Rafał Dąbrowski może dopisać do ubiegłorocznego wyniku jeszcze jeden głos. Podczas środowej sesji Rady Miejskiej w Ostródzie burmistrz otrzymał zarówno wotum zaufania, jak i absolutorium. W obu przypadkach wynik był identyczny: 21 radnych za, ani jednego głosu przeciw i ani jednego wstrzymującego się. Tym razem nie zabrakło również nikogo z radnych.
Najpierw radni zajęli się raportem o stanie Gminy Miejskiej Ostróda za 2025 rok. Po przedstawieniu dokumentu i zakończeniu debaty przystąpili do głosowania nad wotum zaufania dla Rafała Dąbrowskiego. Wynik nie pozostawił miejsca na jakiekolwiek interpretacje: 21 głosów za.
Następnie rada rozpatrzyła sprawozdanie finansowe oraz sprawozdanie z wykonania budżetu miasta za 2025 rok. Po zapoznaniu się między innymi z pozytywną opinią Regionalnej Izby Obrachunkowej i stanowiskiem Komisji Rewizyjnej radni zagłosowali nad absolutorium. Tu rezultat był dokładnie taki sam: 21 głosów za, zero przeciw i zero głosów wstrzymujących się.
Wotum i absolutorium bez najmniejszego pęknięcia
Wotum zaufania jest polityczną oceną działalności burmistrza i przedstawionego przez niego raportu o stanie miasta. Absolutorium dotyczy natomiast przede wszystkim sposobu wykonania budżetu. W środę Rafał Dąbrowski otrzymał więc od rady dwa czytelne komunikaty: radni pozytywnie ocenili zarówno ogólny kierunek zarządzania Ostródą, jak i gospodarkę finansową miasta w 2025 roku.
Co ważne, poparcie nie ograniczyło się wyłącznie do radnych kojarzonych z zapleczem burmistrza. Za obiema uchwałami zagłosowała cała, licząca 21 osób Rada Miejska. Nie było głosów przeciwnych, nie było wstrzymujących się, nie było też taktycznego poszukiwania wyjątkowo pilnej sprawy poza salą obrad.
Krótko mówiąc: pełne 21 na 21.

Rok temu zabrakło jednego radnego. Teraz był komplet
Także przed rokiem Rafał Dąbrowski otrzymał jednogłośne poparcie radnych obecnych na sesji. Wtedy jednak w głosowaniach uczestniczyło 20 osób. Jedynym nieobecnym był radny Leszek Potorski.
Nie można oczywiście powiedzieć, jak zagłosowałby radny Potorski, gdyby pojawił się wówczas na sali. Nieobecność nie jest przecież ani głosem za, ani głosem przeciw. W tym roku nie pozostawił już jednak miejsca na domysły. Był obecny i – podobnie jak pozostałych 20 radnych – poparł zarówno wotum zaufania, jak i absolutorium.
Czy przekonał go rok pracy burmistrza? Tego z samego wyniku głosowania nie wyczytamy. Wiemy natomiast, że Rafał Dąbrowski poprawił rezultat w jedyny sposób, w jaki było to jeszcze możliwe. Rok temu miał za sobą wszystkich obecnych radnych. Teraz ma na papierze głosy całej rady.
Można więc pół żartem powiedzieć, że burmistrzowi udało się przekonać nawet nieobecnego. Przez ten rok miał przecież sporo okazji, by część radnych do siebie zniechęcić, coś popsuć albo stracić choćby fragment wcześniejszego kredytu zaufania. Tymczasem stało się odwrotnie – poparcie nie zmalało, lecz wzrosło do pełnych 21 głosów. Wystarczyło więc poczekać rok, aż radny Potorski pojawi się na sali i również naciśnie przycisk „za”.

Sto procent rady
Matematyka jest tym razem wyjątkowo prosta. W 2025 roku za burmistrzem zagłosowało 20 z 21 członków rady, ponieważ jeden radny nie uczestniczył w sesji. W tym roku obecny był komplet, a każdy z radnych nacisnął przycisk „za”.
Oznacza to pełne, stuprocentowe poparcie całego składu Rady Miejskiej w dwóch najważniejszych dla burmistrza głosowaniach w roku. Rafał Dąbrowski otrzymał więc nie tylko absolutorium za wykonanie budżetu i wotum zaufania. Otrzymał także wynik, którego poprawić już się nie da. Można go najwyżej powtórzyć.




