Inwestycje/BiznesSamorząd

WIELKA KŁÓTNIA O 2,76 PLN – CZY WÓJT ZAPEWNI TRANSPORT NA TERENIE GMINY?

REKLAMA

Transport publiczny to kolejna – po oświacie – kość niezgody pomiędzy wójtem gminy Ostróda Bogusławem Fijasem a burmistrzem Ostródy Zbigniewem Michalakiem. Temat konfliktu o wozokilometry za przejazdy miejskich autobusów jeżdżących na terenie gminy, który w ostatnim czasie rozgrzewa ostródzką opinię publiczną, podjęliśmy na początku tego tygodnia. Postanowiliśmy zając się nim nieco uważniej. W oparciu o otrzymane informacje prześledzimy cały proces związany ze zmianą stawek za wozokilometr.

O problemie pisaliśmy już tutaj: Autobusy miejskie tylko w granicach Ostródy?

Teraz przedstawiamy więcej informacji.

Transport publiczny w Ostródzie i terenach ościennych, czyli w gminie wiejskiej Ostróda, wykonuje Żegluga Ostródzko-Elbląska. Co istotne, umowę z Żeglugą na powyższe przewozy ma podpisane bezpośrednio miasto. Gmina natomiast, w postaci dotacji, przekazuje miastu jak dotąd kwotę 5 zł za wozokilometr, czyli za każdy kilometr przejechany przez miejskie autobusy na terenie gminy. Rocznie daje to kwotę 481 991‬,00 zł.

Porozumienie z gminą

Do chwili obecnej wciąż obowiązuje (do 6 września 2019) porozumienie pomiędzy miastem, a gminą – porozumienie to, wraz z corocznym budżetem, było jak dotąd odnawiane. Podobnie też stało się pod koniec ubiegłego roku. Nowo wybrany burmistrz Zbigniew Michalak podpisał z wójtem Bogusławem Fijasem porozumienie dotyczące: Prowadzenia zadań w zakresie prowadzenia lokalnego transportu zbiorowego na terenie Gminy Ostróda (Wiejskiej). Innymi słowy, miasto, już od kilku lat, organizuje transport autobusowy w miejscowościach położonych w okolicach Ostródy. Gmina Ostróda w formie dotacji przekazuje Miastu środki na realizację tego zadania – transportu. Uzgodniona stawka za wozokilometr wynosiła 5 PLN i obowiązywała – w tej wysokości – od 2014 roku.

31.12.2018 – podpisanie kolejnego porozumienia miasta z gminą wiejską w sprawie powierzenia transportu na terenie gminy miastu. Łączna ilość kilometrów przejeżdżanych rocznie przez ostródzkie autobusy po terenie gminy 96 398,2 km

96 398,2 km x 5 PLN = 481.991‬,00 PLN (wg porozumienia z 31.12.2018). Tyle za roczny transport płaciła gmina miastu. Płatność odbywała się w miesięcznych ratach po ok 40.165,92 PLN.

(Skan Porozumienia z 31.12.2019)

Żegluga interweniuje w Mieście

Maj 2019 – Tuż po objęciu funkcji Prezesa Żeglugi Ostródzko-Elbląskiej nowy prezes Jakub Urbanowicz przedstawia burmistrzowi i radnym miejskim wyliczenia, z których wynika, że spółka do działalności związanej z przewozami musi dokładać. Jaki informuje Urbanowicz, ŻOE ponosi większe koszty niż otrzymuje z dotacji oraz sprzedawanych biletów. Do tej pory niedobory te były pokrywane z przychodów Żeglugi z innych działalności – rejsów wycieczkowych po Jeziorze Drwęckim, Kanale Ostródzko-Elbląskim, czy też ze sprzedaży paliw.

