O znalezisku fragmentów czołgów lub czołgu w lesie w pobliżu miejscowości Kalbornia koło Dąbrówna wiedzieliśmy od grudnia 2019 roku. Po rozmowie z producentami programu „Poszukiwacza Historii” z informacją postanowiliśmy poczekać do momentu wydobycia jego części. Ten moment nadszedł dziś!.
W lesie koło Dąbrówna Krzysztof Kurowski natknął się na fragmenty czegoś wielkiego pod ziemią. Poinformował o tym Olafa Popkiewicza i Sebastiana Witkowskiego z program „Poszukiwacze Historii”. Przez kilka miesięcy trwało zdobywanie odpowiednich pozwoleń, by móc wydobyć to, co pod ziemia się znalazło, swoją pomoc okazał też Wójt Dąbrówna i Nadleśnictwo Olsztynek. Dziś 11 marca ekipa programu dokonała wydobycia fragmentów czołgu T-34 w ramach badań archeologicznych.
Dziś pod Dąbrównem znaleźliśmy relikt po wydarzeniach dokładnie z dnia 21 stycznia 1945 roku, kiedy to V armia pancerna Armii Czerwonej podeszła pod granicę Prus Wschodnich. – mówi Olaf Popkiewicz z programu „Poszukiwacze Historii.”. – Tutaj Niemcy przygotowali linie obrony, które Rosjanie bardzo szybko przeszli. Dokładnie 21 stycznia o godzinie piątej rano pod ten rów pancerny podeszły oddziały 186 brygady V Armii Pancernej razem z saperami z zadaniem utorowania sobie przejścia przez rów pancerny. Rów miał głębokość około 3 metrów i szerokość około 6 metrów. Czołg tam wjeżdżał i nie mógł o własnych siłach wyjechać. Żeby zrobić przejście najprawdopodobniej Rosjanie wrzucili tam wrak swojego czołgu, który dzień wcześniej został w tej okolicy zniszczony. Miał on służyć jako kładka dla innych pojazdów.
Czołg został wrzucony do rowu już bez wieżyczki, która wcześniej musiała zostać uszkodzona wskutek wybuchu. Szczątki, które dziś zostały znalezione, zostały wcześniej bardzo mocno ogołocone. Jak twierdzi Olaf Popkiewicz, w roku 1954 w ramach „akcji złom” w całej Polsce pozyskiwano surowce wtórne, głównie żelazo, którego było najwięcej w czołgach. Po wojnien ajprawdopodobniej z tego pojazdu o wiele więcej zostało. W okolicy 1954 roku został pocięty i ocalało tylko to, co wbiło się głębiej w ziemię.
Jest to ładnych kilka ton czołgu T-34-85. – mówi Olaf Popkiewicz. – To świetny temat – zakopany czołg. Historia drugiej wojny światowej, takie pancerne relikty dla mnie i dla moich telewidzów to dosyć ważna sprawa, dlatego uznaliśmy, że jest to temat priorytetowy
Oprócz czołgu znaleziono też przedmioty niebezpiecznego pochodzenia, które nadzór saperski zabezpieczył dla saperów. Były to pociski kalibru 85 mm przeciwpancerne i odłamkowe.
Programu telewizyjnego przygotowanego przez „Poszukiwaczy Historii” i poświęconego wydobyciu czołgu możemy oczekiwać na przełomie kwietnia – maja.