Wracają siarczyste mrozy w powiecie ostródzkim! Synoptycy przewidują w naszym mieście spadek temperatur do minus 15 stopni. W powiecie ostródzkim termometry przez najbliższe dni pokażą nawet -20. To bardzo trudny czas dla tych, którzy nie mają dachu nad głową. Sprawdziliśmy co Ostróda w takich sytuacjach ma do zaoferowania osobom bezdomnym.
Wracają siarczyste mrozy w powiecie ostródzkim! Odwiedzamy noclegownię i koczowisko
W Ostródzie działa jedna noclegownia dla osób potrzebujących. Na schronienie może tam liczyć jednorazowo 15 osób. Przygotowano 10 łóżek dla mężczyzn i 5 dla kobiet. Każdy, kto zwróci się o pomoc, może liczyć na dach nad głową, łóżko (piętrowe), pościel, do dyspozycji jest też kuchnia, jadalnia i łazienka z prysznicem, serwowany jest też darmowy posiłek. Każdy może tam zrobić pranie, a w razie potrzeby wymienić swoje ubranie na czyste, ciepłe i suche.
Nasz placówka jest otwarta codziennie, w okresie jesienno-zimowym przyjmujemy potrzebujących od godziny osiemnastej, o ósmej rano zamykamy — mówi Adam Just, kierownik Działu Profilaktyki Uzależnień i Przeciwdziałania Przemocy Domowej MOPS w Ostródzie. – Nie jesteśmy w stanie działać całodobowo, jest to ograniczone personelem, który musi się takimi osobami opiekować. Trafiają do nas osoby, które są w kryzysie bezdomności z różnych powodów. Każda osoba to oddzielna historia.
W Ostródzie nie wiadomo dokładnie ile jest osób bezdomnych. Straż Miejska ma swoje dane, ale te zależą od pory roku. Zimą osób przyznających się do kryzysu bezdomności jest znacznie mniej niż latem. Ale właśnie zimą takie osoby są pod szczególną opieką funkcjonariuszy. Niestety nie wszyscy chcą pomocy.
Co z tego, że patrol odnajdzie osobę bezdomną i zaproponuje noclegownię, jak taka osoba nie chce z pomocy skorzystać — wyjaśnia Andrzej Bartnicki, Komendant Straży Miejskiej w Ostródzie. – Nie możemy ich do niczego zmusić. Oni wolą przebywać w swoich miejscach. Nam niestety pozostaje tylko patrolowanie takich miejsc i sprawdzanie, czy wszystko w porządku.
Ostródzka noclegownia to miejsce, gdzie każdy może przenocować i przeczekać trudne warunki, ale musi się dostosować do panujących tam zasad. Ma być czysto, spokojnie, a przede wszystkim „na trzeźwo”. Ten ostatni punkt regulaminu to najczęstszy powód, dla którego bezdomni rezygnują z oferty pomocy.
Każda osoba jest badana na zawartość alkoholu, wiedzą o tym wszyscy, którzy do nas przychodzą — dodaje Adam Just. – Niestety ta procedura niektórych odstrasza.
Odstrasza do tego stopnia, że w obecnym okresie zimowym tylko jedną noc Ostródzka noclegownia miała komplet „gości” (i tylko mężczyźni, do tej pory nie było żadnej kobiety). Na co dzień są wolne miejsca, jednak niektórzy wolą rozgrzewkę w płynie z procentami i nocleg w warunkach uwłaczających ludzką godność, niż ciepły kąt. W takich warunkach mieszkają bezdomni w Ostródzie. Odwiedziliśmy koczowisko.
/-migi/