Rada Miasta podejmuje uchwałę

29.05.2019w ślad za przedstawionymi przez Urbanowicza informacjami, radni miejscy 29 maja 2019 przychylają się do jego argumentacji i podejmują stosowną uchwałę, dokonując zmian w budżecie miasta. To otwiera burmistrzowi drogę, a nawet obliguje go, do podpisania stosownego porozumienia z Żeglugą Ostródzko-Elbląską. Ustalone stawki zostają zwiększone z 5 PLN do 7,76 PLN w roku 2019 i 8 PLN począwszy od roku 2020.

(Uchwała Rady Miejskiej w Ostródzie o zmianach w budżecie – (link do bip).

Burmistrz pisze do Wójta, Wójt do Burmistrza

27.05.2019miasto (Michalak) pisze do gminy (Fijasa) jeszcze zanim Rada Miasta oficjalnie zatwierdziła zwiększone dopłaty dla Żeglugi. Burmistrz wystosował pismo do Wójta informujące o tym, że zmieniają się stawki za wozokilometr z 5 PLN do 8 PLN i prosi o szybkie zajęcie stanowiska: do 31.05.2019 r.

Informuje, że nowe stawki miałyby obowiązywać od 1.07.2019, zastrzegając przy tym, że strony mają możliwość rozwiązania obowiązującego porozumienia w terminie 30 dni.

(Skan pisma z 27.05.2019)

29.05.2019 – gmina (Fijas) odpowiada miastu (Michalakowi). Wójt już następnego dnia po otrzymaniu pisma odpowiada, że prosi o przesłanie uzasadnienia – wyliczenia dla stawki 8 PLN, zastrzegając, że po przedstawieniu wyliczenia, gmina gotowa jest do dalszych rozmów na temat stawki za wozokilometr.

(Skan pisma z 29.05.2019)

29.07.2019 – miasto przesyła analizę gminie, prosząc ponownie o bardzo szybkie, wręcz ekspresowe zajęcie stanowiska, bo do 01.08.2019 (3 dni). Magistrat informuje jednocześnie o możliwości rozwiązania umowy w terminie 30-dniowym, tak przez gminę jak i miasto.

(Skan pisma z 29 lipca 2019)

(Skan niezależnej analizy)

Wypowiedzenie

06.08.2019 – miasto wypowiada porozumienie gminie, w związku z brakiem zajęcia stanowiska – z 30-dniowym terminem. Innymi słowy: od 6 września 2019 roku miejskie autobusy – jeżeli nie dojdzie do porozumienia – przestaną jeździć poza miasto.

(Skan wypowiedzenia porozumienia z dnia 6 sierpnia 2019 r.)

14.08.2019 – miasto (Agnieszka Majewska-Pawełko) proponuje Gminie (Fijas) powierzenie miastu transportu po stawce 7,76 PLN za wozokilometr – taka stawka wynika z analizy przesłanej gminie 29.07.2019. To nie cofa wypowiedzenia, a tylko doprecyzowuje ofertę miasta do wyliczeń wynikających z niezależnej opinii.

(Skan pisma z 14.08.2019)

01.08.2019 – od początku sierpnia miasto i Żeglugę obowiązuje umowa na transport po wyższej stawce. 7,76 PLN w tym roku, a 8 PLN w kolejnych latach z zastrzeżeniem, że miasto będzie to weryfikować czy faktycznie taka kwota Żegludze się należy.

– To są rzeczywiste koszty ponoszone przez spółkę. Umowa jednak jest tak sformułowana, by zagwarantować miastu, że jeżeli okaże się, że wzięliśmy za dużo, to będziemy zmuszeni zwrócić. Jeśli odwrotnie, to miasto będzie musiało dopłacić wyjaśnia Prezes Żeglugi Jakub Urbanowicz.

