tego roku. Wówczas mieszkańcy osiedla Plebiscytowego zostali poinformowani o wszczęciu procedury wydania pozwolenia na budowę na terenach zielonych. Ich obawę wzbudziła skala inwestycji i rodzaj zabudowy. Właściciel terenu nad jeziorem Pauzeńskim chce tam zbudować osiedle bloków. Ma to umożliwiać plan zagospodarowania przestrzennego z 2005 roku. Dokument dopuszcza tam zabudowę wielorodzinną, choć według mieszkańców opis dokumentu niezgodny jest ze wskazaniami graficznymi. Wówczas sprawą zainteresowały się władze miasta mijającej kadencji z burmistrzem Zbigniewem Michalakiem. Radni 23 kwietnia tego roku przyjęli uchwałę, w której burmistrz Zbigniew Michalak mógłby rozpocząć procedurę zmiany planu i zablokować inwestycję. To jednak wiązałoby się z gigantycznym, bo nawet 20-milionowym odszkodowaniem dla właściciela terenu.

Nowa władza nowe nadzieje
W trakcie mieliśmy wybory samorządowe a temat zabudowy terenów zielonych nad jeziorem Pauzeńskim był jednym z tych, które przewinęły się w kampanii. Wybory wygrał Rafał Dąbrowski i jeszcze jako burmistrz elekt zabrał głos podczas sesji. Tam może zbyt pochopnie powiedział, że mieszkańcom pomoże. Pochopnie, bo niektórzy na sali mogli odebrać to tak, że sprawa jest już załatwiona. Nic bardziej mylnego. Prawo się nie zmieniło. Trzeba jednak przyznać, że nowa ekipa rządząca w Ostródzie zajęła się tematem. W czerwcu w ostródzkim zamku odbyło się spotkanie władz Ostródy, władz Powiatu i mieszkańców. Z dyskusji niewiele wynikło. Nikt nie chciał winy wziąć na siebie, bo tej nie ma. Mieszkańcy nie chcą mieć blokowiska za oknami, bo mieszkają na osiedlu domków jednorodzinnych. Władze powiatu wydały decyzję na podstawie planu zagospodarowania przestrzennego z 2005 roku. Z kolei władze miasta niewiele mogły zrobić, bo wstecznie decyzji sprzed 19 lat zmienić nie można. Mieszkańcy zostali odesłani do wojewody, a następnie do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Po miesiącach oczekiwania jest decyzja.
Trzeba będzie poznać nowych sąsiadów?
Informacje, które uzyskaliśmy dziś (21.11) w Urzędzie Miasta nie są dla mieszkańców korzystne. Sąd zdecydował o tym, że uchwała z 2005 roku jest ważna. Mówi Małgorzata Nowicka, naczelnik Wydziału Geodezji i Gospodarki Przestrzennej
Grupa, osób mieszkających na Cyplu zaskarżyła naszą uchwałę z roku 2005 roku do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Olsztynie. Tę uchwałę, o której jest mowa od wiosny tego roku. Na ten moment Sąd Administracyjny, uznał ją w mocy, jako obowiązującą i oddalił skargę mieszkańców. Daje to możliwość realizacji inwestycji w zapisach takich, jakie obowiązują od 2005 roku.
Teraz mieszkańcy, którzy walczą o Cypel będą mieli możliwość odwołania się. Na ten moment deweloper NBM Nowoczesne Budowanie Domów Sp.z o.o. może zrealizować wydane dwa pozwolenia na budowę. To łącznie 4 budynki mieszkalne wielorodzinne. Do tematu będziemy jeszcze wracać na portalu Nasz Głos Ostróda.