Władze Ostródy mają już dość krnąbrnych dłużników zalegających z opłatami za mieszkania komunalne. Tych najbardziej niepokornych jest w Ostródzie ponad 120-stu. Całkowita kwota zadłużenia wszystkich dłużników wynosi prawie 3 miliony złotych.
Duże zadłużenie niektórych lokatorów
Miejska Administracja Budynków Komunalnych (spółka miejska) miała zawsze kłopoty z osobami, które mimo pomocy ze strony samorządu w postaci „dachu na głową”, wykorzystywała tę pomoc. Wykorzystywanie polegało i polega na tym, że notorycznie nie są opłacane rachunki za pobyt w lokalu. Najbardziej zatwardziali dłużnicy mają zadłużenie grubo przekraczające 10 tysięcy złotych. Takich lokali, a dokładnie ich najemców, jest w Ostródzie ponad 120-stu. Do tego dochodzą dłużnicy z mniejszymi zaległościami. Niestety sumując kwotę, jaką są winni lokatorzy mieszkań komunalnych w Ostródzie, daje to około 3 milionów złotych.
Powstanie osiedle kontenerów?
– Musimy sobie z tym problemem poradzić, za takie pieniądze można wyremontować te lokale, które są zniszczone i wymagają natychmiastowego odnowienia – mówi Agnieszka Majewska-Pawełko, zastępca burmistrza Ostródy. – Mamy w planach utworzenie osiedla składającego się z kontenerów, do których będą eksmitowani wszyscy ci, którzy notorycznie zalegają z opłatami czynszowymi. To oczywiście ostateczność. Ale są lokatorzy, którzy z premedytacją nie płacą i niestety nie ma widoku na to, żeby to zadłużenie malało. Mamy miejsce, gdzie ewentualnie mogłoby powstać takie miasteczko kontenerów, jednak jest to tylko projekt. Podkreślam – nie chcemy tego robić, ale musimy być fair wobec osób, które regularnie opłacają czynsz. Eksmisja do lokali zastępczych będzie ostatecznością.
Osiedle „kontenerowców” to jednak daleka przyszłość, choć w wielu innych miastach takie rozwiązania wobec osób nie płacących i nie chcących wogóle płacić są stosowane. Decyzja o ewentualnym powstaniu takiego miejsca może zostać podjęta pod koniec tego roku. Na razie trwa weryfikacja osób zadłużonych oraz, co ważne, negocjacje z nimi – co z można w ich sytuacji zrobić. Jest bowiem kilka opcji, które mają pomóc w wyjść z zadłużenia. Każdy zadłużony może wystąpić o rozłożenie spłaty na raty, z tej opcji coraz więcej mieszkańców budynków komunalnych zaczyna korzystać, kolejną alternatywą jest odpracowanie zadłużenia (tu też mnóstwo osób zgłasza się do MABK).
Kontenery to ostateczność
– Zauważyliśmy, że widmo ewentualnej eksmisji do, jak to niektórzy nazywają – baraków, jest skuteczna –dodaje zastępca burmistrza Agnieszka Majewska-Pawełko. – Bardzo dużo osób zaczęło sobie zdawać sprawę, że to już nie są przelewki, nie można cały czas wodzić za nos miejską administrację. Jest mnóstwo osób w Ostródzie, które płacą wszystko na czas, dbają o powierzone im mieszkania, jest też dużo osób, które od lat czekają na przyznanie im mieszkania komunalnego. Niestety, jeśli trzeba będzie najbardziej „opornych” lokatorów przenieść do kontenerów, to będzie to zrobione. Miejmy nadzieję, że ci najbardziej zadłużeniu, którzy nawet nie chcą z nami rozmawiać, wreszcie się opamiętają.
Kontenery to ostateczność. Wystarczy odrobina dobrej woli, rozmowa z administratorem i można dojść do porozumienia. Żadnej ze stron – władze MABK, samorząd miasta i najemca, nie zależy na ekstremalnym rozwiązaniu kłopotu.
migi, fot: pixabay