O jakich kwotach rozmawiamy:

Wyliczenie kosztów gminy za wozokilometry:

wg stawki 5 PLN za wozokilometr rocznie:

96 398,2 km x 5 PLN = 481 991‬,00 PLN

wg stawki 7,76 PLN za wozokilometr rocznie:

96 398,2 km x 7,76 PLN = 748 050,03 PLN

Różnica: 266 059,30 PLN/w skali roku

Ostatnim, czego chcę, jest pozbawienie Ostródzian możliwości transportu do i z gminy. Zrobię, co w mojej mocy, by mieszkańcy miasta w jak najmniejszym stopniu odczuli tę sprawęmówi burmistrz Ostródy Zbigniew Michalak. Zostałem jednak wybrany na swoje stanowisko także dlatego, że obiecałem w sposób przejrzysty prowadzić miejskie finanse. Nie może być takiej sytuacji, że ostródzianie dokładają pieniądze do czegoś, co powinno być obowiązkiem kogoś innego – dodaje. – Moim priorytetem jest troska o mieszkańców Ostródy a także o to, by w miejskiej kasie nie brakowało pieniędzy na niezbędne inwestycje, by nasze miasto mogło się rozwijać. By tak się stało, musimy wypracować uczciwe warunki współpracy z tymi, którzy korzystają z miejskich benefitówkończy.

Biorąc pod uwagę jedynie realne koszty, które ponosi miasto za transport poza swoim terenem – co leży w obowiązku gminy wiejskiej – dzięki decyzji burmistrza o zerwaniu umowy z wójtem tylko do końca 2019 roku Ostróda zaoszczędzi 66.514,82 PLN. O tyle więcej powinna zapłacić gmina, by miasto nie musiało dokładać do każdego przewozu poza Ostródę. Na takie rozwiązanie zgody Bogusława Fijasa – póki co – nie ma.

NASZ KOMENTARZ

Za transport na terenie Gminy odpowiedzialny jest Wójt!

Powyższe zestawienie przedstawia korespondencję, do której udało nam się dotrzeć. W oparciu o nią już możecie wyrobić sobie pogląd na sytuację. Dla tych którym to za mało pozwoliliśmy sobie na nasz komentarz.

Jak wynika z wielokrotnie prezentowanych wypowiedzi burmistrza – postawił sobie za cel uzdrowienie dotychczasowej sytuacji, polegającej na finansowaniu przez Ostródę (pośrednio czy bezpośrednio) wielu zadań, które powinna finansować gmina. Częściowo tematy te poruszyliśmy już na swoich łamach (dla zainteresowanych – kliknij TUTAJ, TUTAJ lub TUTAJ).

W tym przypadku, gdy burmistrz otrzymał wyliczenia z Żeglugi Ostródzko-Elbląskiej, nie mógł postąpić inaczej, niż zawnioskować o podwyższenie rekompensaty. Siłą rzeczy taka decyzja odbija się również na gminie – ta może, lecz nie musi, zgodzić się na ponoszenie takich kosztów.

Zwykło się mówić, że przeciętnego mieszkańca nie obchodzi to, kto płaci. On chce dojechać do pracy i z pracy wrócić, możliwie jak najszybciej i jak najtaniej. Takie spojrzenie przedstawia tylko jedna stronę medalu. Zwykłego mieszkańca obchodzi przecież także, czy jego dzieci będą uczyły się w dobrze wyposażonych szkołach, interesuje go, czy za wstęp na wkrótce otwarty basen zapłaci 20 PLN czy np. 8 PLN. Aby podjąć konkretną decyzję tego kalibru, by dofinansować szkołę, zmniejszyć ceny za bilet na basen czy podjąć konkretną inwestycję – radni muszą mieć pieniądze w budżecie. Mając wybór: przeznaczamy pieniądze na dokładanie do przewozów poza miastem, czy na działania w mieście? – decyzja wydaje się być oczywista. Tym bardziej, że zgodnie z prawem miasto nie może finansować działań, za które odpowiada gmina! I tu dochodzimy do sedna problemu. Za przewozy na terenie Ostródy odpowiada burmistrz, za transport na terenie gminy – wójt. Odpowiedzialność próbuje być przez różne zabiegi przerzucana na burmistrza, jednak kluczowe pytanie brzmi:

Czy wójt Fijas da radę przewozić ludzi na terenie gminy?

Czy wójt gminy Ostróda „dowiezie” mieszkańców Tyrowa, Górki, Międzylesia do Ostródy? Czy zapewni transport mieszkańców Ostródy od granic miasta do zakładów pracy zlokalizowanych na terenie zarządzanej przez niego gminy?

Jedyne, o co możemy spytać Michalaka, to dlaczego jego usługi kosztują tak drogo? I tu nie do końca będzie władny udzielić odpowiedzi, bo tak naprawdę koszty ponosi spółka: Żegluga Ostródzko-Elbląska. Jeżeli sam zarząd tejże, a dodatkowo zlecona przez Żeglugę opinia bezstronnego biegłego na takie koszty wskazuje, to jedyne co burmistrz może zrobić i co zrobił, to zaproponować radzie podwyższenie kwoty rekompensaty. Wójta natomiast poinformować o zmianie stawki – jeżeli ten uzna ją za zbyt wysoką, po 30 dniach, zgodnie z podpisanym porozumieniem, miasto musi zaprzestać świadczenia usług na terenie gminy. Oczywiście wymaga to jeszcze zmiany tras, które ostatecznie i tak zatwierdzają miejscy radni.

Wójt miałby rację, ale…

Wójt miałby rację mówiąc, że miał za mało czasu na decyzję, gdyż otrzymywał pisma z 3-dniowym terminem na zajęcie stanowiska. A od czasu otrzymania niezależnego wyliczenia – opinii, do otrzymania wypowiedzenia porozumienia, minęło zaledwie 6 dni. Miałby rację, gdyby nie fakt, że o sprawie, co wynika z dokumentów, wiedział już w maju. Dodatkowo, wypowiedzenie z 6 sierpnia daje gminie jeszcze 30 dni na podjęcie działań.

Czy gmina rozważa skorzystanie z propozycji miasta?

Bogusław Fijas, wójt gminy Ostróda:

Z takiej propozycji nie skorzysta żaden samorząd. Nie ma w Polsce samorządu (wiejskiego – przyp. Red.), który płaci 8 złotych za wozokilometr za wyjątkiem tych, które muszą organizować ten transport. W Iławie gmina wiejska płaci 2,2 za wozokilometr. 5 złotych to już jest stawka wygórowana. Komentując kursy wykonywane na terenie gminy, to w większości są to kursy przywożące pracowników z Ostródy do Morlin i z powrotem. To mieszkańcy Ostródy na tym najwięcej ucierpią. Jednoznacznie twierdzę, że jest to działanie na szkodę miasta. Zaprzestanie działalności przewozów z dniem 6 września wygeneruje tylko oszczędności dla gminy.

Tak na marginesie, ja mam środki w budżecie zarezerwowane na wozokilometry – oczywiście na poziomie 5 złotych. Jeżeli nie dojdziemy do porozumienia, rozpiszę przetarg i może się okazać, że firmy zewnętrzne dadzą znacznie niższą kwotę niż nawet 5 złotych, bo to jest wysoka stawka wozokilometra poza terenem miasta. Każdy wie, że samochód poza miastem spala mniej paliwa na kilometr niż w mieście. Koszty przewozu poza miastem są znacząco mniejsze.

Jeżeli wójt uważa stawkę 7,76 PLN za zbyt wysoką, to – by być fair w stosunku do swoich wyborców i dbać o finanse gminy – umowy nie powinien podpisywać. Jednak nie zdejmuje to z niego obowiązku zapewnienia transportu publicznego na terenie gminy. Medialne obarczanie tylko burmistrza odpowiedzialnością za to, że przez blisko 3 miesiące wójt nie przygotował się do tej sytuacji, jest – w naszej opinii – nietrafione. 

REKLAMA